Katar 2022: Ze skrajności w skrajność. Upał i duchota, a niezbędne będą… kurtki

Trening reprezentacji Polski w Doha
Na zdjęciu: Trening reprezentacji Polski w Doha

To nie jest temat zastępczy, a realny problem, który wymusza serię działań. Warunki pogodowe panujące w Katarze to dla sztabu wielkie wyzwanie i fakt, na bazie którego buduje się trening. Tak właśnie było na pierwszych zajęciach, jakie reprezentacja Polski odbyła w Doha.

  • Kadra trenuje w komfortowych warunkach, ale jednego Katarczycy nie są w stanie zapewnić
  • Jak powiedział nam Czesław Michniewicz, mecz z Arabią Saudyjską piłkarze z konieczności będą oglądać w kurtkach
  • Do pierwszego spotkania z Meksykiem zostały już tylko cztery dni

Powietrze stoi w miejscu

Odkładając na moment na bok fundamentalne sprawy, jakimi są prawa człowieka, i skupiając się wyłącznie na piłce, trzeba Katarczykom przyznać, że robią wszystko, by Biało-czerwoni czuli się w ich kraju komfortowo. Ośrodek treningowy zlokalizowany na obiektach lokalnego klubu Al Kharaitiyat SC ma perfekcyjnie równą murawę, a specjalnie oddelegowane do tego osoby dbają, by każda zachcianka Polaków była spełniona. Jednak nawet przy dobrych chęciach nie są w stanie zmienić klimatu panującego w Katarze. Problemem nie jest temperatura, która przekracza 30 stopni – w takiej zazwyczaj rozgrywa się wielkie turnieje – a wilgotność powietrza. Ta regularnie przekracza 70 proc., a to sprawia, że człowiek poci się od samego stania. W dodatku powietrze stoi w miejscu, nie ma nawet delikatnych zrywów wiatru, które mogłyby dać poczucie lekkiej ulgi.

Dlatego pierwszy trening miał przede wszystkim zaaklimatyzować drużynę i dać odpowiedź na pytanie, na ile aklimatyzacja jest możliwa. Czesław Michniewicz podzielił zajęcia na kilka części, gdzie zawodnicy grali najpierw na niewielkich fragmentach boiska, później na coraz większych. Wszystko na maksymalnej intensywności przerywanej odpoczynkiem tej samej długości, co zajęcia. Zachowania organizmów będą oczywiście monitorowane, a wnioski wyciągane.

W kurtkach na meczu

Polska w fazie grupowej zagra na dwóch stadionach, z czego jeden z nich, Education City Stadium, jest klimatyzowany. Na nawiew dobiegający zza linii bocznej narzekali ostatnio sędziowie asystenci, którzy zaraz po zakończeniu meczów czuli się fatalnie. Okazuje się, że i o tym myśli sztab kadry, bo jak zdradził nam Czesław Michniewicz, rezerwowi mecz z Arabią Saudyjską, rozgrywany o godz. 14 miejscowego czasu przy największym uderzeniu gorąca, będą obserwować w kurtkach.

Planem na sobotę jest natomiast zwiedzenie obu stadionów. Organizatorzy wyrazili na to zgodę pod warunkiem… niewchodzenia na murawę. – Możemy patrzeć, ale nie dotknąć – żartował Michniewicz.

Mecz z Meksykiem już we wtorek. Zostanie rozegrany o godz. 19 miejscowego czasu. Prognozy mówią, że będzie wówczas 26 stopni, jednak przy 70-procentowej wilgotności powietrza.

Komentarze