Reprezentant Argentyny: jeden z Polaków prosił mnie, żebyśmy więcej nie atakowali

Nicolas Tagliafico
PressFocus Na zdjęciu: Nicolas Tagliafico

Ciekawej wypowiedzi udzielił Nicolas Tagliafico, który wziął udział w transmisji na żywo na platformie streamingowej “Twitch”. Jak przyznał lewy obrońca, jeden z Polaków podczas grupowego meczu na mistrzostwach świata w Katarze prosił go po hiszpańsku, aby Argentyńczycy już więcej nie atakowali bramki strzeżonej przez Wojciecha Szczęsnego.

  • Nicolas Tagliafico zdradził kulisy spotkania z “Biało-Czerwonymi”
  • 30-latek wyjawił prośbę, którą skierował do niego jeden z Polaków
  • Boczny defensor przyznał, że podopieczni Michniewicza unikali gry

Nicolas Tagliafico o meczu przeciwko Polsce na mundialu

Nicolas Tagliafico wziął udział w transmisji na żywo na “Twitchu”, gdzie udzielił kilku bardzo ciekawych wypowiedzi na temat zakończonych niedawno mistrzostw świata. 30-latek zahaczył także o polski wątek, bowiem wyjawił, że przy stanie 2:0 w trakcie grupowego meczu PolskaArgentyna jeden z naszych reprezentantów miał prosić go łamanym hiszpańskim o to, żeby Argentyńczycy nie przeprowadzali już więcej ataków na bramkę strzeżoną przez Wojciecha Szczęsnego.

W meczu z Polską po pierwszym naszym golu oni nie chcieli już więcej grać. Kiedy zdobyliśmy drugiego, około 60. minuty, jeden z Polaków powiedział do mnie, na ile potrafił po hiszpańsku: nie atakujcie więcej, proszę! Kolejny gol mógłby ich wyeliminować – stwierdził Nicolas Tagliafico.

Gdyby wyszedł Meksyk, wszystko by się zmieniło. Wyeliminowaliby Francję, doszłoby do chaosu w drabince i nie zostalibyśmy mistrzami świata – dodał z przymrużeniem oka lewy obrońca.

Przypomnijmy, że reprezentacja Argentyny ostatecznie została mistrzem świata. Leo Messi i spółka w finale po emocjonujących rzutach karnych pokonali Francję. Pocieszeniem dla Polaków jest fakt, że podczas MŚ 2022 przegraliśmy tylko dwa spotkania – z finalistami turnieju w Katarze. “Biało-Czerwoni” zakończyli zmagania na etapie 1/8 finału, a z posadą pożegnał się Czesław Michniewicz.

  • Oglądaj treści na naszym kanale:

Komentarze