Luis Enrique wskazał najlepszego piłkarza w historii reprezentacji Hiszpanii

Luis Enrique
PressFocus Na zdjęciu: Luis Enrique

Luis Enrique jak zapowiedział, tak zrobił – selekcjoner reprezentacji Hiszpnii przeprowadził transmisję na Twitchu, a w kulminacyjnym momencie oglądało go aż 150 tysięcy widzów.

  • Luis Enrique wyznacza trendy w europejskim futbolu
  • Hiszpan zamiast tradycyjnych konferencji prasowych zdecydował się na transmisje na Twitchu
  • 52-latek poruszył kilka bardzo ciekawych tematów

Luis Enrique streamuje na Twitchu

Selekcjoner reprezentacji Hiszpanii Luis Enrique nie ma najlepszych relacji z rodzimymi dziennikarzami, dlatego postanowił, że podczas mistrzostw świata w Katarze zamiast brać udział w tradycyjnych konferencjach prasowych będzie komunikował się z kibicami za pośrednictwem Twitcha, gdzie można prowadzić transmisje na żywo.

W piątek wieczorem 52-letni trener przeprowadził swojego pierwszego streama i poruszył kilka bardzo interesujących wątków. Selekcjoner “La Furia Roja” m.in. wskazał najlepszego piłkarza w historii reprezentacji Hiszpanii czy wymienił swoich faworytów do końcowego triumfu w Katarze.

Najlepszy piłkarz wszech czasów, jeśli chodzi o reprezentację Hiszpanii? Mieliśmy i mamy wielu bardzo dobrych zawodników, ale ja postawiłbym na Davida Villę, ponieważ jest najlepszym strzelcem w historii naszej kadry narodowej. Warto wspomnieć też o innych wspaniałych zawodnikach takich jak Kubala, Raul, Butragueno, Iniesta czy Quini – przyznał Luis Enrique.

Jeżeli my nie wygramy mistrzostw świata, to chciałbym, żeby zwycięzcą mundialu okazała się Argentyna. Wielki piłkarz, jakim jest Leo Messi, musi przejść na emeryturę z mistrzostwem świata na koncie. Zapewne będzie to jego ostatni mundial, chociaż myślę, że mógłby zagrać też na następnym. Sympatyzuję także z Urugwajem ze względu na Luisa Suareza – dodał selekcjoner “La Furia Roja”.

Kto jest faworytem turnieju w Katarze? Bezpiecznie wskazałbym na Brazylię oraz Argentynę. Następnie pomyślałbym o Francji, która przecież jest aktualnym mistrzem świata. Później wymieniłbym Niemcy, Hiszpanię, Holandię, Anglię i Belgię – zakończył były trener Barcelony czy Romy.

  • Czytaj więcej:
Dzienniki z mundialu #2. Płacz na lotnisku. Hindus, co pokochał Polskę
Widok z samochodu Shihaba, wielkiego fana reprezentacji Polski

Jeden z najlepszych sportowych dziennikarzy w Polsce – przepraszam, nie powiem który, bo cholera wie, czy za takie rzeczy nie zabierają akredytacji – powiedział mi, że podróż do Kataru była najgorszą w jego życiu. Mimo, że lata często. Inny był bliski łez na lotnisku, gdy zamiast w papierach mieć paszport jako “normal”, oznaczył go jako

Czytaj dalej…

Komentarze