Bielik przed meczem o wszystko: możemy ich pokonać

Krystian Bielik
fot. Grzegorz Wajda Na zdjęciu: Krystian Bielik

Reprezentacja Polski w sobotę zagra z Arabią Saudyjską w drugiej kolejce mundialu. W zwycięstwo naszej kadry wierzy Krystian Bielik.

  • Mecz Polsk kontra Arabia Saudyjska już w sobotę
  • Przed spotkaniem głos zabrał Krystian Bielik
  • Pomocnik odniósł się do swojego zdrowia oraz najbliższego przeciwnika biało-czerwonych

Bielik gotowy na Arabią Saudyjską

Jesteśmy na finiszu pierwszej kolejki mistrzostw świata w Katarze. Polska ma zatem za sobą inauguracyjne spotkanie. Został po nim niedosyt, ponieważ podopieczni Czesława Michniewicza zremisowali bezbramkowo z Meksykiem, chociaż równie dobrze mogli skończyć z kompletem punktów, gdyby Robert Lewandowski wykorzystał rzut karny. Czasu się jednak nie cofnie. Biało-czerwoni w sobotę muszą pokonać Arabię Saudyjską. W przeciwnym razie, szansa na awans do 1/8 finału może być już tylko teoretyczna. Optymistycznie do tej potyczki podchodzi Krystian Bielik.

Na razie nie rozmawialiśmy jeszcze o Arabii Saudyjskiej, liczył się dla nas oczywiście tylko Meksyk. Przed nami odprawy, na który selekcjoner wprowadzi nas w wiedzę o kolejnym rywalu. Można było jednak dostrzec, że Saudyjczycy potrafią grać w piłkę. Dobrze utrzymują posiadanie, radzą sobie pod presją i są bardzo wybiegani. Warunki atmosferyczne panujące w Katarze nie są im obce, czują się tutaj jak u siebie. Jestem jednak zdania, że możemy ich pokonać. Warunkiem będzie bardzo mądre rozegranie tego spotkania – przekonuje pomocnik reprezentacji Polski. Zdradził on, że jest w pełni zdrowy, a z tym w ostatnich latach był problem.

Wszystko jest w jak najlepszym porządku. Nie zgłaszałem żadnych problemów po meczu z Meksykiem. Wiem, że informacja, która się pojawiła, nieco zaniepokoiła moją rodzinę i znajomych. Odebrałem sporo telefonów i wiadomości, ale wszystkich zainteresowanych mogę uspokoić: jestem gotowy do gry na sto procent – zapowiedział Bielik.

Czytaj także: Dzienniki z mundialu #6. Wszystko się nagrało. Szkoda, że idziemy tą drogą

Komentarze