Przed nami niezwykle wyrównany sezon Betclic 1. ligi
Nowy sezon Betclic 1. ligi będzie inny od tych, do których w ostatnich latach zażyliśmy się przyzwyczaić. Zwykłym truizmem byłoby bowiem stwierdzenie, że po awansie Wisły Kraków liga będzie bardziej wyrównana. Wpływ na to, że czeka nas najpewniej najbardziej wyrównany sezon – zarówno w walce o utrzymanie, jak i awans – ma jednak także to, kto w tej lidze pozostał, kto do niej spadł i kto do niej awansował. A przecież wszystkie te ekipy mogą tak naprawdę zaskoczyć i zagrać zarówno w barażach, jak i drżeć o ligowy byt.
Arka Gdynia – wydaje się, że Gdynianie po spadku z PKO Ekstraklasy odrobili lekcje. Tego lata udało się im bowiem przeprowadzić kilka bardzo ciekawych ruchów, ba są także tacy, którzy jasno uważają, że obecna kadra zespołu z Trójmiasta jest silniejsza od tej z elity. Niemniej wydaje się, że Arka w sezonie 2025/26 raczej będzie szukać swojej drogi do powrotu do najwyższej klasy rozgrywkowej poprzez baraże, a nie bezpośrednią kwalifikacje.
ŁKS Łódź – Łodzianie z pewnością są jednym z głównych faworytów do bezpośredniego awansu. Tego lata udało im się pozyskać solidnych ligowców, utrzymali najważniejszych graczy, mają dobrego trenera i po prostu wszystko składa się na jedną całość.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Lechia Gdańsk – to chyba jeden z tych zespołów, po którym trudno spodziewać się czegokolwiek. Gdańszczanie mogą nadchodzący sezon zarówno zakończyć tuż nad strefą spadkową, albo w strefie barażowej. Wszystko będzie najpewniej zależeć od tego, kiedy i za ile uda się spieniężyć takich graczy jak Tomas Bobcek czy Camilo Mena. Jeśli środki z tych transferów zostaną odpowiednio ulokowane, to ekipa z Trójmiasta może powalczyć o pierwszą szóstkę.
Odra Opole – w tym zespole nikt nie ma wątpliwości, że celem jest walka o powrót do PKO Ekstraklasy. Wskazują na to dotychczasowe transfery oraz zatrudnienie Łukasza Tomczyka. Czy to się jednak uda? Z pewnością w ich przypadku droga nie byłaby zbyt łatwa.
Podbeskidzie Bielsko-Biała – to chyba najlepiej przygotowany do nowego sezonu beniaminek. Utrzymali kadrę z awansu, a do tego dołożyli ciekawe transfery. Kibice zapewne liczą na włączenie się – trochę z drugiego szeregu – do gry o baraże, ale z pewnością wszyscy w ciemno biorą spokojne miejsce w środku stawki.
Warta Poznań – o Warcie może wiele pisać, ale w ich przypadku nikt nie ma zamiaru otwarcie celować w coś więcej, niż spokojne utrzymanie. Dla Zielonych i tak ogromnym sukcesem był powrót na zaplecze PKO Ekstraklasy.
Ruch Chorzów – Niebiescy to kolejny zespół, który powinien znaleźć się w gronie uczestników baraży, aczkolwiek problem polega na tym, że liczba zespołów, które chcą zająć te cztery lokaty jest dwukrotnie większa. Z pewnością dla Ruchu rozczarowaniem byłoby zakończenie kampanii bez gry o awans w dodatkowej części sezonu.
Polonia Bytom – poprzedni sezon był dla graczy Polonii słodko-gorzki, ten może jednak być bardziej gorzki niż słodki. Zespół z Górnego Śląska należy bowiem rozpatrywać bardziej w kontekście dolnej połowy tabeli, choć jednocześnie trudno skazywać ich na grę o utrzymanie.
Polonia Warszawa – tego lata Polonia Warszawa dokonała bardzo ciekawych transferów. Wydaje się, że kadra, której jakość z pewnością jest w pierwszej piątce ligi w połączeniu z pracą Piotra Stokowca może przynieść efekt. Jaki? Być może nawet walkę o bezpośredni awans.
Miedź Legnica – bez dwóch zdań to podobny przypadek do ŁKS-u. Wszystko wskazuje na to, że ekipa Janusza Niedźwiedzia jest jednym z najpoważniejszych kandydatów do bezpośredniego awansu. Dobre letnie wzmocnienia i najważniejsze nazwiska, które zostały. Wszystko tutaj zdaje się składać w jedną całość.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – zespół Marcina Brosza utrzymał w kadrze kilka ekstraklasowych nazwisk, dokonał ciekawych transferów i w nowej kampanii powinien stanąć na wysokości zadania, a więc zakończyć rozgrywki na miejscu barażowym. Wszystko inne będzie rozczarowaniem w ich przypadku.
Stal Rzeszów – z pewnością kadrowa to zespół, który latem został mocno osłabiony. Już zimą wiadomo było, że z klubem pożegna się wielu piłkarzy. Teraz, gdy stało się to faktem, ich następcy raczej będą mieli problem nawiązać rywalizację o coś więcej niż utrzymanie w lidze. Zdaje się, że to jeden z kandydatów do spadku.
Puszcza Niepołomice – ekipa Tomasza Tułacza miała dobrą wiosnę i wydawało się nawet, że zagrają w barażach o awans do PKO Ekstraklasy. Stało się inaczej. Teraz znów mogą zaskoczyć, bo przecież mało kto na nich stawia w kontekście gry o coś więcej niż środek stawki.
Chrobry Głogów – raczej będzie im trudno powtórzyć sukces z poprzedniego sezonu. Wydaje się więc, że Chrobry wróci do miejsca, do którego w ostatnich latach przyzwyczaił, a więc okolic środka, a może nawet nieco niżej.
Pogoń Siedlce – po odejściu Marcina Flisa ekipa Adama Noconia straciła swoje najmocniejsze ogniwo. Na dziś to bez dwóch zdań jeden z najpoważniejszych kandydatów do spadku. Wciąż należy jednak pamiętać, że szkoleniowiec Pogoni słynie z ratowania zespołów z beznadziejnych sytuacji.
Unia Skierniewice – nikt chyba nie ma wątpliwości, że to najsłabszy beniaminek. Zespół Kamila Sochy skazany jest na walkę o ligowy byt, a pozostanie w 1. lidze na kolejny sezon będzie wielkim sukcesem.
Stal Mielec – w Mielcu jak zawsze, nudy nie ma. Nowy trener raczej nie daje gwarancji sukcesów, a obecna kadra będzie miała problem z wywalczeniem czegoś więcej niż spokojne utrzymanie w lidze. Pewnie więc zakończy się gdzieś w rejonach górnej połowy dolnej części stawki.
Pogoń Grodzisk Mazowiecki – paradoksalnie pomimo sporych zmian latem, klub ten nie jest skazany na spadek. Wydaje się, że spośród wszystkich kandydatów stawianych w tym gronie, mają oni spore szanse na to, aby znaleźć się bliżej środka niż dołu tabeli 1. ligi.
Zobacz także: Nie tylko Ekstraklasa zrobiła hity. Te transfery mogą wstrząsnąć Betclic 1. Ligą [LISTA]








