Milan wciąż wierzy w tytuł po derbach z Interem. Podsumowanie 28. kolejki Serie A
Miniony weekend przyniósł przede wszystkim dużo kontrowersji z arbitrami w roli głównej. Niestety w trzech przypadkach popełnili oni błąd, który zaważył na końcowym wyniku. Rzutu karnego nie otrzymała m.in. Roma, a powinna, bo Ruslan Malinovskyi zagrał ręką w polu karnym. Do kontrowersji doszło również w spotkaniu Lecce z Cremonese, gdzie goście domagali się rzutu karnego w końcówce. Finalnie nie było nawet wiadomo, jaką sędzia podjął decyzję. Trzeba było się domyślać, czy wcześniej nie było spalonego, bo Falcone – bramkarz Lecce – wznowił grę dużo dalej niż z piątego metra od własnej bramki. Na koniec największa kontrowersja, a przynajmniej, ta, o której było we Włoszech najgłośniej, czyli brak jedenastki dla Interu Mediolan. Sędzia przekręcił Nerazzurrich, bo późniejsze powtórki ewidentnie pokazały, że Samuele Ricci zagrywał ręką w polu karnym. Efekt? Zamiast +13 punktów przewagi zrobiło się tylko +7, a kwestia tytułu pozostaje otwarta. Na dodatek porażka (0:1) to siódmy z rzędu mecz dla Il Biscione bez zwycięstwa w Derbach Mediolanu.
Wróćmy jednak do samego początku, czyli piątkowego starcia Napoli z Torino. Zwycięstwo samo w sobie było formalnością, choć Granata w końcówce postraszyła aktualnych mistrzów. Najważniejszą informacją dla kibiców Neapolitańczyków był jednak powrót Zambo Anguissy i De Bruyne. Obaj pojawili się na boisku po długiej przerwie, a Antonio Conte zyskał dodatkowe siły w końcówce sezonu.
Sobota obfitowała w bramki, ponieważ w trzech meczach oglądaliśmy ich aż jedenaście. Zaczęło się od Cagliari – Como, gdzie podopieczni Cesca Fabregasa dołożyli kolejny komplet punktów w walce o europejskie puchary. Tym razem błyszczał Lucas Da Cunha. Z kolei Nico Paz największa gwiazda drużyny we włoskich mediach został okrzyknięty jednym z najsłabszych zawodników w spotkaniu. Najciekawiej było jednak w Bergamo. Atalanta przespała pierwszą połowę i musiała odrabiać dwie bramki straty. Pomogło wejście Nicoli Zalewskiego, który zaliczył asystę po perfekcyjnym dośrodkowaniu. Dublet na wagę cennego punktu zapewnił La Dei – Gianluca Scamacca. Na koniec dnia Juventus w końcu odniósł zwycięstwo. Z beniaminkiem z Pisy, ale przynajmniej zagrali przekonująco, wygrywając (4:0). Pierwsze skrzypce na Allianz Stadium grał Kenan Yildiz.
Niedziela tradycyjnie przywitała fanów włoskiego futbolu meczem o 12:30. Poziom może nie był najwyższych lotów, ale końcówka spotkania oddała. Lecce pokonało Cremonese (2:1), ale goście mogą mieć pretensje do sędziego za nieuznaną bramkę oraz brak rzutu karnego. Porażka oznacza, że utknęli w strefie spadkowej. Na ich szczęście do bezpiecznego miejsca tracą tylko jeden punkt.
Jedna z największych niespodzianek, jeśli chodzi o sam wynik meczu. Bologna przegrała z Hellasem Werona, choć prowadziła po golu Jonathana Rowe’a. Werończycy pokazali charakter, szybko odpowiadając na straconego gola aż dwiema bramkami w ciągu czterech minut. Komplet punktów zmniejszył stratę do bezpiecznej pozycji poza strefą spadkową. Genoa pod wodzą Daniele De Rossiego wyrwała zwycięstwo Romie (2:1). W końcówce o trzech punktach przesądził Vitinha. Natomiast nie wiadomo, jakby potoczyło się spotkanie, gdyby sędzia odgwizdał rękę Malinovskyiego w polu karnym, przyznając zasłużoną jedenastkę.
Derby Mediolanu, czyli 246. spotkanie w historii pomiędzy Milanem i Interem nie porwało kibiców zgromadzonych na San Siro. Bohaterem został piłkarz nieoczywisty, ponieważ Pervis Estupinan, który zdobył zwycięskiego gola. Nerazzurri mogą usprawiedliwiać się faktem, że sędzia skrzywdził ich w końcówce, gdy Ricci zagrał ręką. Trudno powiedzieć, dlaczego arbiter nie wskazał na wapno. Z polskich wątków wyróżnić trzeba Piotra Zielińskiego, którego włoskie media wybrały najlepszym piłkarzem Interu w derbach.
Wyniki meczów 28. kolejki Serie A:
- Napoli 2:1 Torino
- Cagliari 1:2 Como
- Atalanta 2:2 Udinese
- Juventus 4:0 Pisa
- Lecce 2:1 Cremonese
- Fiorentina 0:0 Parma
- Bologna 1:2 Hellas Werona
- Genoa 2:1 Roma
- Milan 1:0 Inter
- Lazio 2:1 Sassuolo
Jedenastka 28. kolejki Serie A
Butez – Estupinan, Frese, Ostigard, Cambiaso – Modrić, Da Cunha, Thuram – Alisson Santos, Yildiz – Scamacca
Jean Butez wczęsniej nieznany szerszemu gronu odbiorców bramkarz wyrósł na jednego z najlepszych w Serie A. Z nim między słupkami Como może być spokojne o grę z tyłu. 13 czystych kont w 28 meczach to imponujący wynik, a przecież to jeszcze nie koniec. Z Cagliari popisał się doskonałą interwencją, zatrzymując strzał Adopo. Na bokach obrony wyróżniliśmy zawodników, którzy strzelali bramki. Skuteczny obrońca to zawsze wartość dodana dla zespołu. W jedenastce kolejki znaleźli się Pervis Estupinan i Andrea Cambiaso. Zwłaszcza wyróżnić trzeba piłkarza Milanu, który w pojedynku z Luisem Henrique nie dał mu żadnych szans. Parę stoperów stworzyli Leo Ostigard i Martin Frese z Genoi i Hellasu. Obaj znacząco przyczynili się do zwycięstwa swoich drużyn.
Środek pola w jedenastce kolejki bez Luki Modricia to rzadkość. 42 lata na karku i forma jak za najlepszych lat w Realu Madryt. Kolejny świetny występ chorwackiego pomocnika. U jego boku wybraliśmy lidera Como w ostatnim meczu, czyli Lucasa Da Cunhę i Khephrena Thurama, który obok Yildiza był najlepszym piłkarzem Juventusu w rywalizacji z Pisą.
Skrzydła to oczywiście wspomniany wcześniej Kenan Yildiz. Turek w końcu się odblokował przed własną publicznością i oprócz bramki zanotował także asystę. Z kolei Alisson Santos wyrasta na nową gwiazdę Napoli, zdobywając kolejnego gola w Serie A. Na szpicy Gianluca Scamacca, bez którego Atalanta mogłaby tylko pomarzyć o punktach z Udinese. Włoch zaliczył pierwszy dublet od grudnia zeszłego roku.









