Zaskakująca telewizyjna oglądalność meczu Ruchu Chorzów z Wisłą Kraków! [NOWE INFORMACJE]

O meczu Ruchu z Wisłą mówiło się nie tylko w Polsce. Mecz Mistrzów przyciągnął na trybuny rekordową liczbę widzów. A jaka była oglądalność w telewizji? Tutaj, jak się dowiadujemy, wyglądało to dość zaskakująco.

Rekord frekwencji na meczu Ruch - Wisła Kraków
Obserwuj nas w
Marcin Bulanda / PressFocus Na zdjęciu: Rekord frekwencji na meczu Ruch - Wisła Kraków

Hit 1. ligi „pokonał” hit w Anglii

53 314 widzów. Taka frekwencja była na niedzielnym meczu Ruch Chorzów Wisła Kraków (1:1) na Superauto.pl Stadion Śląski. To najwyższa liczba widzów na spotkaniu klubowym w Polsce w XXI wieku.

Zarówno fani Wisły, jak i Ruchu zasłużyli na najwyższe oceny, bo pomogli stworzyć spektakl, który właśnie ze względu na frekwencję przeszedł do historii. Co ciekawe, to spotkanie z trybun śledziło więcej ludzi niż mecz Arsenalu z Manchesterem City (52 523)!

Relacje obecnych na stadionie w Chorzowie były jednoznaczne: to było piękne święto piłki. Jak wiadomo, oba kluby są od lat w przyjaźni, co oczywiście miało ogromne znaczenie dla całości przedsięwzięcia.

Rok temu w telewizji było lepiej

Spotkanie było również transmitowane w telewizji, bo to właśnie TVP ma prawa do rozgrywek zaplecza Ekstraklasy. Jak więc kształtowała się oglądalność? Tutaj pewne zaskoczenie. Z naszych informacji wynika, że mecz przyciągnął przed ekrany TVP Sport średnio 195 tysięcy widzów. Do tego doszło 33 tysiące w TVP Polonia i 42 tysiące w internecie.

Po doświadczeniach z poprzedniego roku, kiedy oglądalność była na poziomie 324 tysięcy, oczekiwania były na pewno nieco wyższe. Choć da się to wytłumaczyć.

Czy zagrają za rok?

Pół żartem, pół serio tym, że większość zainteresowanych była po prostu na stadionie. A całkiem poważnie – w niedzielę pogoda była bardzo dobra, a to też miewa wpływ na liczbę oglądających w telewizji. Poza tym, rok temu grano nie w kwietniu, a 22 lutego, co też pewne rzeczy tłumaczy.

Tak, czy inaczej sam mecz i tak przeszedł do historii. Pytanie, czy za rok znów do niego dojdzie. Wisła jest niemal pewna awansu do Ekstraklasy, a „Niebiescy” mają szansę na udział w barażach.

Natomiast co do samej Wisły to w klubie i wokół niego cały czas się coś dzieje. We wtorek rano klub oficjalnie ogłosił pozyskanie nowego sponsora.

POLECAMY TAKŻE