Bartosz Mrozek wraca między słupki Lecha na hit w Ekstraklasie
Lech Poznań pewnym krokiem zmierza po drugie z rzędu mistrzostwo Polski. Kolejorz utrzymuje pozycję lidera w PKO BP Ekstraklasie, a jego przewaga nad rywalami sprawia, że w Poznaniu coraz śmielej mówi się o obronie tytułu. W ostatnim meczu wyjazdowym z Pogonią Szczecin doszło jednak do sporego zaskoczenia.
W bramce Lecha pojawił się Płamen Andreew, który jest wypożyczony z Feyenoordu Rotterdam. Z kolei podstawowy golkiper Bartosz Mrozek nie znalazł się nawet w kadrze meczowej. Początkowo decyzja budziła zdziwienie kibiców. Jednak szybko pojawiły się informacje wyjaśniające absencję 26-letniego bramkarza.
Jak poinformował Dawid Dobrasz z Meczyki.pl, Mrozek miał zostać pogryziony przez psa, w wyniku którego trafił do szpitala. Dziennikarz przekazał, że bramkarz wrócił do aktywności i w poniedziałek trenował indywidualnie. We wtorek ma natomiast rozpocząć zajęcia z całą drużyną.
To bardzo dobra wiadomość dla szkoleniowca Nielsa Frederiksena, który w kluczowym momencie sezonu może ponownie liczyć na swojego podstawowego bramkarza. W trwających rozgrywkach Mrozek prezentuje wysoką formę. Rozegrał już 48 spotkań we wszystkich rozgrywkach, zachowując 13 czystych kont. Już w najbliższy weekend Lech podejmie Legię Warszawa w hicie 30. kolejki Ekstraklasy.









