Duarte błysnął z Ruchem. Nowy bohater Wisły
Wisła Kraków zmierza do Ekstraklasy, choć w ostatnich tygodniach nie punktuje najlepiej. Na domiar złego, do końca sezonu musi radzić sobie bez Angela Rodado, który przeszedł operację po kontuzji barku. Mariusz Jop nie może też korzystać z drugiego napastnika, Jordiego Sancheza, który również ma problemy zdrowotne.
W obliczu tych kłopotów kadrowych na pozycji numer „dziewięć” występuje Frederico Duarte, który do tej pory grał jako skrzydłowy. Należy przyznać, że ten pomysł Jopa wypalił, bowiem Portugalczyk wyglądał już nieźle przeciwko Polonii Bytom, a w Meczu Mistrzów został bohaterem Wisły.
To jego gol dał ostatecznie punkt Wiśle. Duarte przeprowadził indywidualną akcję w polu karnym, kończąc ją precyzyjnym strzałem. Kibice obawiali się o skuteczność pod nieobecność Rodado, ale 26-latek pokazał, że można na nim polegać. Sam zainteresowany przyznaje, że gra w ataku nie sprawia mu trudności.
– Dla mnie to naprawdę nie jest problem grać jako napastnik. Ostatecznie to decyzja trenera, a moją rolą jest pokazać się z jak najlepszej strony na boisku. Grałem już wcześniej jako napastnik, więc szczerze mówiąc, dla mnie to nic specjalnego. Oczywiście wiadomo, że w tym sezonie grałem więcej razy jako skrzydłowy, ale czuję się komfortowo jako napastnik. Muszę szukać swoich przestrzeni pod bramką. Muszę walczyć o każdą okazję, szukać bramek. Tak jak udało mi się ją znaleźć w Chorzowie – przekazał Duarte, cytowany przez „Gazetę Krakowską”.








