Lechia szybko wróci do Ekstraklasy? Tego oczekują władze klubu
Lechia Gdańsk znalazła się w bardzo trudnej sytuacji. Po spadku z Ekstraklasy traci kolejnych piłkarzy, a do tego ma poważne zaległości finansowe, zakaz transferowy i kontynuuje otwartą wojnę z Polskim Związkiem Piłki Nożnej (klub zarzuca, że niesłusznie otrzymał w poprzednim sezonie karę odjęcia pięciu punktów, których w ostatecznym rozrachunku zabrakło do utrzymania).
Po wielu tygodniach poszukiwań wreszcie sprowadziła nowego trenera. Lechii odmawiali liczni kandydaci, w tym Dawid Szwarga, Łukasz Piszczek, Robert Kolendowicz czy Mateusz Stolarski. Finalnie postawiła na 39-letniego Vladyslava Lupashko, który pracował dotąd tylko na Ukrainie.
Kibice uważają, że najbliższy sezon na zapleczu Ekstraklasy będzie bardzo trudny. Lupashko przyznaje natomiast, że celem jest awans – takie oczekiwania mają władze klubu, na czele z Paulo Urferem.
– Celem jest, żeby drużyna grała tam, gdzie ma grać, czyli w Ekstraklasie Żeby drużyna grała w tej lidze, w której zasługuje – Ekstraklasie – przekazał trener, cytowany przez portal Lechia.net.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Problem w tym, że Lechia może zaraz stracić kolejnych piłkarzy. Ofertę z Pogoni Szczecin ma Rifet Kapić, a duże zainteresowanie generują też Tomas Bobcek, Camilo Mena czy Ivan Zhelizko. Ich sprzedaż będzie kluczowa dla sytuacji finansowej klubu z Gdańska. O kadrze i potencjalnych odejściach mówi Lupashko.
– Zostaną tylko ci ludzie, którzy chcą zostać. To będzie najlepsze. Byłem piłkarzem w takiej sytuacji, byłem trenerem w takiej sytuacji i najlepsze rozwiązanie dla klubu w takiej sytuacji to może być tylko to, żeby zostali piłkarze i sztab, którzy naprawdę chcą bronić tych barw i być tutaj na miejscu, którym najbardziej się chce. Dlatego nie można żałować tym, którzy odeszli, a zakazu transferowego niedługo nie będzie, więc będziemy mogli sprowadzać nowych piłkarzy – skwitował Ukrainiec.









