Massimiliano Allegri pod ścianą
Massimiliano Allegri musi szybko znaleźć sposób na wyprowadzenie zespołu z kryzysu. Przegrana z Venezią była już piątą porażką w dziewięciu meczach pod jego wodzą. Niepokój budzą zarówno problemy ze skutecznością, jak i błędy w defensywie. Amir Rrahmani został skrytykowany za pomyłkę w obronie. Z kolei Kevin De Bruyne nie wykorzystał rzutu karnego, który mógł odmienić losy spotkania.
Najbliższe dni przyniosą dwa ważne sprawdziany na Stadio Diego Armando Maradona. Napoli zmierzy się z Bodo/Glimt oraz AS Romą, a wyniki tych spotkań mogą wpłynąć na ocenę pracy włoskiego trenera. Allegri musi również mierzyć się z pytaniami o wybory personalne, w tym wystawienie Lorenzo Lucci i Giovane’a w ataku. Po meczu z Venezią stanął jednak w obronie swoich zawodników.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Szkoleniowiec nie zgodził się z opinią, że gra Neapolitańczyków była całkowicie nieudana i zaapelował o większą determinację. – Jeśli spojrzeć na wyniki, to normalne, że można mieć obawy, ale spójrzmy na grę. W meczu z Villarreal również stworzyliśmy wiele sytuacji, a przeciwko Venezii graliśmy uporządkowanie, zanim straciliśmy bramkę przez półbłąd, gola samobójczego. Ponieważ doświadczyłem takich momentów w swojej karierze, musimy przekuć rozczarowanie w gniew, aby wygrywać mecze – powiedział Allegri.
- Zobacz też: Serie A – tabela 2026/27
Trener zwrócił też uwagę na niewykorzystane okazje i podkreślił, że jego zespół nie może szukać wymówek. – Oddaliśmy 29 strzałów, zmarnowaliśmy rzut karny… Nie sądzę, żeby to była kwestia gry trzema czy czterema środkowymi obrońcami. Tabela nam nie sprzyja, ale powtórzę: jest tylko jedna droga naprzód: dalej pracować i starać się, aby kluczowe momenty układały się po naszej myśli – podsumował Włoch.
Allegri przejął stery nad Napoli w lipcu tego roku. Jak na razie jego bilans jest na poziomie 1,11 punktu na mecz.









