Co za powrót Realu Madryt!
Real Madryt długo nie potrafił znaleźć sposobu na rozpędzoną AS Romę, która na Stadio Olimpico od początku grała odważnie i szukała swoich szans w ofensywie. Już w 20. minucie Marten de Roon dopadł do piłki przed polem karnym i precyzyjnym uderzeniem pokonał Thibauta Courtoisa. Odpowiedź gości nadeszła jednak jeszcze przed przerwą. Kylian Mbappe dostał więcej przestrzeni i wykorzystał ją, doprowadzając do remisu.
Po zmianie stron emocje tylko przybrały na sile. Donyell Malen w 51. minucie wykorzystał zamieszanie po stracie piłki przez Viniciusa Juniora i ponownie wyprowadził włoski zespół na prowadzenie. Sześć minut później Holender uderzył jeszcze raz, tym razem po świetnym podaniu Matiasa Soule. Bramkarz rywali nie miał większych szans, a Roma prowadziła już 3:1.
Królewscy znaleźli się pod ścianą, ale nie zamierzali składać broni. W związku z tym w 59. minucie na murawie pojawili się Endrick i Arda Guler, co ożywiło ofensywę Madrytczyków. Brazylijczyk szybko zaczął sprawiać problemy obrońcom, a kolejne ataki przyniosły efekt w końcówce spotkania.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Endrick w 83. minucie wygrał pojedynek powietrzny po rzucie rożnym, a Carlos Espi dopadł do odbitej piłki i umieścił ją w siatce. Zaledwie dwie minuty później młody Brazylijczyk sam wpisał się na listę strzelców, ponownie wykorzystując dośrodkowanie ze stałego fragmentu gry. Real wrócił do gry, a Roma musiała bronić się przed kolejnymi atakami.
Gdy wydawało się, że szalona końcówka przyniesie jeszcze jeden zwrot akcji, decydujący cios zadał Antonio Rudiger. Reprezentant Niemiec w 90. minucie wykorzystał podanie Ardy Gulera i trafił do bramki, pieczętując niezwykły powrót Królewskich. Real odwrócił losy spotkania, które jeszcze chwilę wcześniej układało się po myśli Giallorossich.








