GKS Tychy sprawił niespodziankę. Jeden gol zdecydował o wszystkim [WIDEO]

GKS Tychy sprawił kolejną niespodziankę w 1/32 finału STS Pucharu Polski. Drużyna Rene Pomsa pokonała na swoim stadionie ŁKS (1:0) i awansowała do kolejnej fazy rozgrywek.

Damian Kądzior
Obserwuj nas w
fot. Konrad Swierad / Alamy Na zdjęciu: Damian Kądzior

GKS Tychy uciszył ŁKS. Jeden moment przesądził o awansie

GKS Tychy mierzył się w czwartkowe popołudnie po raz drugi w tym roku z ŁKS-em. O ile w kwietniu, stawką była dla ekipy ze Śląska walka o ligowy byt, to tym razem drużyna Rene Pomsa walczyła z ekipą Grzegorza Szoki o awans do 1/16 finału krajowego pucharu. Eksperci przekonywali, że faworytem rywalizacji byli goście. Tyszanie liczyli jednak w wykorzystanie atutu własnego boiska.

GKS Tychy od pierwszego gwizdka arbitra starał się narzucić rywalom swoje warunki, ale ŁKS skutecznie odpowiedział na próby gospodarzy. Spotkanie było wyrównane, a żadna ze stron nie potrafiła tak naprawdę na dłużej przejąć pełnej kontroli nad wydarzeniami na boisku.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Najbliżej otwarcia wyniku był w pierwszej połowie Daniel Hoyo-Kowalski. Defensior gospodarzy w 12. minucie wygrał pojedynek w powietrzu po rzucie rożnym i posłał piłkę w kierunku bramki ŁKS-u. Futbolówka zatrzymała się jednak na poprzeczce. Kilka minut później gospodarze ponownie zagrozili, lecz tym razem dobrze spisał się Łukasz Bomba, broniąc uderzenie Damiana Kądziora.

Po zmianie stron obraz gry niewiele się zmienił. Tyszanie częściej próbowali budować akcje skrzydłami, jednak dośrodkowania nie przynosiła oczekiwanego efektu. Tymczasem w 53. minucie gospodarze mieli sporo szczęścia. Kądzior wykorzystał błąd Bomby i posłał piłkę wzdłuż linii bramkowej, lecz Mateusz Lewandowski w walce o futbolówkę sfaulował golkipera ŁKS-u.

Ogólnie tempo po przerwie nieco spadło, a kolejne minuty upływały pod znakiem walki w środku pola. Obie drużyny próbowały znaleźć lukę w defensywie przeciwnika, ale na tablicy wyników nadal widniał bezbramkowy remis. W końcu w 79. minucie na strzał z rzutu wolnego zdecydował się Damian Kądzior i to była słuszna decyzja. Były reprezentant Polski otworzył rezultat rywalizacji.

Do końca zawodów wynik już się nie zmienił. Tym samym GKS wywalczył awans do kolejnej fazy rozgrywek. Swojego rywala Tyszanie poznają 17 września, gdy odbędzie się losowanie par 1/16 finału STS Pucharu Polski. Tymczasem już w weekend GKS i ŁKS rozegrają spotkania ligowej. Ślązaków czeka potyczka z Avią Świdnik, a Łodzianie zmierzą się z Arką Gdynia.

GKS Tychy – Łódzki KS 1:0 (0:0)
1:0 Damian Kądzior 77′

POLECAMY TAKŻE