Sensacja w Pucharze Polski! Wisła Kraków za burtą
Wisła Kraków przyzwoicie rozpoczęła rozgrywki ligowe, notując trzy zwycięstwa w sześciu meczach w Ekstraklasie. W efekcie zajmują wysokie 3. miejsce w tabeli z dorobkiem dziesięciu punktów. Nic więc dziwnego, że w starciu z Odrą Opole w ramach 1/32 finału Pucharu Polski byli zdecydowanym faworytem.
Początek meczu w Opolu wskazywał na to, że podopieczni Mariusza Jopa sprostają wyzwaniu i wywiążą się z roli faworyta. Już w 16. minucie krakowski klub wyszedł na prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się Maciej Kuziemka, który świetnie wykończył akcję w polu karnym efektownym uderzeniem.
Wydawało się, że kolejne bramki są kwestią czasu. Zamiast tego w 31. minucie wszystko zaczęło się sypać. Czerwoną kartkę zobaczył Marko Bozić za atak wyprostowaną nogą w rywala. Sędzia początkowo pokazał żółtą kartkę, ale zmienił decyzję po analizie VAR.
Pierwszy kwadrans drugiej połowy to wręcz festiwal błędów w wykonaniu piłkarzy Wisły Kraków. Najpierw w 52. minucie koszmarny błąd popełnił Patryk Letkiewicz, który źle zachował się przy dośrodkowaniu rywali, dzięki czemu Odra Opole doprowadziła do remisu.
Osiem minut później podopieczni Łukasza Tomczyka byli już na prowadzeniu. Tym razem bramkę strzelił Michał Feliks, wykorzystując ponownie błąd Patryka Letkiewicza do spółki z Jamesem Igbekeme. Na dodatek z powodu kontuzji szkoleniowiec Wisły musiał zmienić bramkarza. Na boisku zameldował się Bartosz Neugebauer.
Wynik już się nie zmienił, choć Wisła starała się doprowadzić do wyrównania i ewentualnej dogrywki. Dogodną okazję zmarnował m.in. Julius Ertlthaler, Kacper Duda oraz Maciej Kuziemka. Finalnie to Odra Opole mogła cieszyć się ze zwycięstwa i awansu do następnej rundy.
Odra Opole 2:1 Wisła Kraków (52′ Szysz, 60′ Feliks – 16′ Kuziemka)
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie









