List pożegnalny Arne Slota do kibiców Liverpoolu
Liverpool zakończył sezon w Premier League na 5. miejscu, ale szczęśliwie awansował do Ligi Mistrzów. Z kolei tegoroczna przygoda w europejskich pucharach skończyła się na etapie ćwierćfinału, gdzie przegrali z późniejszym triumfatorem, czyli Paris Saint-Germain. Kilka dni po zakończeniu rozgrywek ligowych włodarze klubu z Anfield Road dokonali oceny minionych miesięcy.
Zarząd zdecydował, że wyniki były poniżej oczekiwań, a gra zespołu również pozostawiała wiele do życzenia. W efekcie zdecydowano się na drastyczny ruch, jakim było zwolnienie Arne Slota. Holender pracował w klubie od lipca 2024 roku. Pod jego wodzą The Reds sięgnęli po 20. w historii mistrzostwo Anglii, a także dotarli do finału Pucharu Ligi Angielskiej oraz Tarczy Wspólnoty.
Na łamach serwisu „Liverpool Echo” pojawił się list otwarty, w którym Arne Slot pożegnał się z kibicami. Poruszył w nim wątek śp. Diogo Joty, a także podziękował za wsparcie przez minione dwa lata. Na koniec dodał, że odchodzi ze świadomością, że pozostawia The Reds tam, gdzie ich miejsce, a więc w europejskiej elicie.
– To, że zaledwie kilka tygodni po wspólnym świętowaniu straciliśmy Diogo Jotę, jest czymś nie do opisania. Przede wszystkim chcę pamiętać go jako kolegę z drużyny, przyjaciela i niezwykłego człowieka, który dotknął życia tysięcy z was za każdym razem, gdy zakładał koszulkę z herbem tego klubu. W jednym z najtrudniejszych momentów, z jakimi przyszło zmierzyć się temu klubowi, miłość, współczucie i wsparcie okazane przez rodzinę Liverpoolu były czymś wyjątkowym. Odchodząc z tego klubu, nie mogę nie wspomnieć, że sposób, w jaki uczciliście pamięć Diogo i zjednoczyliście się wokół jego wspomnienia, pozostanie ze mną na zawsze – zaczął Arne Slot.
– Od pierwszego dnia sprawiliście, że poczułem się tutaj mile widziany, i pomogliście mi odnaleźć właściwą drogę. To coś, co będę zawsze cenił. Dwudziesty tytuł mistrzowski Liverpoolu należy do nas wszystkich i na zawsze pozostanie ważnym rozdziałem w historii klubu. Powinniśmy być z tego dumni. Ten klub zawsze oceniał siebie przez pryzmat największych trofeów. Tak właśnie powinno być. Odchodzę jednak ze świadomością, że zostawiam klub tam, gdzie jego miejsce – wśród europejskiej elity. Zapewnienie sobie gry w Lidze Mistrzów było ważnym obowiązkiem i gwarantuje, że Liverpool będzie mógł rywalizować na najwyższym poziomie również w przyszłym sezonie i kolejnych latach. Odchodzę z pełnym przekonaniem, że przyszłość rysuje się w jasnych barwach – zakończył.









