Arne Slot o meczu Fulham – Liverpool
Liverpool w niedzielny wieczór zanotował czwarty remis w tej kampanii, dzieląc się punktami z Fulham. The Reds co prawda w doliczonym czasie gry objęli prowadzenie w starciu z ekipą z Londynu, niemniej ostatni cios zadali gospodarze i spotkanie zakończyło się remisem (2:2). Rozczarowania z tego powodu nie krył holenderski menedżer Liverpoolu.
– To rozczarowujący wynik. Gdyby mecz zakończył się remisem 1:1, może nawet nie byłbym rozczarowany. Jeśli jednak prowadzisz 2:1 w doliczonym czasie gry, a potem tracisz gola, to oczywiście jesteśmy rozczarowani rezultatem – powiedział Arne Slot cytowany przez NBCSports.com.
– Straciliśmy tak wiele punktów. Oczywiście, że to frustrujące. Frustrujące jest również to, że rywale mieli pierwszą okazję na zdobycie bramki i od razu strzelili gola. To nie pierwszy raz. Myślę, że bardzo długo czekali na drugą szansę. Tę, kiedy Alisson wyszedł poza linię bramkową i piłka trafiła w poprzeczkę – kontynuował Holender.
- Zobacz też: Romano potwierdził. Chelsea planuje nowy start
– Nie jest tak, że stwarzamy szansę za szansą. Niemniej tuż przed tym, jak przeciwnicy strzelili na 1:0, mieliśmy podobną okazję z udziałem Cody’ego Gakpo. Za każdym razem to po prostu nie wystarcza. Przez cały sezon balansujemy między szczęściem a pechem i to jest coś, co musimy poprawić. Musimy zrobić wszystko, aby strzał w ostatniej minucie nie prowadził do utraty punktów i właśnie nad tym pracujemy. Jeszcze tego nie poprawiliśmy – podsumował Slot.
Tymczasem kolejne spotkanie Liverpool rozegra już za kilka dni, mierząc się z liderem rozgrywek. W czwartek, 8 stycznia, The Reds zagrają na Emirates Stadium z Arsenalem. Mecz rozpocznie się o godzinie 21:00.










