Żyjemy w czasach Piotra Zielińskiego
Zupełnie słusznie mówi się, że żyjemy w czasach Roberta Lewandowskiego. Rzadko, zdecydowanie zbyt rzadko, pada inne zdanie: że żyjemy również w czasach Piotra Zielińskiego. Trudno o polskiego piłkarza, który przez dekadę z taką konsekwencją utrzymywał się na absolutnym topie jednej z najlepszych lig świata.
Zieliński od lat jest piłkarzem pierwszego składu w Serie A. Ligi wymagającej, bezlitosnej, taktycznie bezwzględnej. Brakuje mu jednego występu, by znaleźć się w TOP5 zagranicznych piłkarzy z największą liczbą meczów w historii tych rozgrywek. 409 spotkań – dokładnie tyle samo, co Marek Hamsik. Piłkarz, z którym w Neapolu tworzył środek pola i z którym dzielił najlepsze lata swojej klubowej kariery.
To właśnie Napoli było sceną, na której Zieliński rozwinął się w piłkarza kompletnego. Dziś coraz śmielej można zadać pytanie: czy aby nie oglądamy najlepszego sezonu Zielińskiego w karierze? Na początku lutego ma już pięć bramek i dwie asysty. W weekend trafił do siatki w drugim meczu z rzędu, popisując się atomowym uderzeniem z dystansu – takim, które nie pozostawia wątpliwości, kto rozdaje karty w środku pola.
Nie bójmy się tego powiedzieć wprost. Zieliński to nie tylko kluczowy piłkarz Interu, który zmierza po mistrzostwo Włoch. To czołowy pomocnik Serie A. Ligi, w której grają Modrić, De Bruyne, Calhanoglu, Barella czy McTominay. To nie jest kurtuazja – na Półwyspie Apenińskim coraz głośniej rozpływają się nad formą Polaka.
Świadomy jego jakości jest również trener Interu, Christian Chivu: „To głównie jego zasługa. Ja dokładam swoją małą część, obdarzając go zaufaniem. Od początku udowadniał tu jakość – potrzebował tylko czasu, by złapać rytm i pewność siebie” – mówił Mateuszowi Święcickiemu szkoleniowiec Polaka. Zieliński gra często nie na swojej naturalnej pozycji, bywa ustawiany głębiej, jako pierwszy przed obrońcami. A przecież wszyscy wiemy, że jest urodzoną mezzalą. I właśnie w tym tkwi jego wielkość – w zrozumieniu gry, zespołu i celu.
Nawet on sam, znany ze skromności, pozwala sobie dziś na odrobinę pewności: „Spokojnie – ta forma będzie do końca sezonu. Robię swoje i wiem, że będzie jeszcze lepiej” – dodawał reprezentant Polski w Eleven Sports.
Przez lata Zieliński zbierał w Polsce wiele cierpkich słów, głównie za występy w reprezentacji. Część krytyki była zrozumiała, bo wszyscy widzieliśmy, że to piłkarz stworzony do wielkiego grania. Dziś ta scena wreszcie jest jego. Kurtyna poszła w górę, światła są skierowane dokładnie tam, gdzie trzeba, a on gra swoją rolę bezbłędnie.
Panie Piotrze – dziękujemy i prosimy o więcej!
Zobacz również: Urban dostał obietnicę od gwiazdy kadry. TOP 5 tygodnia Polaków za granicą
Świderski się przełamał
Uwaga wokół Karola Świderskiego koncentrowała się ostatnio na jego niepewnej klubowej przyszłości. Reprezentant Polski stracił miejsce w wyjściowym składzie Panathinaikosu, stąd nie brakuje spekulacji o nowym pracodawcy napastnika. 29-latek ma być otwarty na powrót do Polski.
Świderski w miniony weekend zameldował się na boisku dopiero w 79. minucie. Po dwóch minutach cieszył się już z dziewiątej bramki w tym sezonie. Polak trafił na 2:0 w meczu z Kifisią. Dla 29-letniego napastnika było to pierwsze trafienie od 27 listopada 2025 roku i spotkania ze Sturmem Graz w Lidze Europy.
Moder wreszcie na boisku
Poprzedni tydzień był przełomowy także dla Jakuba Modera. 26-latek zagrał w oficjalnym meczu po raz pierwszy od czerwca ubiegłego roku. 233 dni bez oficjalnego występu minęły przeciwko Realowi Betis w Lidze Europy. Reprezentant Polski wszedł na boisko w 67. minucie (1:2).
Feyenoord spisuje się w ostatnim czasie słabo, więc powrót Modera może być niezwykle cenny. Polak jest jednak wprowadzany ostrożnie przez Robina van Persiego. W ligowym hicie z PSV zameldował się na murawie w 64. minucie. Wówczas było już jednak po meczu dla ekipy z Rotterdamu, która przegrała to spotkanie 0:3.
Kownacki nie dokończył meczu
Weekendu do udanych zaliczyć nie może Dawid Kownacki. Polak z różnych względów nie pojawiał się w ostatnich tygodniach w wyjściowej jedenastce. Taką szansę od trenera Herthy otrzymał przeciwko będącemu w czołówce tabeli 2. Bundesligi Darmstadt.
Zespół Kownackiego już po kwadransie gry prowadził 2:0. Darmstadt doprowadziło jednak do remisu 2:2. Hertha próbowała odzyskać prowadzenie, ale od 70. minuty grała w osłabieniu. Nieodpowiedzialny faul popełnił Kownacki, który za swoje przewinienie wyleciał z boiska z bezpośrednią czerwoną kartkę. Spotkanie z Polaków dokończył zatem jedynie Michał Karbownik.
Ciekawostka weekendu
Na znalezienie się w tym segmencie mocno zapracował ostatnio Jan Ziółkowski. Obrońca Romy zdobył swoje premierowe trafienie w barwach Giallorossich. Polak swoim trafieniem w meczu z Panathinaikosem zapewnił włoskiej drużynie remis 1:1, który dał ostatecznie bezpośredni awans do 1/8 finału Ligi Europy.
Sam mecz miał miejsce w czwartek, ale z racji na rangę tego wydarzenia wyjątkowo pozwalam sobie umieścić je w podsumowaniu weekendu. Bramka polskiego piłkarza w Romie to jednak ewenement. Ziółkowski to dopiero trzeci biało-czerwony, któremu udała się ta sztuka. Dla ekipy ze stolicy Włoch trafiali wcześniej jedynie Nicola Zalewski i Zbigniew Boniek.
Ściągawka selekcjonera: występy Polaków za granicą:
Bramkarze: (7)
Łukasz Skorupski (Bologna FC) – wtorek vs AC Milan
Kamil Grabara (VfL Wolfsburg) – cały mecz vs FC Koeln (0:1)
Mateusz Kochalski (Karabach Agdam) – cały mecz vs Turan (1:0)
Marcin Bułka (NEOM FC) – poza kadrą (kontuzja) vs Domac (3:0)
Radosław Majecki (Brest) – na ławce vs OGC Nice (2:2)
Cezary Miszta (Rio Ave) – poza kadrą vs Arouca (0:3)
Jakub Stolarczyk (Leicester City) – cały mecz vs Charlton (0:2)
Obrońcy: (14)
Jan Bednarek (FC Porto) – dziś vs Casa Pisa
Jakub Kiwior (FC Porto) – dziś vs Casa Pisa
Matty Cash (Aston Villa FC) – cały mecz vs Brentford (0:1)
Jan Ziółkowski (AS Roma) – dziś vs Udinese
Tomasz Kędziora (PAOK FC) – na ławce vs Panserraikos (4:1)
Bartosz Bereszyński (Palermo) – od 74. minuty i żółta kartka vs Bari (3:0)
Kacper Potulski (FSV Mainz) – cały mecz i żółta kartka vs RB Lipsk (2:1)
Arkadiusz Pyrka (FC St. Pauli) – cały mecz vs Augsburg (1:2)
Adam Dźwigała (FC St. Pauli) – poza kadrą (choroba) vs Augsburg (1:2)
Sebastian Walukiewicz (US Sassuolo) – cały mecz vs Pisa (3:1)
Michał Karbownik (Hertha) – cały mecz vs Darmstadt (2:2)
Tymoteusz Puchacz (Sabah) – cały mecz vs Zira (3:1)
Maik Nawrocki (Hannover 96) – cały mecz i żółta kartka vs Magdeburg (2:1)
Patryk Peda (Palermo) – cały mecz vs Bari (3:0)
Pomocnicy: (18)
Piotr Zieliński (Inter Mediolan) – cały mecz i gol vs Cremonese (2:0)
Jakub Kamiński (1. FC Koeln) – 75 minut vs Wolfsburg (1:0)
Nicola Zalewski (Atalanta) – 45 minut vs Como (0:0)
Sebastian Szymański (Stade Rennais) – od 56. minuty vs AS Monaco (0:4)
Michał Skóraś (KAA Gent) – 88 minut vs RAAL La Louviere (1:1)
Przemysław Frankowski (Stade Rennais) – 56 minut vs AS Monaco (0:4)
Jakub Moder (Feyenoord) – od 64. minuty vs PSV Eindhoven (0:3)
Jakub Piotrowski (Udinese Calcio) – dziś vs AS Roma
Oskar Pietuszewski (FC Porto) – dziś vs Casa Pisa
Bartosz Slisz (Brondby) – przerwa w rozgrywkach
Kacper Kozłowski (Gaziantep FK) – od 53. minuty vs Genclerbirligi (1:2)
Filip Rózga (Sturm Graz) – od 106. minuty vs Altach (1:3)
Adrian Przyborek (Lazio) – transfer ogłoszony dzień po meczu vs Genoa (3:2)
Łukasz Łakomy (OH Leuven) – cały mecz i żółta kartka vs KV Mechelen (2:2)
Maxi Oyedele (RC Strasbourg) – poza kadrą (kontuzja) vs PSG (1:2)
Łukasz Poręba (SV Elversberg) – cały mecz i żółta kartka vs Kaiserslautern (3:1)
Jakub Kałuziński (Basaksehir) – od 73. minuty i asysta vs Rizespor (2:2)
Jan Faberski (PEC Zwolle) – od 88. minuty vs Telstar (4:1)
Napastnicy: (11)
Robert Lewandowski (FC Barcelona) – od 62. minuty vs Elche (3:1)
Karol Świderski (Panathinaikos AO) – od 79. minuty i gol vs Kifisia (3:0)
Krzysztof Piątek (Al-Duhail SC) – cały mecz vs Al-Rayyan (1:1)
Adam Buksa (Udinese Calcio) – dziś vs AS Roma
Arkadiusz Milik (Juventus FC) – poza kadrą (kontuzja) vs Parma (4:1)
Adrian Benedyczak (Parma) – na ławce vs Juventus (1:4)
Mateusz Bogusz (Houston Dynamo) – przerwa w rozgrywkach
Dawid Kownacki (Hertha) – 70 minut i czerwona kartka vs Darmstadt (2:2)
Mateusz Żukowski (FC Magdeburg) – cały mecz vs Hannover (1:2)
Szymon Włodarczyk (Excelsior Rotterdam) – poza kadrą vs Ajax (2:2)
Filip Szymczak (Royal Charleroi SC) – na ławce vs St. Truiden (2:0)
Przeczytaj inne teksty o Polakach za granicą:









