Polska – Ukraina: Kędziora nie chce porównywać
Tomasz Kędziora w ten weekend może zaliczyć 38. występ w narodowych barwach. Polska i Ukraina, które nie zdołały wywalczyć awansu na Mistrzostwa Świata 2026, zmierzą się w towarzyskim meczu we Wrocławiu. Zawodnik PAOK-u Saloniki, w którego CV widnieje także Dynamo Kijów, odpowiadał na pytania dziennikarzy przed niedzielnym starciem na Tarczyński Arena.
– Wiadomo, że w reprezentacji Ukrainy jest teraz trochę zmian. Pojawił się nowy trener, co może sugerować zmianę systemu. To mecz towarzyski, nasi rywale mogą zagrać odważnie. Spodziewam się otwartego i ciekawego spotkania – rozpoczął obrońca.
– Rozegrałem tam wiele meczów, przeżyłem wiele lat, mam tam sporo znajomych. Rozmawiałem m.in. z Mykołą Szaparenko. W kadrze jest kilku zawodników, z którymi spotkałem się w Dynamie, przede wszystkim Witalij Mykołenko, a także Illa Zabarny, którego czeka finał Ligi Mistrzów. Znakomicie wspominam tamten okres. Mam sentyment do tego klubu – przyznał 31-latek, który w koszulce ekipy z Kijowa zanotował 198 spotkań.
– Nie chcę porównywać Ekstraklasy do ligi ukraińskiej. Oglądałem spotkania Lecha Poznań z Szachtarem Donieck i widziałem sporą różnicę, ale nie nie chcę mówić nic więcej – dodał wychowanek Kolejorza.
– Każdy spotkanie reprezentacji to coś wyjątkowego dla każdego zawodnika, który ma okazję na występ w narodowych barwach. Gramy dla naszego kraju i musimy pokazać się z jak najlepszej strony. Tak podchodzę do tego meczu – zakończył Kędziora.









