Posada Jana Urbana ma wisieć na włosku
Jan Urban jako selekcjoner reprezentacji Polski z całą pewnością miał lepsze i gorsze momenty. Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że bardzo dobrze wszedł do pracy z kadrą i udało mu się zakwalifikować do baraży o mundial. W nich jednak było już właśnie gorzej, czego przykładem jest mecz ze Szwecją, który powinniśmy wygrać. Do grona słabszych spotkań dochodzą mecze towarzyskie, ale one, z racji swojej wagi, nie mogą o niczym przesądzać.
Niemniej okazuje się, że pomimo wciąż zdaje się pozytywnego bilansu pracy Urbana z kadrą, jego pozycja nie jest bezpieczna. Ba, selekcjoner reprezentacji Polski w najbliższym czasie ma grać o posadę. Według informacji, które przekazał Piotr Wołosik z „Przeglądu Sportowego Onet”, w PZPN miała zebrać się grupa działaczy, która jest niezadowolona z wyników i stylu prowadzenia kadry. Decydujący miał być jednak moment, w którym selekcjoner zdecydował się nie pojechać na mundial, gdzie swoje mecze rozgrywała Szwecja oraz Bośnia, a więc nasi kolejni rywale. To wszystko spowodowało, że nad Urbanem miały zebrać się czarne chmury.
Jan Urban selekcjonerem reprezentacji Polski został rok temu. W tym czasie poprowadził zespół narodowy w 10 meczach, notując w nich pięć zwycięstw, trzy remisy i dwie porażki.
Zobacz także: UEFA reaguje na wymysł Infantino! Chce sprzedać mistrzostwa świata







