Lewandowski może opuścić wrześniowe zgrupowanie reprezentacji Polski
Robert Lewandowski w nocy z czwartku na piątek (16/17 lipca) miał zadebiutować w barwach Chicago Fire. Pierwsze spotkanie polskiego napastnika miało odbyć się przed własną publicznością, a rywalem miało być Vancouver Whitecaps w składzie z Thomasem Mullerem. Ostatecznie mecz został przełożony, a powodem była słaba jakość powietrza. Ma to związek z pożarami w Kanadzie. Gęsty dym przez duże podmuchy wiatru dotarł aż do Chicago w stanie Illinois. Starcie zostało przełożone na początek października.
Na ważny aspekt dot. terminu spotkania uwagę zwrócił Mateusz Borek. Dziennikarz przypomniał, że mecz Chicago Fire – Vancouver Whitecaps odbędzie się 6 października. W tym samym czasie reprezentacja Polski gra w Lidze Narodów.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Najbliższe zgrupowanie reprezentacji będzie inne od poprzednich. Tym razem dwie części zgrupowania zostaną połączone w jedną, a kadra rozegra nie dwa, a cztery mecze. Podopieczni Jana Urbana zmierzą się u siebie z Bośnią i Hercegowiną (25.09), na wyjeździe ze Szwecją (28.09), u siebie z Rumunią (2.10) oraz na wyjeździe z Bośnią i Hercegowiną (5.10).
Lewandowski będzie musiał podjąć decyzję ws. obecności na wrześniowo-październikowym zgrupowaniu. Na ten moment nie wiadomo, czy pojawi się w Polsce. Warto dodać, że 37-letni napastnik wciąż nie podjął ostatecznej decyzji ws. dalszej gry z orzełkiem na piersi.








