Urban o kulisach pracy z reprezentacją Polski
16 lipca minął dokładnie rok od momentu, gdy Jan Urban został selekcjonerem reprezentacji Polski. W tym czasie nie udało się osiągnąć celu nadrzędnego, jakim był awans na Mistrzostwa Świata 2026. Do pełni szczęścia zabrakło zwycięstwa w finale baraży. Niemniej jednak widać światełko w tunelu i nadzieję na lepsze jutro. Gra wygląda lepiej, a atmosfera wokół kadry znacząco się poprawiła.
Jan Urban był ostatnio gościem na kursie UEFA PRO organizowanym przez PZPN. Selekcjoner poprowadził wykład, a także ujawnił kulisy pracy z reprezentacją Polski. W ciągu dwunastu miesięcy razem ze sztabem przeprowadził 241 obserwacji na żywo. Nie wliczył w to meczów oglądanych w telewizji oraz na platformie WyScout.
– Przez ten czas przeprowadziliśmy 241 obserwacji na żywo reprezentantów, a nie liczę meczów oglądanych w telewizji i w programie Wyscout. 23 razy spotkaliśmy się jako sztab reprezentacji. Prowadzimy też bazę rozegranych minut przez powoływanych zawodników. Kto, ile grał między jednym a drugim zgrupowaniem – powiedział Jan Urban, cytowany przez WP SportoweFakty.
Podsumowując pracę z kadrą, zasugerował, że chciałby mieć tyle szczęścia co Szwecja. Skandynawowie pokonali nas w finale baraży. Należy jednak zwrócić uwagę na to, że w grupie eliminacji zdobyli tylko dwa punkty, a półfinał baraży zagrali na neutralnym terenie.
– Chciałbym mieć tyle szczęścia, co reprezentacja Szwecji. W eliminacjach zdobyli dwa punkty, a pojechali na mundial. W pierwszym meczu barażowym wylosowali Ukrainę i grali z nią na neutralnym terenie, a potem mieli mecz u siebie z nami – podkreślił selekcjoner.
Kolejne zgrupowanie kadry Jana Urbana zaplanowano na przełom września i października. Polska zagra wtedy w Lidze Narodów.








