Legia Warszawa urządziła show. Papszun wskazał, co najbardziej go cieszy
Legia Warszawa urządziła sobie prawdziwy pokaz siły w starciu z Radomiakiem. Pięć goli, efektowna gra i pełna kontrola nad spotkaniem sprawiły, że po końcowym gwizdku Marek Papszun miał powody do satysfakcji.
– Jesteśmy bardzo zadowoleni. Zdobyliśmy pięć bramek i stworzyliśmy atrakcyjne widowisko. Dobrze się ten mecz oglądało. Jest to bardzo ważne, że zagraliśmy mecz na naszych warunkach – powiedział trener 15-krotnego mistrza Polski cytowany przez Legia.com.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Stołeczna ekipa szybko ustawiła spotkanie pod siebie. Trener zwrócił uwagę nie tylko na rozmiary zwycięstwa, ale przede wszystkim na sposób, w jaki jego zespół dochodził do kolejnych sytuacji.
– Zdobyliśmy szybko trzy bramki po naszych kompleksowych akcjach. Cieszę się, że udało się strzelić gola ze stałego fragmentu, ponieważ długo nad tym pracowaliśmy. Dodatkowo zadebiutowało trzech nowych zawodników, w tym jeden z Akademii. Zrealizowaliśmy nasz cel, czyli w czterech meczach zdobyliśmy dziesięć punktów. To ma być dla nas bodziec, odpoczywamy i przygotowujemy się na mecz z Piastem Gliwice, aby zdobyć kolejny komplet punktów – rzekł Papszun.
Legia nie zamierza jednak popadać w samozachwyt. Szkoleniowiec Wojskowych doskonale zdaje sobie sprawę, że nawet po tak efektownym triumfie można znaleźć elementy wymagające poprawy.
– Nigdy nie jest tak, że wszystko jest idealnie. To dobrze, bo zawsze jest motywacja. Po dzisiejszym meczu też doszukamy się mankamentów – powiedział trener Legii.
Wojskowi po czterech kolejkach mają na koncie 10 punktów i mogą z optymizmem patrzeć na kolejne spotkanie. Następnym rywalem zespołu Marka Papszuna będzie Piast Gliwice.









