Kallman marzeniem Korony. Oczekiwania są zbyt duże
Korona Kielce otwarcie przyznaje, że poszukuje na rynku nowego napastnika. Ma w drużynie Mariusza Stępińskiego, ale potrzebuje jeszcze jednego, który mógłby z nim rywalizować lub partnerować. Klub ewidentnie poluje na duże nazwisko i gracza z jakością, który byłby realnym wzmocnieniem.
Ostatnio z Koroną łączony był Benjamin Kallman. O byłego napastnika Cracovii zabiegała też Wieczysta Kraków, która odbiła się od ściany w postaci oczekiwań finansowych Hannoveru. Jak to wygląda w przypadku kieleckiej ekipy?
Wiele wskazuje na to, że Fin do Polski nie wróci, a przynajmniej jeszcze nie teraz. Korona chce go sprowadzić – to marzenie właściciela Łukasza Maciejczyka. Problem w tym, że Hannover domaga się minimum czterech milionów euro. To kwota, która przekracza możliwości przedstawiciela Ekstraklasy.
– Jeżeli chodzi o Benjamina Kallmana, to nie ukrywam, że było to zawsze marzenie Łukasza, ale określiłbym je mianem mało prawdopodobnego. Oczekiwania Hannoveru są powyżej naszej propozycji i prawdopodobnie w tym zakresie się nie porozumiemy – wytłumaczył prezes Korony Leszek Czarny w programie Kanału Sportowego.
Kallman na zapleczu Bundesligi radzi sobie bardzo dobrze. W poprzednim sezonie zanotował 14 bramek i 4 asysty w 35 występach.









