Bartosz Grzelak chwali postępy swojego zespołu
Cracovia w sobotnim meczu 33. kolejki PKO BP Ekstraklasy zremisowała na wyjeździe z Motorem Lublin (3:3). Spotkanie miało niezwykle dramatyczny przebieg, gdyż do 88. minuty Krakowianie prowadzili 3:1. Końcówka należała jednak do gospodarzy, którzy zdołali odrobić straty.
Pasy obecnie zajmują 14. miejsce w tabeli i mają na koncie 41 punktów. Za tydzień rozegrają ostatni mecz sezonu przed własną publicznością, mierząc się z Koroną Kielce. Zespół ze stolicy województwa świętokrzyskiego zapewnił sobie utrzymanie po zwycięstwie nad Widzewem Łódź (1:0) po trafieniu Dawida Błanika z rzutu wolnego.
Trener Bartosz Grzelak podkreślił po meczu, że jego drużyna zaprezentowała ofensywną i odważną grę, tworząc wiele sytuacji bramkowych. – Strzeliliśmy trzy bramki, ale niestety też straciliśmy trzy. To, co jest pozytywne, to na pewno to, że drużyna się rozwija, z każdym meczem gramy lepiej. Dziś strzeliliśmy trzy bramki, a z tym był problem w ostatnich meczach – dodał, cytowany przez klub.
– Musimy wierzyć w siebie. Chcę też podziękować kibicom za ich niesamowite wsparcie dziś. Przed nami ostatni mecz, mamy wszystko we własnych rękach i razem z kibicami damy radę to zrobić – zaznaczył. Grzelak od kiedy został trenerem Pasów, zanotował cztery remisy z rzędu na ławce trenerskiej.









