Bayern zdominował Bundesligę. Dla kogo europejskie puchary?
Bayern Monachium ponownie został mistrzem Niemiec. Bawarczycy obronili tytuł najlepszej drużyny w kraju po sezonie, w którym od początku narzucili rywalom własne tempo i praktycznie nie pozostawili złudzeń, kto powinien być na szczycie Bundesligi. Podopieczni Vincenta Kompany’ego imponowali przede wszystkim skutecznością i regularnością, dzięki czemu z dużym spokojem przypieczętował kolejny triumf na krajowym podwórku.
Znacznie ciekawiej wyglądała walka o miejsca premiowane grą w europejskich pucharach. Za plecami Bayernu Monachium trwał zacięty wyścig o Ligę Mistrzów, w którym długo liczyło się kilka zespołów. Ostatecznie awans przypieczętowali Borussia Dortmund, RB Lipsk oraz VfB Stuttgart.
Tuż za czołową czwórką uplasowały się drużyny, które również mogą mówić o udanym sezonie. Bayer Leverkusen i Hoffenheim zapewniły sobie grę w Lidze Europy, choć w przypadku Aptekarzy apetyty były zdecydowanie większe. Jeszcze niedawno zespół sięgał po mistrzostwo kraju, tymczasem teraz brakowało mu regularności i stabilnej formy. W środku tabeli panował natomiast ogromny ścisk. Kilka drużyn długo balansowało między walką o Europę a koniecznością oglądania się za siebie.
Dodatkowe emocje mogą pojawić się także w kontekście podziału miejsc w europejskich pucharach. Jeśli SC Freiburg wygra Ligę Europy, automatycznie zapewni sobie awans do kolejnej edycji Ligi Mistrzów – niezależnie od miejsca zajętego w Bundeslidze. W praktyce oznaczałoby to dodatkowego reprezentanta Niemiec w Champions League. Co ważne, Freiburg nie „zabiera” wtedy miejsca przyznanego lidze za pozycję w tabeli. Jeśli więc zespół zakończyłby sezon na siódmym miejscu, przepustka do europejskich rozgrywek przesunęłaby się na kolejny klub. W takiej sytuacji także ósma drużyna Bundesligi – Eintracht Frankfurt – mogłaby zakwalifikować się do Ligi Konferencji. Jeśli ostatecznie Freiburg przegra finał, to oni będą grali w tych rozgrywkach.
Rywalizacja na dole tabeli trwała do ostatnich minut
Największe emocje kibice oglądali jednak na dole tabeli. Walka o utrzymanie trwała praktycznie do ostatnich minut sezonu, a różnice punktowe pomiędzy zagrożonymi zespołami były minimalne. Ostatecznie z Bundesligą pożegnały się FC St. Pauli oraz Heidenheim. Dla obu klubów to ogromne rozczarowanie, choć przyczyny problemów były zupełnie inne. W barażach o pozostanie w elicie zagra natomiast VfL Wolfsburg.
Wolfsburg od dłuższego czasu nie potrafił ustabilizować formy i przez większość sezonu balansował na granicy strefy spadkowej. Ostatecznie udało im się uzyskać awans do baraży o utrzymanie, gdzie zmierzy się z trzecim zespołem 2. Bundesligi. Z kolei FC St. Pauli, jako beniaminek, momentami pokazywało ambitną i odważną grę, jednak brak doświadczenia na poziomie Bundesligi oraz ograniczona kadra ostatecznie przesądziły o spadku. Heidenheim również do samego końca walczyło o bezpośrednie utrzymanie, ale ostatni mecz sezonu przekreślił ich pobyt w elicie.
Jak wyglądała sytuacja Polaków w Bundeslidze?
Miniony sezon Bundesligi miał także polskie akcenty. W niemieckiej ekstraklasie występowało kilku zawodników z Polski, którzy w różnym stopniu zaznaczyli swoją obecność na boiskach. Największą uwagę przyciągał Jakub Kamiński, który po przenosinach do FC Köln regularnie pojawiał się na boisku i był ważnym elementem ofensywy drużyny. Między słupkami VfL Wolfsburg występował Kamil Grabara, dla którego był to niezwykle trudny rok. Szansę na występy otrzymywał także młody Kacper Potulski, uznawany za jeden z ciekawszych polskich talentów rozwijających się w Niemczech. W barwach FC St. Pauli grał Adam Dźwigała, wspierając beniaminka w walce o utrzymanie, natomiast Arkadiusz Pyrka zbierał doświadczenie po przenosinach do Bundesligi i stopniowo walczył o coraz ważniejszą rolę w swoim zespole.
| Piłkarz | Klub | Liczba meczów | Liczba minut | Gole/Czyste konta | Asysty/Stracone gole |
| Jakub Kamiński | FC Koln | 34 | 3023 | 7 | 5 |
| Kamil Grabara | VfL Wolfsburg | 34 | 3060 | 2 | 69 |
| Kacper Potulski | FSV Mainz | 15 | 1060 | 1 | 0 |
| Adam Dźwigała | FC St. Pauli | 19 | 1295 | 1 | 1 |
| Arkadiusz Pyrka | FC St. Pauli | 31 | 2581 | 0 | 1 |









