REKLAMA
REKLAMA

Seria trwa. Polacy karcili Ukrainę za błędy, Moder potrzebował sekund

dodał: Przemysław Langier  |  źródło: Goal.pl  |  11.11.2020 22:34
Seria trwa. Polacy karcili Ukrainę za błędy, Moder potrzebował sekund

Polska - Ukraina  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
To nie mógł być piękny mecz i faktycznie nie był. Polska pokonała w towarzyskim spotkaniu na Stadionie Śląskim Ukrainę 2:0 (1:0) po golach Krzysztofa Piątka oraz Jakuba Modera i przedłużyła swoją serię bez porażki do pięciu gier.

Gdy w poniedziałek Jerzy Brzęczek zapowiedział, że piłkarze uwikłani w klubach w grę co trzy dni w środę będą mieli wolne, było jasne, że podejmiemy Ukrainę w dość eksperymentalnym zestawieniu. Tym bardziej, że selekcjoner chciał potraktować ten mecz jako okazję do szukania dublerów - stąd zamiast teoretycznie dostępnych Jana Bednarka i Kamila Glika - obecność Sebastiana Walukiewicza i Pawła Bochniewicza na środku defensywy, Robera Gumnego z prawej strony obrony, Przemysława Płachety na jednym ze skrzydeł oraz duetu Arkadiusz Milik - Krzysztof Piątek w ataku. Kadra nigdy wcześniej nie grała w podobnym zestawieniu, całkiem możliwe, że już nigdy tak nie zagra, więc wymaganie pięknego zwycięstwa byłoby zatem mocno na wyrost.

Ale po prostu zwycięstwa - czemu nie? Choć to Ukraińcy z piłką przy nodze prezentowali się lepiej, choć już w 12. minucie mieli rzut karny po faulu Bochniewicza i wcześniejszym fatalnym wyprowadzeniu akcji przez Walukiewicza, przegrali wyraźnie. "Jedenastkę" w słupek posłał Andrij Jarmołenko, a później goście wciąż nam pomagali. Zwłaszcza Andrij Łunin. Bramkarz Ukraińców w 41. minucie wyszedł na 30. metr w stylu Manuela Neuera, ale stracił piłkę na rzecz Piotra Zielińskiego. Pomocnik Napoli, grający pierwszy raz od wyleczenia koronawirusa od początku meczu, odegrał do Krzysztofa Piątka, który nie miał problemu, by z dystansu umieścić futbolówkę w pustej bramce.

Łunin miał też spory udział przy drugim golu Polaków, gdy nieco "zdrzemnął się" nalinii. W 62. minucie jeden z najlepszych na murawie Płacheta dośrodkował na głowę Jakuba Modera (wprowadzonego do gry około pół minuty wcześniej!), którego strzał trafił w słupek. Dobitka z metra była formalnością.

Jeśli planem Jerzego Brzęczka na ten mecz było maksymalne wykorzystanie błędów rywali, jego piłkarze zrealizowali go w 100 proc. Kłamstwem byłoby mówienie o wybitnej grze Biało-Czerwonych z silnym rywalem, byliśmy po prostu do bólu skuteczni. Co nie zmienia faktu, że plusów znów było więcej od minusów - Brzęczek przekonał się, że dysponuje głębią składu, o jakiej jego poprzednicy mogli tylko marzyć. Cieszy też próba gry piłką, rozgrywanie akcji od bramki zamiast rozpaczliwego wybijania. Prawdziwe miejsce, w jakim jest obecnie reprezentacja poznamy jednak dopiero za tydzień, gdy będziemy już po meczach z Włochami i Holandią.



OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 10 komentarzy

Fan_Tulipan | 12.11.2020 08:46

Wynik reprezentacji Polski lepszy niż gra. Mało składnych akcji z naszej strony, a bramki po błędach indywidualnych Ukraińców. Ale takie prezenty też trzeba potrafić wykorzystać. W piłkę lepiej grała Ukraina ale to Polska wygrała. Niepotrzbny nikomu mecz odfajkowany.

Niestety po raz kolejny w reprezentacji grał pseudo napastnik Arkadiusz Milik, po raz kolejny bezbarwny występ i po raz kolejny selekcjoner oraz tzw. eksperci bronili jego niezrozumiałego powołania i przypadkowej obecności na boisku w koszulce reprezentacji. Występ Milika koszmarny, najsłabszy zawodnik na boisku, najniżej oceniony zawodnik przez wszystkie możliwe tytuły. "Przegląd Sportowy" najniżej ocenił oczywiście Arkadiusza Milika na 4. Najwyżej oceniony Skorupski na 7.
Aktualna obecność Milika w kadrze to przykład kolesiostwa, układów i układzików.

dostojnyfarmata | 12.11.2020 10:30

Akurat w takich meczach obecność Milika jest jak najbardziej na miejscu. Mecz o pietruszkę - męczenie zawodników którzy dużo grają jest niewskazane a tak to sobie chłop mógł trochę pobiegać z piłką.

Póki co uważam że dobrze że jest powoływany to pomiędzy indywidualnymi treningami ma kontakt z grą. Wciąż jest jakaś szansa że zimą ktoś da za niego kasę albo innego zawodnika, ADL to zaakceptuje i Milik wróci na boiska na rundę wiosenną by zbudować formę na Euro. Jeśli to nie nastąpi to Brzęczek powinien z niego zrezygnować.

Fan_Tulipan | 12.11.2020 11:18

Aktualnie obecność Milika w kadrze nie jest na miejscu. Kadra to nie Caritas aby wspomagać karierę Milika żeby "sobie chłop mógł trochę pobiegać z piłką" (?).
Jakby Milika nie powoływano to reprezentacja kompletnie nic nie traci. Od kilku lat ten zawodnik nic tej kadrze nie daje.

Tylko, że Milik czy jest bez formy, czy nie gra, czy jest po kontuzji, czy siedzi na trybunach, jest non stop powoływany do reprezentacji, że większość kibiców do niego w kadrze już się przyzwyczaiła. Wiadomo przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka.

Milik zdaje się mieć miejsce w kadrze przez zasiedzenie co jest nie w porządku wobec innych zawodników. Można było dać szansę innym napastnikom, a gorzej niż wczoraj Milik pewnie by nie wypadli.

Fan_Tulipan | 12.11.2020 17:55

Masz kompleks pewnego klubu oraz używasz prostego i prymitywnego języka jak @RG_11 :)

Deyna1947 | 12.11.2020 19:56

@Fan_Tulipan co za zawistnik, pisze te same bzdury już pod któryś raz.
Rozumiem kogoś nie lubić nie być fanem jakiegoś zawodnika ale jego krytyka to już przesada. Zachowanie typowe polskiego cebulka który się cieszy z niepowodzeń Arka  i ciągle to podkreślanie jaki on jest słaby,jak się nie należą się mu powoływania.
Polska reprezentacja potrzebuje prawdziwych kibiców nie takich hejterów ,lepiej daj sobie spokój z oglądaniem Polaków i skup się oglądaniu Napoli i leczenie swoich kompleksów względem Juventusu.

Fan_Tulipan | 12.11.2020 20:41

@Deyna1947
Polska reprezentacja potrzebuje zawodników grających i będących w formie. Potrzebuje zdrowej rywalizacji zawodników na każdej pozycji, ponieważ tylko wtedy będzie silniejsza. Nic nie podnosi poziomu sportowego tak jak rywalizacja i konkurencja.
Reprezentacja potrzebuje kibiców twardo i racjonalnie oceniających kadrę i to co się wokół niej dzieje, a nie potakiwaczy i klakierów takich jak Ty, którzy pchają do kadry zawodników aktualnie siedzących na trybunach i zaniżających jej poziom.  
Gdybyś pisał te swoje bzdury pod nickiem np. @Mucha1947 lub @Burak1947 to bym nawet nie reagował. Ale mając taki nick i avatar wybitnego zawodnika? Wstyd.

Deyna1947 | 12.11.2020 21:16

Sam jesteś burakiem, tylko burak i cebulak może jechać  po swoim rodaku jak ty i tylko dlatego ze pi.....ęty prezes klubu któremu kibicuje uwziął się na niego. A tak poza tym kim ty w ogóle jesteś że możesz więcej wiedzieć od trenerów i mówić kogo mają powoływać a kogo nie. Ile tych zespołów trenowałeś (tych z PlayStation nie liczę) żeby wiedzieć więcej. Ja rozumiem mieć swoje zdanie ale pisać te pierdoły na temat Milika  po każdym meczu reprezentacji  to już przesada Arek wcześniej czy później opuści zadupie z południa Włoch i pewnie będzie grał jest ciagle młody jak na piłkarza.
Na ten moment nie mamy klasowych napastników a Milik to po Lewandowskim najlepszy polski napastnik.
Cavani sędzi na ławie w Manchesterze ale jakoś dostaje powołania do reprezentacji Urugwaju.
Girourd sedzi na ławie Chelsea dostaje powołania do kadry Francji.
Milik dostaje powołania do reprezentacji Polski oczywiście najwięcej do gadania ma Kibic Napoli który przez dwa ostatnie sezony zajmował się hejtowaniem Arka przecież to już nudne.

Deyna1947 | 12.11.2020 21:25

A tak poza tym to nie zauważyłem żebyś jechał po Zielińskim który notabene ostatnio przedłużył kontrakt z Napoli
Ale powiedzmy sobie szczerze kadra ma dużo więcej pożytku z Milika niż Zielińskiego który zagrał może kilka dobrych meczy w kadrze ale najważniejsze dla ciebie ze przedłużył kontrakt z klubem.Nie żebym miał coś do Piotrka którego uważam za duży Talent ja tylko stwierdziłem fakty.

Fan_Tulipan | 13.11.2020 08:45

Wymieniłeś dwóch 33/34 letnich napastników, którzy są u schyłku kariery i mogą być "wchodzącymi" w klubach.
Statystyki tych zawodników w reprezentacji:
1. Cavani 116 meczów / 50 goli / 0,43 bramki na mecz!!
2. Giroud 102 mecze  / 42 gole / 0,41 bramki na mecz!
3. Milik  55 meczów  / 15 goli / 0,27 bramki na mecz (snajper ?)
Co Ci przyszło człowieku porównywać prawdziwych napastników z Milikiem? Porównywanie na płaszczyźnie sportowej meganapastnika Cavaniego z Milikiem w jakikolwiek sposób to profanacja.

Deyna1947 | 14.11.2020 04:20

No pewnie bo przecież Polska kadra ma do wyboru wielu napastnikow klasy Keane, Mbappé,Suareza,Augero to po w ogóle się Milikem zawracać głowę.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy