REKLAMA
REKLAMA

Adrian chce zostać w Liverpoolu

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Sky Sports  |  10.06.2020 18:02
Adrian chce zostać w Liverpoolu

Kibice Liverpoolu  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Bramkarz Liverpool Adrian chce pozostać w klubie z Anfield Road. W ostatnim czasie pojawiły się informacje, że doświadczony Hiszpan nosi się z zamiarem powrotu do Hiszpanii.

- W tej chwili widzę siebie w Liverpoolu - powiedział Adrian w rozmowie z Radio Sevilla. - Zostało mi jeszcze wiele lat gry w piłkę, zobaczymy co się stanie. Mam jeszcze roczny kontrakt, który może zostać przedłużony o kolejne 12 miesięcy. W tej chwili nic bym nie zmienił. Chciałbym zostać w Liverpoolu i cieszyć się tą piękną chwilą. Co się później wydarzy, nie wiem - dodał.

- Trzeba żyć teraźniejszością, a zobaczymy co będzie później. Opuszczenie domu był trudne, ale patrząc na to teraz z perspektywy widać, że rozwinąłem się jako profesjonalista i człowiek - dodał Adrian, cytowany przez Sky Sports.

Adrian dublerem Alissona


33-latek do Liverpoolu trafił latem ubiegłego roku na zasadzie wolnego transferu z West Ham United. W obecnym sezonie, pod nieobecność kontuzjowanego Alissona, rozegrał 24 spotkania we wszystkich rozgrywkach.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 2 komentarze

FCHollywood | 10.06.2020 23:34

Według mnie jest dość słabym ogniwem. Na trzeciego tak, ale nie na drugiego bramkarza.

JohnyKozak123 | 11.06.2020 20:49

Na drugiego nadaje się właśnie wyśmienicie, żaden top nie przyjdzie na drugiego. Jak się nazywa drugi bramkarz Realu, Barcelony, Bayernu, Interu, Atletico, PSG, Borussi czy Spursów? Z głowy proszę a nie z transfermarkt. Znacie Juve, Milanu, Chelsea, MU i MC, ale reszta dla was to no name, a znacie drugich w/w klubach tylko dla tego że są to nazwiska albo o miano pierwszego bramkarza trwa walka. Buffon, Begović, Caballero, Bravo i Romero to są nazwiska, w Chelsea zresztą jest autentyczna walka o pierwszą pozycję.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy