REKLAMA
REKLAMA

Kapitalne derby na remis! Bezkrólewie w północnym Londynie

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  01.09.2019 19:28
Kapitalne derby na remis! Bezkrólewie w północnym Londynie

Harry Kane  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Po niezwykle intensywnym i bogatym w emocje derbowym pojedynku, Arsenal podzielił się punktami z Tottenhamem Hotspur po remisie 2:2. Koguty wykorzystały błędy defensywy Arsenalu i prowadziły 2:0 po golach Eriksena i Kane'a, ale gospodarze zdołali odrobić straty dzięki trafieniom Lacazette'a i Aubameyanga.

Na trzy zmiany po przegranej z Liverpoolem zdecydował się opiekun Arsenalu, Unai Emery - miejsca sprzedanego do Realu Sociedad Nacho Monreala, Ceballosa oraz Willocka zajęli Kolasinac, Torreira i Pepe. Hiszpański trener Kanonierów zdecydował sie postawić na całe ofensywne trio Pepe-Lacazette-Aubameyang. Dwie korekty po porażce z Newcastle zarządził także Mauricio Pochettino - zamiast Walkera-Petersa i Lucasa mogliśmy oglądać Eriksena i Vertonghena.

Choć w pierwszych minutach to gospodarze wykazywali się większą intensywnością w swoich poczynaniach, to Koguty objęły prowadzenie w dziesiątej minucie gry. Piłkarze Arsenalu znów popełnili kilka błędów w defensywie, a po niezbyt silnym strzale Lameli, niepewną interwencję Leno w pełni wykorzystał Eriksen.

W 18. minucie, podopieczni Mauricio Pochettino wyprowadzili kolejną, bardzo groźną kontrę, którą technicznym uderzeniem próbował wykończyć Son, ale fantastyczną paradą popisał się Leno. Dziesięć minut przed przerwą, zza pola karnego huknął Kane, ale próbę Anglika z problemami wybronił bramkarz The Gunners.

Końcowe minuty pierwszej połowy przyniosły kolejne dobre wiadomości dla sympatyków Tottenhamu. O ile Leno poradził sobie z uderzeniem Eriksena z rzutu wolnego, o tyle w 40. minucie było już 0:2 - tym razem prezent rywalom podarował Xhaka, który podciął w polu karnym Sona, natomiast z 11 metrów futbolówkę do siatki posłał Kane.

Jeszcze zanim arbiter zaprosił piłkarzy do szatni, podopieczni Unaia Emery'ego byli bliscy zdobycia bramki kontaktowej - po dograniu Maitlanda-Nilesa, trochę miejsca w szesnastce rywala znalazł sobie Pepe, ale z płaskim strzałem nowego zawodnika Arsenalu poradził sobie Lloris.

Kanonierzy w ostatnich sekundach zaprezentowali niezwykłą determinację i w drugiej minucie doliczonego czasu gry zdobyli bramkę na 1:2 - londyńczycy wyszarpali futbolówkę rywalom przed ich polem karnym, następnie Pepe dograł do Lacazette'a, który najpierw sprytnie poradził sobie z Vertonghenem, po czym strzałem z pięciu metrów niemal rozerwał siatkę bramki strzeżonej przez Llorisa.

Pierwszą sytuację po przerwie wykreowali goście - w 51. minucie, Lamela dograł do ustawionego w szesnastce Sona, ale próbę Koreańczyka zdołał sparować na rzut rożny Leno. Pięć minut później, koronkową akcję utkali gospodarze, ale po dograniu Torreiry, płaskie uderzenie Guendouziego fantastycznie wybronił Lloris.

Chwilę później znów zrobiło się gorąco pod bramką Llorisa - po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę głową strącił Lacazette, a uderzający na wślizgu Kolasinac posłał futbolówkę tuż obok słupka. W odpowiedzi, po drugiej stronie boiska okazję miał Kane, ale silny strzał Anglika zatrzymał się na słupku.

W 63. minucie na murawie w miejscy Torreiry pojawił się Dani Ceballos i zaledwie dwie minuty później, Hiszpan popisał się potężną bombą z dystansu - piłkę zmierzającą pod poprzeczkę zdołał jednak przenieść nad bramkę Lloris. Osiem minut później było już jednak 2:2 - świetną piłkę za linię obrony posłał Guendouzi, a tor lotu piłki w perfekcyjny sposób zmienił Aubameyang.

Dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry, futbolówka znalazła się ponownie w siatce Tottenhamu, ale bramka nie została uznana z powodu spalonego, na którym znalazł się Kolasinac. Pomimo niesamowitego tempa do ostatniej minuty, wynik nie uległ już zmianie.

Kiedy następne mecze?


Po dzisiejszym remisiem, Arsenal plasuje się na piątym miejscu w tabeli Premier League i z siedmioma oczkami na koncie, Kanonierzy tracą pięć punktów do liderującego Liverpoolu. Spurs plasują się aktualnie na dziewiątej lokacie z pięcioma punktami w dorobku. Po przerwie na mecze reprezentacji, Arsenal zagra na wyjeździe z zamykającym stawkę Watfordem, podczas gdy Tottenham podejmie Crystal Palace.

Arsenal FC - Tottenham Hotspur 2:2 (1:2)


0:1 Eriksen 10'
0:2 Kane (k.) 40'
1:2 Lacazette 45+2'
2:2 Aubameyang 71'

żółte kartki:
Lacazette, Sokratis, Xhaka - Rose, Lamela, Eriksen, Winks, Sanchez

Arsenal: Leno - Kolasinac, Luiz, Sokratis, Maitland-Niles - Guendouzi, Xhaka, Torreira (63' Ceballos) - Aubameyang, Lacazette (67' Mkhitaryan), Pepe

Tottenham: Lloris - Rose, Vertonghen, Alderweireld, Sanchez - Winks, Sissoko - Son (79' Lo Celso), Eriksen, Lamela (59' Alli) - Kane


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 19 komentarzy

LeBob89 | 01.09.2019 19:30

Tottenham nie zasłużył, szkoda.

Lotnik | 01.09.2019 19:30

Tak jak typowałem, fajny mecz i remis.

MunaI | 01.09.2019 19:30

Pepe jak Sanchez - holuje, holuje, holuje.

Rob66 | 01.09.2019 19:42

Fantastyczne widowisko.
Stawialem na Spurs nie przeczę .
Ale przekroju całego Arsenal miał lepsze statystyki oraz lepiej to wyglądało w ataku.
Jednak brakowało wykończenia po jednej jak i po drugiej stronie.
Ja jednak się nie zawiodłem.
Szacunek dla obu ekip.

Drukarnia | 01.09.2019 19:46

Kolejny mecz i kolejny raz Harry Kane daje pięknego nura. Ten cham niczego się nie nauczy.

zozorelay | 01.09.2019 19:53

Gdy Ceballos zobaczyl aktorskie umiejetnosci Kane'a i Aliego to pomyslal ze  Busquets to to nie ma czego szukac w Hollywood ;)

Scousser | 01.09.2019 19:54

Kane to najbardziej obok Fortnitowca Aliego przehypowany piłkarz.Firmino zjada Harrego na śniadanie.Poza dobijaniem na pustaka i strzelaniu karnych Firmino potrafi też rozegrac i strzelić z dystansu.

Scousser | 01.09.2019 19:55

Alli też kolejny przecietniak.Wijnaldum Keita Fabinho czy Oxs wszyscy są dużo lepsi od tego symulanta.

szauowy | 01.09.2019 20:05

Arsenal lepszy jednak po takich indywidualnych błędach kończy się remisem. Dobry mecz, 2 tygodnie przerwy :(

slime | 01.09.2019 20:06

I to były derby! Walka o każdą piłkę jakby życie od tego zależało. Klasa!

Ale od gościa, który kosztował 80 baniek trzeba oczekiwać dobrej gry. Ja rozumiem, że Pepe potrzebuje czasu, ale na razie nie odstaje od takiego Iwobiego.

Eternal | 01.09.2019 20:19

Top4 po 4 kolejkach:
1. Lpool
2. City
3. Leicester
4. Crystal Palace
Ciekawy sezon się zapowiada, koniec top6 coraz bardziej prawdopodobny. Przynajmniej na sezon 2019/20

ArbuzTHFC | 01.09.2019 21:17

Piękne widowisko, pozdrawiam prawdziwych fanów Arsenalu, a nie trolli. Po tym meczu nauczyłem się jednak, że:
-Nasza defensywa jest na tym samym poziomie, co Kanonierów.
-Sissoko NIGDY nie powinien strzelać.
-Sanchez to drewno.
-Rose to drewno.
-Kane i Alli to jednak przedni aktorzy
-Pochettino źle reaguje na wydarzenia na boisku. W ogóle Lo Celso za Sona, co kurde?
Ciężko jest się pogodzić z wynikiem, ale jednak przebieg meczu dla Arsenalu, więc i remis może być.

KrzychuYNWA | 01.09.2019 22:37

Mam nadzieję że sędziowie zajmą się na poważnie tym nurkowaniem Kanea. To skandaliczne żeby tak bezkarnie to wymuszał kolejny raz w tym sezonie. Daje zły przykład młodym piłkarzom. Potem na orliku co drugi się naogląda Kane i pada po byle kontakcie tak że grać się nie da
Co do gry to atak Arsenalu może jest niezły ale ich defensywa jest jak wóz lodziarza

Konradosmen | 01.09.2019 23:09

no niezły mecz zwłaszcza druga połowa , arsenal niezle ich przygniótł myślałem ze wygrają ale z wykończeniem akcji nie szło im najlepiej

piresfan | 01.09.2019 23:18

Gdyby Arsenal wkładał tyle serca w mecze z innymi zespołami, to 3. miejsce miałby w kieszeni. Nawet słaba obrona by tego nie zepsuła. Laca, Auba, Guendozi, Leno, Torreira zagrali świetnie, ale zawsze znajdzie się albo Czaka, albo inny św. Mikołaj, który pomoże przeciwnikom. Mimo to widać, że coś dobrego się wykluwa z tej drużyny. Co do Tottenhamu, to wyjąć z niego Eriksena i posypią się jak Chelsea bez Hazarda.

Hanolus | 01.09.2019 23:49

slime
Nie prowokuj z tym Pepe bo zaraz MarseilleFan się pojawi i będzie Ci tu tłumaczył, że to jest nowy Hazard ligi hehe.
On już tu pisał mini wywody jaki to z tego Pepe jest galaktyczny, nieprawdopodobny i fenomenalny zawodnik.

Midnite | 02.09.2019 12:21

piresfan

Chelsea to się posypała co najwyżej w defensywie, więc nie wiem o co Ci chodzi z tym Hazardem.

gooner13 | 02.09.2019 15:38

Arsenal w tym sezonie wygląda na ciut lepszy zespół niż Spurs, może jednak jest szansa na TOP4 ;) gdyby nie ta brona i głupie karne ;(

MarseilleFan | 02.09.2019 19:16

Hanolus głabie wstaw mój komentarz odnośnie Pepe a potem pisz bo najwidoczniej nie umiesz czytac ze zrozumieniem. Czego tu sie spodzeiwać po takim impotencie umysłowym... dobrze że sie szkoła zaczęła to zaczną troche strugać takich matołów



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy