REKLAMA
REKLAMA

Remis na Old Trafford

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  05.12.2018 23:00
Remis na Old Trafford

Anthony Martial  |  fot. Anadolu / Hepta / SPORT PICTURES

Liga niemiecka wróciła do gry!
Podziałem punktów zakończyło się szlagierowe starcie w Teatrze Marzeń, gdzie Manchester United mierzył się z Arsenalem w ramach 15. kolejki Premier League - Kanonierzy dwukrotnie obejmowali prowadzenie po golach Mustafiego i Lacazette'a, ale dzięki trafieniom Martiala i Lingarda skończyło się na 2:2.

De Gea, Matić, Herrera i Rashford - tylko tych czterech zawodników zachowało miejsce w wyjściowej jedenastce Manchesteru United po zremisowanym meczu z Southamptonem. Dwóch zmian po wygranych derbach dokonał za to Unai Emery - zamiast Xhaki i Mkhitaryana mogliśmy oglądać Ramsey'a i Guendouziego.

Pierwsze minuty meczu na Old Trafford nie przyniosły zbyt wiele, oprócz niegroźnych uderzeń Rashforda i Martiala zza pola karnego. W 26. minucie, wynik otworzyli za to goście - po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, do strzału głową doszedł Mustafi, po którego próbie, fatalny błąd popełnił de Gea. Piłki, która prześlizgnęła się przez ręce bramkarza, nie zdołał wybić już ustawiony na linii bramkowej Herrera.

Podopieczni Unaia Emery'ego z prowadzenia cieszyli się jednak zaledwie cztery minuty - po strzale Marcosa Rojo z rzutu wolnego, do piłki odbitej przez Leno dopadł Herrera, a po zgraniu Hiszpana futbolówkę do siatki wpakował Martial. Jak pokazały telewizyjne powtórki, na minimalnym spalonym znajdował się w tej sytuacji Herrera.

W 68. minucie Kanonierzy wrócili na prowadzenie - po błędzie Marcosa Rojo, Lacazette wymienił futbolówkę z Mkhitaryanem, po czym Francuz, wzięty w kleszcze przez dwóch obrońców Manchesteru United, skierował ją do siatki obok de Gei.

Kibice Arsenalu nie zdążyli nawet skończyć świętowania z powodu zdobycia drugiego gola, gdy na tablicy wyników ponownie pojawił się remis - Kolasinac nie dogadał się z Leno z czego skrzętnie skorzystał Lingard, który wybiegł spomiędzy obrońców i doprowadził do wyrównania.

Podopieczni Unaia Emery'ego podrażnieni stratą prowadzenia, rzucili się w pogoń za trzecim golem - doskonałe sytuacje na przestrzeni kilkudziesięciu sekund mieli Aubameyang i Mkhitaryan, ale Gabończyk został zatrzymany przez de Geę, a Ormianin przeniósł futbolówkę nad poprzeczkę z kilku metrów.

Kiedy następne mecze?


W weekend podopieczni Unaia Emery'ego powalczą o powrót do Top Four - na The Emirates zawita bowiem znajdujące się tuż nad strefą spadkową Huddersfield. United zagrają za to z czerwoną latarnią ligi - Fulham.

Manchester United - Arsenal FC 2:2 (1:1)


0:1 Mustafi 26'
1:1 Martial 30'
1:2 Lacazette 68'
2:2 Lingard 69'

żółte kartki:
Rojo, Lingard, Matić - Mustafi, Bellerin, Torreira

Man Utd: de Gea - Rojo (72' Fellaini), Smalling, Bailly - Darmian, Herrera, Matić, Dalot - Martial (63' Lukaku), Lingard (75' Pogba) - Rashford

Arsenal: Leno - Holding (36' Lichtsteiner), Mustafi, Sokratis - Kolasinac, Guendouzi, Torreira, Bellerin - Iwobi (64' Lacazette), Ramsey (46' Mkhitaryan) - Aubameyang


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 30 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Fa_shit | 05.12.2018 23:01

Remis cenny, ale niedosyt oczywiście pozostaje, bo United było jak najbardziej do ogrania w tym meczu + ta podarowana bramka od sędziego na 1-01 gdzie była pozycja spalona.

Fa_shit | 05.12.2018 23:01

1-1*

arsenal&wisla | 05.12.2018 23:02

NIe wygramy na Old Trafford chyba juz nigdy. Takie prezenty jakie obrona dała Manchesterowi na mikołaja to skandal, do tego w pierwszej polowie spalony i bramki na 1-1 byc nie powinno. Dobrze, ze wchodzi VAR do PL to, najwyzsza pora. Pozostaje mega niedosyt po tym meczu

Swienta_Maryja | 05.12.2018 23:02

szkoda Arsenalu

turboo | 05.12.2018 23:03

Brak czerwonej kartki a nawet dwóch
Spalony ciężki do wyłapania ale tego wolnego nawet nie powinno byc bo nurkowal

moden1 | 05.12.2018 23:04

Fellaini, Rojo dwa śmi*cie. Czyli typowi zawodnicy drużyn siwego hipokryty.

antekajtek | 05.12.2018 23:09

Arsenal miał sporo szczęścia no United sami sobie wbili dwa gole. Jeden samobój a drugą zawalił ten dzban De Gea.

slawekmat | 05.12.2018 23:11

najgorszy możliwy wynik, nie ma 3 pkt nie będzie zwolnienia Jose. Dopóki na boisku byli Lingard Martial Herrera cos graliśmy po wejściu Lukaku Fellaini Pogba znów pomysłem była dzida do przodu.
Obrona ok Bailly kocur (czemu on nie gra????) Dalot jak na taki.mecz ok ale kilka razy go łatwo klepneli, Rojo słaby elektryczny ale wolny wykonał,Matic wkoncu jak w poprzednim sezonie, Rashford musi grac bo zaperdala aż miło

piotruś83 | 05.12.2018 23:19

slawekmat,
Mourinho obrazil sie na niego w zeszlym sezonie jak nie chcial grac gdy byl chory.

SCOUSER1892 | 05.12.2018 23:19

pszyfarciłem sobie, stawiałem 2-2 :)

kuba_psg | 05.12.2018 23:29

Mecz jak za starych dobrych czasów obu drużyn :) Dużo się działo i fajnie się oglądało.
Tylko te bramki... po fatalnych błędach w defensywie, wręcz komicznych jak na tym poziomie.

antekajtek | 05.12.2018 23:56

Bugi - De Gea jest ode mnie młodszy więc nie mógł mnie splodzic dzbanie.

Joker | 06.12.2018 00:38

Mecz fajny, taki ping-pong momentami bez drugiej linii, dobre tempo, sporo emocji, ale też wiele chaosu (komiczne straty) i takich głupich, dość ostrych fauli po obu stronach...

W sumie można by się nawet ucieszyć, że w MU jest jakieś życie, i że zagrali wreszcie jakiś w miarę sensowny mecz, w którym coś się działo w ofensywnie, no ale cóż z tego że MU wreszcie coś zagrało, skoro nie wygrali takiego meczu i jeszcze stracili w nim 2 gole, które strzelili sobie sami (nawet de Gea zawalił, bo że Rojo coś odwali to można było się spodziewać, druga sprawa że Rojo miał bezpośredni udział przy obu golach MU i generalnie to wyprowadzenie piłki miał niezłe), a strata do top4 to aż 8 pkt...

Jednak plus jest taki, że Mourinho wreszcie jakiś sensowny skład wystawił, bo Lingard-Martial-Rashford to powinna być podstawowa linia ataku MU, Ander powinien też grać w podstawie nawet częściej niż Matic, Dalot również zasługuje na więcej szans (ma coś w sobie ten chłopak, widać że ma ciąg na bramkę i lubi poganiać od pola karnego do pola karnego), a przede wszystkim grać musi Bailly bo to najlepszy stoper jakiego ma MU, dodatkowo dość szybki z wyprowadzeniem piłki i jakby grał regularnie to byłby jeszcze pewniejszy, nie rozumiem czemu on w ogóle nie dostawał szans! Darmian natomiast nijaki i tu raczej Shaw czy Young powinni grać na tej lewej stronie, bo więcej dają do przodu...

Zmiany już były fatalne, każda kolejna gorsza... Lukaku w zasadzie nic nie zrobił, Fellaini i Pogba też tragedia, po ich wejściu gra siadła, spadła dynamika, i zaczęło się pałowanie długich piłek i głupie straty...

lukashi22 | 06.12.2018 07:12

Meczycho fajne, szybka gra, bramki lepsze gorsze ale byly, brawo dla obu drużyn! Jaki spalony dziewczynki? Hererra nogo miał przed obrońca a głowę za, czyli sytuacja sporna, promowany styl ofensywny puszcza tego typu grę to po pierwsze a po drugie ok 15 min wcześniej była identyczna sytuacja w drugą stronę ident patent i w tedy komentator mówi nie ma mowy o spalonym hehe śmiać mi się chciało. Ważne że miłe dla oka było oglądanie i że United poszło na wymianę.

turboo | 06.12.2018 09:12

Nie ważne czy był spalony bo tego wolnego nawet nie powinno być dziewczynko

Orino | 06.12.2018 09:36

Tak jak przewidziałem mak remis w wykonaniu MU. Dobry mecz ofensywy, środek też dawał rade. Chciałbym zobaczyć środek Herrera, Perreira i Fred. Według mnie Rashford, Lingard, Martial i Herrera najlepsi w druzynie MU. Kwestie formacji defensywnej przemilczę, chociaż Bailly zagrał również poprawnie. Co innego Rojo, widać było że dawno nie grał i nie ma rytmu oraz zgrania. Smalling jak zwykle ani zle ani dobrze. Darmian w defensywe poprawnie, w ofensywie nic nie dał ale to standardowo dla niego grającego na LO. Dalot debiut przeciętny, pare razy mógł szybciej dośrodkować piłkę, w defensywie również pare błędów popełnił ale jak na debiut w PL z rozpędzonym Arsenalem to źle nie było. No i David który zrobił błąd od nie wiem kiedy w PL(chyba czasów jak zaczynał przygodę na OT, widać było że był wkurzony na tą sytuacje i swoją postawę, jednak później zrehabilitował się wspaniałymi interwencjami. Zmienników przemilcze bo żąden nic nie dał, Lukaku troche postraszył ale dalej jest w słabej formie.. Pogba kompletnie beznadziejna zmiana to samo Fellaini. Tak jak wyżej inni uzytkownicy wspominają, po zmianach kompletnie gra siadła. Co do kontrowersji, no to rzeczywiście spalony był ale minimalny no ale wszystko sie działo tak szybko że bez varu nie dałoby rady tego sprawdzić. Czerwona dla Rojo powinna być, trzeba tego Pana jak najszybciej pożegnać z OT bo on notorycznie takie sanki robi... Chyba w zeszłym roku z Arsenalem też tak zrobił. No ale po drugiej stronie Torreira też powinien wylecieć za te faule, bo jednak troche ich miał dużo. Plus faul na Martialu w polu karnym. Więc nie obyło się bez kontrowersji, ale wynik był sprawiedliwy dla obydwu ekip. Tylko nic to nie daje w kwestii Mourhinio ani awansu w tabeli.

Bugi:
Nie odpowiadaj na takie zaczepki ;) szkoda zdrowia i nerwów.

Orino | 06.12.2018 09:46

Jeszcze jeśli chodzi o Arsenal to ten Leno jest cykająca bombą. Jeszcze nie raz przez niego Arsenal straci punkty.

Rob66 | 06.12.2018 09:57

Oczekiwalem remisu bramkowego..I byl.
Fajne zawody.Mecz walki , ale komedia przy bramkach dla Arsenalu..
To dobry wynik.

mervel | 06.12.2018 10:16

@turboo
pewnie trollujesz ale dla pewności: faul był ewidentny. Martial był kopnięty w udo :)

Mr_Devil | 06.12.2018 10:26

@Turboo
A Ty dalej bijesz pianę :-) albo krzyczysz spalony( później zmieniasz zdanie..) a jak nie spalony, to nie powinno być wolnego...  Guendouzi trąciła Martiala, kolanem. A to,że Wasz zawodnik zrobił głupią minę, nie oznacza, że nie faulował. Wiadomo jacy są piłkarze..

Sytuacja z wychylonym Herrerą:

Po pierwsze realizator spóźnił się ze złapaniem odpowiedniego kadru ( widać to po piłce.. screen jest w temacie przedmeczowym) Piłka jest rozmyta. Ułamek sekundy robi różnicę, więc Hiszpan mógł być jeszcze bardziej w głębi, niż jest to wyłapane.. Po drugie Herrera miał wychyloną tylko górną część ciała, i nie był egzekutorem. Imo to istotne, bo takie sytuacje często się zdarzają i sędziowie pozwalają kontynuować grę..  Oczywiście gdyby strzelał głową spalony nie podlega dyskusji.

Jeśli chodzi o samo spotkanie, powtórzę to co kiedyś. To są sztuczki pana Mourinho..chwilowe przebłyski, które mają namieszać nam w głowach. Stare lisy się nie zmieniają... ;-)

sztEFFEn | 06.12.2018 10:54

Oj Kanonierzy, daliście trochę ciała z tą drugą bramką, choć oczywiście gol na 1-2 to też prezent od MU. Remis nie jest zły, ale powinny być 3 pkt.

PS. Jak to leciało jakiś rok temu? "Neuer to już nie ten sam bramkarz co kiedyś. Teraz De Gea jest nr 1 (obok Oblaka), który nie popełnia błędów."
A ja mam wrażenie, że robi to coraz częściej i w MU i w reprezentacji.

Orino | 06.12.2018 11:28

sztEFFEn
No ale o co chodzi? jest dalej w czołówce. Po prostu wczoraj zdarzył mu sie błąd w PL od hmm 5 lat mysle. Co do repry to tez ciągnie się za nim Mundial na ktorym zrobił aż jeden błąd a wszyscy czepiaja sie go jak nie wiem ;). Po drugie w drugiej połowie zrehabilitował sie 3 interwencjami swietnymi. On tez jest człowiekiem i może miec spadek formy, z reszta kto obecnie w MU nie ma?

sztEFFEn | 06.12.2018 11:45

De Gea dobrym bramkarzem jest, ale (niestety dokładnie nie przytoczę postu) stawianie go ponad Neuerem jest mocno na wyrost. Odnoszę wrażenie na tym portalu, że po zdobyciu MŚ w 2014r. uważa się go (tj. Neuera) za bramkarza, który ledwo łapie się do pierwszej 10-tki światowego TOPu. Nie chcę tworzyć teraz konkretnej hierarchii i doskonale wiem, że Neuer to też człowiek i nie jest bezbłędny (a który w ogóle jest?) ale robi się z De Gei najlepszego na świecie (bo chciał go Real?), a to przesada. Za De Geą nie ciągnie się jedynie Mundial. Oglądam skróty MU i kiedy tracą bramki, to De Gea nie robi błędów raz na 5 lat, tylko częściej (raz mniejszej raz większe). Kiedyś tu przeczytałem, że na linii nie ma lepszego bramkarza na świecie. No to wczoraj pokazał.

Orino | 06.12.2018 12:01

sztEFFEn
Neuer tez jest w top 10 na świecie jak najbardziej, jednak ma słabą formę jak na jego możliwości. Ma 32 lata i kilka lat gry przed soba przez co moze powrócić do formy. Jednak wydaje mi się że na Mundial został zabrany za szybko, a w Bayerne(ogladalem w sumie mecz z BVB Bayernu i dwa w Lm) to broni na ten moment przecietnie. No DDGa nie jest sciana, w tym sezonie i nikt tego nie ukrywa ale nie rozumiem umniejszania jego umiejetnosci. Polecam obejrzec interwencje z Arsenalem na Emirates z zeszłego sezonu czy główki z Sevilla i MC które wyciągnął. W zeszłym tygodniu też z Young Boys wyciągnął piłkę z która zapewne 90% bramkarzy miałoby problem. Kwestia jest taka że cała defensywa lezy, w zeszłym sezonie tyle goli co obecnie MU stracił w marcu. A co do gry na lini to tak jest, ponadto ma świetny refleks. No ale na pewno kuleją karne i gra na przedpolu. Więc nie jest idealny. Co do Oblaka to też jest świetnym bramkarzem tylko  porównajmy sobie też kogo on ma przed sobą a kogo De Gea. Dużo ludzi patrzy przez pryzmat czystych kont na umiejętności bramkarskie a one w 100% nie oddają tego co bramkarz potrafi.

MunaI | 06.12.2018 13:14

United potrafi walczyć. Pytanie, czemu zawodnicy wolę walki pokazują tak rzadko. A Arsenal jak zwykle na OT narobił w spodnie. Poza tym jak to jest, że fantastyczna seria Kanonierów bez porażki, rewelacyjna gra, wielkie odrodzenie i ekstaza kibiców a nadal brakuje do top4? Jeśli Arsenal teraz jest poza top4, to gdzie będzie jak przyjdą słabsza forma i kontuzje?

SCOUSER1892 | 06.12.2018 13:23

@Munal

Arsenalowi należą się słowa uznania za passę bez porażki, bierz pod uwagę że są poza top4 nie dlatego bo są słabi tylko dlatego że jest tyle innych dobrych drużyn, najlepsze w tym wyścigu jest to że jedna z tych pięciu drużyn nie zagra za rok nawet w LM :)

cała liga angielska a nie jakieś tam La Liga co sezon inna drużyna na 4 miejscu i to ta czwarta drużyna z każdego sezonu to ta co zawodzi w LM :) z Premier League nawet Leicester pokazał się w LM z dobrej strony a Valencia, Sociedad czy Bilbao ehhh eksperci twierdzą że La Liga mocniejsza, cóż, ja mam swoje zdanie

Dzulian | 06.12.2018 14:10

/Munal

Pociskasz farmazony bez pokrycia. Po 1 to Arsenal już teraz ma mase kontuzji. Monreal, Kościelny, Holding, Ozil, Welbeck czy zawieszenie Xhaki który w tym sezonie jest kluczowy. Po 2 do top4 nic nie brakuje, bo juz w sobotę prawdopodobnie będzie 4 pozycja i to z przewagą 2/3 pktów nad CFC. Następnym razem sie doinformuj o absencjach danej drużyny a nie pleć bzdetów.

sztEFFEn | 06.12.2018 14:58

Orino
Absolutnie nie ujmuję De Gei. Interwencja z Sevillą rok temu była niesamowita. Nie uważam jednak i nigdy wcześniej nie uważałem go za najlepszego bramkarza (w danej chwili) na świecie. Jest młodszy od Neuera i ma szansę jeszcze "co nieco" osiągnąć, a co za tym idzie być lepszym, ale na razie nie jest nr 1.
Co do obrony, która gra przed DDG, to oczywiście zdaję sobie sprawę, że to nie są tuzy, ale spójrz jak mocno popłynęła obrona Bawarczyków w ostatnim roku (może nawet dwóch). Neuer miał prawie roczną przerwę w graniu, poza tym nie ma już tak pewnych kolegów przed sobą, więc w tym kontekście szanse się wyrównują.
Generalnie, to nie chciałem w żaden sposób "najechać" na DDG, tylko przy okazji jego wczorajszego "babola", chciałem się odnieść do hurra optymizmów i umniejszania Neuerowi gdy popełni błąd, przy jednoczesnym wypychaniu DDG na szczyty :)

SCOUSER1892 | 07.12.2018 06:38

moim zdaniem to te wszystkie rankingi są poje...ane, możesz wyjmować setki ale w wyborach na najlepszego bramkarza twoje parady nie mają znaczenia bo Keylor Navas wygrał LM 3 razy z rzędu, nawet jak puszczał szmaty to i tak będzie lepszy od De Gei, nie rozumiem, te głosowania to dotyczą konkretnego zawodnika czy osiągnięć jego drużyny?

De Gea na równi z Courtois, Alisson, Neuer, Oblak, dla mnie nie ma rankingu, ci panowie są razem na pierwszym miejscu :)



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy