REKLAMA
REKLAMA

Fenomenalne derby dla Arsenalu!

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  02.12.2018 17:01
Fenomenalne derby dla Arsenalu!

Unai Emery  |  fot. Michał Świerżyński

Liga niemiecka wróciła do gry!
Cóż to był za mecz! Po fantastycznym widowisku, Arsenal pokonał w Derbach Północnego Londynu Tottenham 4:2 (1:2) - gospodarze otworzyli wynik po golu Aubameyanga, ale dzięki bramkom Diera i Kane'a, to Spurs schodzili do szatni z prowadzeniem. Kanonierzy zanotowali jednak niesamowitą drugą połowę, podczas której Llorisa pokonali Aubameyang, Lacazette oraz Torreira.

Po wystawieniu rezerwowego składu w czwartkowym meczu Ligi Europy, Unai Emery postawił dziś na identyczną jedenastkę, jak w wygranym spotkaniu z Bournemouth. Czterech zmian po konfrontacji Ligi Mistrzów z Interem wymienił za to Mauricio Pochettino - Foyth, Dier, Eriksen i Son zajęli miejsca Alderweirelda, Winksa, Lameli i Lucasa.

Kibice zgromadzeni na The Emirates na pierwszego gola czekali niespełna dziesięć minut - po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, Vertonghen ściągnął piłkę ręką z głowy Mustafiego, a chwilę później jedenastkę na gola zamienił Aubameyang. Goście mogli momentalnie odpowiedzieć, ale strzał Sona z ostrego kąta wybronił Leno.

W 19. minucie znów groźnie zrobiło się pod bramką Hugo Llorisa - po doskonałym zagraniu Xhaki z rzutu wolnego, Kolasinac znalazł w polu karnym Iwobiego, ale strzał Nigeryjczyka zdołał wybronić bramkarz. Chwilę później, obrońcy Tottenhamu zablokowali próbę Bellerina.

Swoich okazji szukały również Koguty, a w 23. minucie ponownie uaktywnił się Son, ale po raz drugi czujnie na linii interweniował Leno. Siedem minut później było już jednak 1:1 - po ostrej centrze Eriksena z rzutu wolnego piłkę trącił jeszcze Dier, co przeszkodziło w skutecznej interwencji bramkarzowi Arsenalu.

W 33. minucie doszło do kontrowersyjnej sytuacji w polu karnym gospodarzy - sędzia Dean dopatrzył się faulu Holdinga na Sonie, a jedenastkę na gola zamienił Harry Kane. W doliczonym czasie gry bliski wyrównania był jeszcze Mustafi, ale strzał głową Niemca po centrze Xhaki wybronił Lloris.

Pierwsze minuty po zmianie stron należały do Tottenhamu - w 49. minucie, groźnie z rzutu wolnego uderzał Kane, ale futbolówkę nad poprzeczkę przeniósł Leno. Siedem minut później to gospodarze doprowadzili jednak do wyrównania - Ramsey trącił futbolówkę do ustawionego za linią szesnastki Aubameyanga, a Gabończyk przymierzył idealnie przy słupku.

Gol Aubameyanga wyraźnie uskrzydlił Kanonierów, którzy ruszyli za ciosem - w 60. minucie gry Tottenham uratował ustawiony na linii bramkowej Dele Alli, który zablokował uderzenie Mustafiego. Dobijać próbował jeszcze Torreira, ale potężna bomba Urugwajczyka minęła światło bramki w niewielkiej odległości.

W 68. minucie fatalny błąd popełnił Bellerin, który zagrywając w poprzek boiska zagrał wprost pod nogi ustawionego na 20 metrze Sona. Koreańczyk zdecydował się na uderzenie zza pola karnego, ale skuteczną interwencję zanotował Leno.

Kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry, Arsenal wrócił na prowadzenie - Foyth stracił futbolówkę na własnej połowie na rzecz Ramsey'a, a Walijczyk zagrał do ustawionego przed polem karnym Lacazette'a. Francuz poślizgnął się jeszcze przy oddawaniu strzału, a piłka odbita od nogi Diera wtoczyła się do bramki poza zasięgiem Llorisa.

Zaledwie dwie minuty później, The Gunners dołożyli czwartego gola - Aubameyang zagrał prostopadle do Torreiry, który uwolnił się spod opieki Diera i zanotował swoje debiutanckie trafienie w barwach londyńskiej ekipy.

Pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry, sytuacja Kogutów uległa dodatkowemu pogorszeniu - Vertonghen wyraźnie sfaulował Lacazette'a, za co Belg obejrzał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę.

Kiedy następne mecze?


Dzisiejsze zwycięstwo przedłużyło serię kolejnych spotkań bez porażki Arsenalu - licznik Kanonierów wskazuje już 19. Dzięki tej wygranej, podopieczni Unaia Emery'ego przeskoczyli w tabeli swojego odwiecznego rywala i po 14. kolejkach zajmować będą czwartą lokatę. W następnej kolejce, która rozegrana zostanie już w środku tygodnia, Arsenal zmierzy się na Old Trafford z Manchesterem United, a Tottenham podejmie Southampton.

Arsenal FC - Tottenham Hotspur 4:2 (1:2)


1:0 Aubameyang (k.) 10'
1:1 Dier 30'
1:2 Kane (k.) 34'
2:2 Aubameyang 56'
3:2 Lacazette 75'
4:2 Torreira 77'

czerwona kartka:
Vertonghen (85') - za drugą żółtą

żółte kartki:
Mustafi, Xhaka, Torreira - Vertonghen, Dier, Alli, Aurier

Arsenal: Leno - Holding, Sokratis, Mustafi (71' Guendouzi) - Kolasinac, Xhaka, Torreira, Bellerin - Iwobi (46' Lacazette), Aubameyang, Mkhitaryan (46' Ramsey)

Tottenham: Lloris - Davies (82' Rose), Foyth, Vertonghen, Aurier - Alli (80' Winks), Eriksen, Dier, Sissoko - Kane, Son (80' Lucas)


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 23 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Pride | 02.12.2018 17:02

Bardzo fajne derby dla postronnego Janusza

Wardogs | 02.12.2018 17:03

Moze zacznijmy od poczatku..
Bardzo szkoda mi Holdinga, Leno zreszta tez bo pewnie wielu bedzie go oskarzac za to ze nie wybronil strzalu Diera
Derby Derbami, mecz meczem zaj****ty ale.. ja licze na widowisko a nie zadymy
Gol na 1:1 zadyma  w ktora solidnie wmieszal sie Mustafi, potem Holding "fauluje" Sona i Mustafi znowu sie musial wtracic, nie minely 2 minuty chamski faul.. co on musi zrobic zeby on sie ogarnal?
Mustafi powinien skonczyc z czerwona, ale to samo mozna powiedziec np. o zachowaniu Koreanczyka ktory sie kladzie w polu karnym bo murawa go sfaulowala..

Poza tym swietnie sie ogladalo Torreire.
Co do Kogutow, Foyth tez niczego sobie.

Takie troche nie na temat..Wloch i Urugwajczyk, jeden z Chelsea drugi w Arsenalu.. dwa transfery wybitne, osadzac kto jest lepszy z nich to jak osadzac kto jest lepszy z dwojki Messi Ronaldo

Pride | 02.12.2018 17:04

Zasłużona wygrana Arsenalu, dobrze cisnęli

kielbasa | 02.12.2018 17:05

Trochę szkoda, bo powinno być z 8:1.

arsenal&wisla | 02.12.2018 17:06

W pelni zasłuzone zwyciestwo Arsenalu. Człowiek tak załował Sona, ze bedzie musiał pojsc do wojska a ten zachował sie jak ostatni cham przy tym karnym, Dean tez nie lepszy na szczescie za rok bedzie VAR to juz sobie nie bedzie popełniał błedow bo go powtorki zweryfikuja. Kapitalna 2 polowa w wykonaniu Arsenalu, z Wengerem pewnie byłoby bronienie cały mecz a tu atak, atak i ciagle atak zobaczymy jak zaprezentujemy sie na Old Trafford

turboo | 02.12.2018 17:07

Toreirra klasa światowa w każdym meczu, najlepszy transfer

sk13 | 02.12.2018 17:11

Super mecz, dużo emocji, goli, walki, szybkie tempo, kontrowersje, kartki... Czego chcieć więcej :) Arsenal wygląda naprawdę ciekawie. Przydałoby się żeby Emery kupił na skrzydła (jeśli zamierza nimi grać, bo z duetem Laca-Auba to 3-5-2 fajnie działa) ludzi klasy Torreiry, bo Iwobi i Mkhitaryan są raczej za słabi, chociaż Nigeryjczyk ostatnio grał dobrze. Zresztą jak Holding się tak wyrobił to może nie ma sensu nikogo skreślać.

A Tottenham jak to Tottenham, ta drużyna chyba nigdy nie zrobi kroku do przodu. Ciekawe jak długo wytrzymają tam największe gwiazdy, bo na trofea się nie zanosi, pensji wielkich nie ma, a w tym sezonie może być problem z wejściem do LM, bo konkurencja jest ogromna.

hablador | 02.12.2018 17:11

Emery naprawdę ożywił trupa. Przyjemnie patrzeć na tak zdeterminowany zespół, który gra swoje nie zwracając uwagi na wynik. Gol na 3:2, który stanowił przełom obciąża oczywiście gapkowatego obrońcę, poza tym Lacazette poślizgnął się przy strzale, więc okazało się, ze nawet rykoszet był dziś z Kanonierami. Tak trzymać a w następnym sezonie widzimy się w LM.

Wardogs | 02.12.2018 17:14

Swoja droga sory za tzw spam
Ale.. kibice Arsenalu tak jak i sam niemiec z tureckimi chyba korzeniami czy cos tego rodzaju powinni miec wiecej pokory..
Do rzeczy.. Dajcie czas Emeremu, nie hejtujcie go, a hejtow bylo juz sporo na jego temat.. a tak na prawde zajebiscie zaczal przygode na Emirates mimo ze poczatek mial fatalny i wielu by nie napisac wszyscy go zwalniali tutaj..

Rob66 | 02.12.2018 17:24

Fajne , szybkie zawody.Naprawde swietnie sie to ogladalo.Dobre zmiany Emerego i walka do konca o kazda pilke.
Brawo Arsenal bo tak szczerze myslalem po kilkunastu minutach , ze ten mecz przegraja..
Spurs w sumie chyba siedli fizycznie a pozniej juz calkiem poddali sie .
Sytuacja w tabeli stala sie ekscytujaca .sakramencki scisk w pierwszej czworce...ba piatce.

TysonFCB | 02.12.2018 17:25

Poczatek fatalny? Poczatek byl zbyt mocno wymagajacy jak na nowego trenera. Emery potwierdza to co wyprawial w Sevilli. Pierwsze dwie porazki, byly rowniez pechowe, bo i wtedy Arsenal gral dobra pilke, ale brakowalo szlifu.

Szlif jest. Jest pomysl. Sa tez wykonawcy. Swietnie wprowadzily sie ostatnie transfery i wypalily na dobre. Szkoda ze Sanchez odszedl do Man Utd i stal sie cieniem samego siebie.

Obecny Arsenal z Sanchezem z przed dwoch lat? Loo Panie ;)

Gratulacje ;)

Golehm | 02.12.2018 17:25

Tak się zastanawiałem, czy po odejściu Wengera, drużyna wpadnie w kryzys jak MU po odejściu Fergusona. A tu Arsenal w piątce najsilniejszych drużyn. A jeszcze mogą dodatkowo LE wygrać.

Ragnarock20 | 02.12.2018 17:40

Jak można było za Leno zapłacić ponad 20mln? Przecież to tykająca bomba. Jeszcze dużo takich szmat wpuści.

CFC_2018 | 02.12.2018 17:54

Gratulacje dla Arsenalu ;-) Skośnooki cymbal Oszustem i Nurkiem Roku ;-) Tak być nie może... po prostu VAR takich oszustów wykartkuje i oby na czerwono :-/

SCOUSER1892 | 02.12.2018 18:10

brawo Arsenal, wszystko wporzo tylko Liverpool musi to wykorzystać :D

turboo | 02.12.2018 18:29

Ciekawe jak poradzą sobie że spłata stadionu

Mlecz19 | 02.12.2018 18:31

Jedynym wnioskiem z całej sytuacji jest to, ze zbyt długo trzymano wengera, tak z 10 lat....

antekajtek | 02.12.2018 19:19

mecz fajny. sędzia dramat a Leno to ręcznik i to tyle.

The Kop | 02.12.2018 19:27

Ależ derby!!!! WIELKIE BRAWA dla Totenham i Armat.
Podtrzymuję moje zdanie mimo wielu krytyków Arsenal jeszcze powalczy.
Brawo armaty!!!!! Mimo że was ani lubię ani nie lubię to TRZYMAM KCIUKI bo WIELU WAS skreśliło ja w Was dalej WIERZĘ!!!

slawekmat | 02.12.2018 19:36

teraz tylko powtórzyć to na OT co powinno być łatwe

Joker | 02.12.2018 22:16

Cieszę się, że nie pomyliłem się co do Torreiry, chłopak gra nawet lepiej niż w Sampie, ale tu ma lepsze towarzystwo, no i styl gry zespołu bardziej pod niego, zresztą PL to też liga dla niego, bo może warunki fizyczne ma słabe, ale nadrabia ambicją, inteligencją, walką, świetną antycypacją, wybieganiem, ruchliwością i techniką... Dla mnie to jest taki typowy, ale także wręcz idealny środkowy pomocnik, który potrafi wszystko zrobić z piłką, ale ma też zdrowie do biegania i serducho do walki... URUGUAYO!

Co do meczu to ktoś wie czemu Tottenham po golu na 2:2 zszedł z boiska, hehe? Naprawdę kapitalne widowisko, mega tempo, masa sytuacji, tylko szkoda że Totki odpadły tak szybko, bo ostatni kwadras już był taki trochę na dogranie... Trzeba pochwalić Emery'ego za zmiany, druga sprawa że trudno byłoby aby Laca nie wniósł więcej niż Iwobi, a i Ramsey dla mnie jest ogólnie rzecz biorąc lepszym zawodnikiem od Miki'ego który jak wiadomo jest bardzo chimeryczny, poza tym lepiej się nadaje do bezpośredniej piłki niż kombinacyjnej... Trochę dziwne dla mnie będzie jak Arsenal jednak wypuści Walijczyka...

Foyth fajny chłopak, duży talent, ale za często odcina mu prąd póki co... To co odwaliła przy golu Lacy to nie ma prawa się zdarzyć, zwłaszcza w tej strefie boiska... Ale może się wyrobi, bardzo młody to chłopak ciągle...

PS. Son przy karnym zrobił to tak, że ja też się nabrałem :) to była taka nieordynarna symulka z jakimś wyrzuceniem rąk czy takim nurem, ale zrobił to tak jakby rzeczywiście był pociągnięty za nogę, to bez powtórki nie było do wychwycenia...

Joker | 02.12.2018 22:20

Ragarock
Ty to masz jakieś uczulenie na Niemców? Jakich szmat? To była trudna piłka, jeszcze poszła w kozioł tuż przed nim, zresztą potem miał wiele dobrych interwencji, jakby nie on to po przerwie mogło się szybko zrobić 1:3 i byłoby po zabawie dla Arsenalu, a dodatkowo kapitalnie grał nogami co dla sposobu gry Arsenalu ma ogromne znaczenie, Tottenham dzięki niemu miał trudniej założyć skuteczny pressing...

Midnite | 03.12.2018 10:28

To się nazywa mieć NAPASTNIKA w zespole....przepraszam, dwóch NAPASTNIKÓW. Jako kibic Chelsea mogę jedynie patrzeć z podziwem na tą dwójkę. Emery chyba nie wystawia obu w pierwszym składzie tylko dlatego, bo wie, że nie będzie miał już wtedy nikogo konkretnego na ławce. Arsenal rośnie w siłę i jeżeli poprawią skuteczność w pierwszych połowach tą będą w stanie sprać każdego w Europie.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy