Arsenal dopiął swego. Historyczny krok stał się faktem
Arsenal stanął przed szansą awansu po raz kolejny w historii do półfinału Ligi Mistrzów, mierząc się w dwumeczu ze Sportingiem. W pierwszej batalii lepsi byli Kanonierzy, ale wypracowali tylko jednobramkową zaliczkę (1:0), więc tak naprawdę przedstawiciel Premier League nie mógł być niczego pewny.
W pierwszych trzech kwadransach rywalizacji z punktu widzenia emocji nie działo się zbyt wiele na Emirates Stadium w Londynie. Samo spotkanie w pierwszej części można było określać jako mecz dla koneserów lub taktyczne szachy. Tak naprawdę wiele do pracy nie mieli bramkarze obu zespołów.
Chociaż w 43. minucie goście mogli objąć prowadzenie po strzale Catamo. Próba zawodnika Sportingu finalnie była jednak nieudana, bo piłka trafiła w słupek. Jednocześnie do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.
Po zmianie stron zespoły nieco żywiej podeszły do poczynań ofensywnych. Swoją okazję miał między innymi Araujo, ale bez zdobyczy bramkowej. Arsenal próbował natomiast zaskoczyć golkipera rywali za sprawą Gabriela Martinellego, jednak również bez korzyści w postaci zmiany wyniku.
Ostatecznie do ostatniego gwizdka sędziego wynik już się nie zmienił i do kolejnej fazy rozgrywek awansowała drużyna Mikela Artety. W półfinale Arsenal zmierzy się z Atletico Madryt, które we wtorkowy wieczór wyeliminowało FC Barcelonę.
Arsenal FC – Sporting 0:0









