REKLAMA
REKLAMA

Liverpool traci punkty!

dodał: Adam Buciński  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  21.04.2018 15:23
Liverpool traci punkty!

Juergen Klopp  |  fot. Paweł Kot

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Liverpool był w ostatnich tygodniach nie do zatrzymania, co potwierdzał zarówno w Lidze Mistrzów jak i na krajowym podwórku. Walczące o życie West Browmich Albion sprawiło jednak niemałą niespodziankę i dzięki walce do samego końca urwało punkt podopiecznym Jürgena Kloppa. Warto odnotować, że kolejnego gola dla gości zdobył Mohamed Salah, który jest coraz bliżej rekordu strzeleckiego Iana Rusha.

Mecz rozpoczął nam się bardzo intensywnie, gdyż już po ponad dwustu sekundach mieliśmy 0:1 dla gości. West Bromwich Albion napoczął Danny Ings, który strzelił swojego pierwszego gola dla Liverpoolu w tym sezonie ligowym. Anglik zamknął precyzyjne podanie w polu karnym WBA, pokonując ich bramkarza niskim strzałem w sam środek bramki.

Kolejne minuty upływały nam pod znakiem dominacji zespołu z North West England. Doskonałe okazje marnowali jednak m.in.: Mohamed Salah, Danni Ings czy Sadio Mane, który był najsłabszym ogniwem w ofensywnym tercecie gości. Do końca pierwszej połowy zobaczyliśmy więc tylko jedno trafienie.

Po zmianie stron nadal przeważali zawodnicy The Reds. Na bramkę musieliśmy czekać jednak aż do 72. minuty spotkania, kiedy to kolejny raz publiczność zaczarował Mohamed Salah. Egipcjanin dokuje w tym sezonie rzeczy absolutnie niemożliwych, strzelając gola praktycznie w każdym spotkaniu w którym występuje. Tym razem jego ofiarą został Ben Foster, które był bezbronny w starciu z snajperem The Reds. Salah pokonał go precyzyjnym "podcięciem" piłki. Warto jednak zaznaczyć, że doskonała sytuacja została najpierw wykreowana przez Alexa Oxlade-Chamberlain'a.

Ostatniego gola zobaczyliśmy na jedenaście minut przed końcem regulaminowego czasu gry. Tym razem jednak bramkę zdobyli gospodarze, którzy tym trafieniem pokazali, że mogą jeszcze powalczyć chociaż o jeden punkt. Szczęściarzem okazał się JAke LIvermore, który dobrze ustawił się w polu karnym gości, wykorzystał zamieszanie wśród defensorów, a następnie skierował odbitę futbolówkę do siatki Kariusa.

Kiedy wydawało się, że trzy punkty powędrują do hrabstwa Merseyside, bramkę na 2:2 strzelił Jose Rondon. Wenezuelczyk wyskoczył najwyżej podczas wykonywania rzutu wolnego i głową skierował futbolówkę do siatki gości. Na The Hawthorns zapanowała nieopisana euforia.

Po tym spotkaniu Liverpool zajmuje trzecie miejsce w ligowej tabeli i do drugiego Manchesteru traci już trzy punkty. Trzeba jednak zaznaczyć, że Czerwony Diabły mają rozegrany jeden mecz niż The Reds. Z kolei The Baggies dzięki sobotniemu remisowi dalej liczą się teoretycznie w walce o utrzymanie.

West Bromwich Albion - Liverpool F.C. 2:2 (0:1)

0:1 Ings 4'
0:2 Salah 72'
1:2 Livermore 79'
2:2 Rondon 88'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 15 komentarzy

theNINE | 21.04.2018 15:35

Gol dla West Bromu wisiał w powietrzu już od ok. 30 minuty. Myślałem że może po golu Salaha się podłamią i nie zdołają już dogonić rywala ale jednak dalej grali swoje i naciskali Liverpool. Brawa za zaangażowanie i walkę. Mogą nawet schodzić z boiska rozczarowani po tym jednym punkcie.

marioTHFC | 21.04.2018 15:42

Stary, dobry Liverpool,  zawsze mozna na nich liczyc ;)

Rob66 | 21.04.2018 15:44

Szacunek dla WBA  za wyrwanie tego punktu.Walczyli do końca
Spory błąd Kariusa przy dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Tak jak pisałem przed meczem do końca jest jeszcze trzy spotkania.Musimy wygrywać bo Spurs i CFC nie śpią

Kowalski | 21.04.2018 15:51

No i kogo to obchodzi. Dla Liverpoolu liczy się LM, 2,3 czy 4 miejsce w lidze nie ma znaczenia. Dobrze, że Salah strzelił i mam nadzieję, że wygra rywalizację z Harrym

The Kop | 21.04.2018 15:53

Brawa dla WBA za walkę do końca, ramis jak najbardziej zasłużony. Nawet nie chce mi się pisać o niektórych decyzjach sędziów bo ostatnio i tak mieliśmy trochę szczęścia i biorąc że graliśmy ze spadkowiczem. Gomez tylko utwierdza że jest nr. 3 nejlepsza opcja to chyba wypożyczenie oby doświadczenie i błedy wyeliminował w innym klubie. Za Lovrena raczej z Romą widziałbym Klawana no ale to w tym głowa Kloopa.
Pozdrawiam

wyalienowany | 21.04.2018 15:55

WBA ambitnie powalczyło do końca, choć Live mam wrażenie trochę odpuściło ten mecz co w sumie mnie nie dziwi, mecz półfinałowy LM we wtorek ważniejszy.

slawekmat | 21.04.2018 16:38

Bedzie obchodziło jak LFC odpadnie z Roma a w lidze spadną na 4 miejsce. Niby nic

Italia00 | 21.04.2018 16:42

@slawekmat

Najpierw, to Chelsea by musiała wygrać wszystko do końca sezonu, a w to znacznie ciężej uwierzyć, niż w kolejne wpadki The Reds :P

Liara | 21.04.2018 17:05

Szkoda, że nie udało się zdobyć 3 punktów, ale najważniejsze, że bez kontuzji. Sytuacja w tabeli i tak wciąż jest dobra, bo przy założeniu,  że Chelsea wygra zaległy mecz, mają 5 punktów straty, a w praktyce nawet 6, bo różnica bramek jest na korzyść Liverpoolu. Liverpool potrzebuje w 3 meczach remisu i wygranej, a będzie grał na Anfield ze Stoke i Brighton. Z kolei Chelsea będzie potrzebowała wtedy 3 wygranych, a będą mieć wyjazd do Newcastle i mecz u siebie z Liverpoolem.

"Bedzie obchodziło jak LFC odpadnie z Roma a w lidze spadną na 4 miejsce. Niby nic "
Na 5, nie na 4. Obecnie miejsce 2-4 różnią się tylko prestiżem i pieniędzmi. 4 drużyna już nie musi grać eliminacji.

Rob66 | 21.04.2018 17:42

Dokładnie chyba kolega nie zna aktualizacji UEFA.Cztery ekipy z najlepszych lig gra bez eliminacji w rozgrywkach grupowych LM

AS_ROMA | 21.04.2018 18:24


slawekmat | 21.04.2018 16:38

Przypomnij jaki to ten "twój klubik" osiągnął 6 dni wstecz wynik z WBA. Bez odbioru, trollu.

Mr_Devil | 21.04.2018 20:28

To co na pewno łączy kibiców Liverpoolu i United, to wspólna radość z powodu nieuniknionego spadku WBA do Championship ;-)

SCOUSER1892 | 22.04.2018 09:44

cóż jak tak dalej pójdzie to jeszcze wypadniemy z top 4, Chelsea ostatnio wygrywa mecz za meczem i jak wygra swój zaległy mecz to będą tracić 5 punktów do LFC, mamy też mecz z Chelsea na Stamford więc powinniśmy byli wygrać z WBA

redzik | 22.04.2018 23:33

AS_ROMA | 21.04.2018 18:24

slawekmat | 21.04.2018 16:38

Przypomnij jaki to ten "twój klubik" osiągnął 6 dni wstecz wynik z WBA. Bez odbioru, trollu.

klubik? jak już tak lubisz przypominać ,pewnie nie pamiętasz  10 kwietnia 2007 :P

równie merytorycznie co ty, trolluje czy nie :D



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy