Gasparik: to przed spotkaniem powiedziałem Massimo
Dwa gole, po jednym w każdej połowie, i zasłużone zwycięstwo – Górnik Zabrze zatrzymał Raków Częstochowa i po raz siódmy w swojej historii wygrał Puchar Polski. Michal Gasparik, który wcześniej trzykrotnie triumfował w Pucharze Słowacji ze Spartakiem Trnawa, miał powody do dumy ze swoich podopiecznych.
– Zagraliśmy świetny mecz. Wszystko robiliśmy tak, jak powinniśmy, nie popełnialiśmy błędów. Zostawiliśmy naprawdę dużo zdrowia na bosku. Czułem się tak, jakbyśmy grali u siebie w domu. Kibice dali nam dodatkową energię. Pierwsza bramka była decydująca dla losów spotkania. Później czekaliśmy na kontrataki – przyznał szkoleniowiec Zabrzan.
– Powiedziałem Roberto Massimo, że przed nami wyjątkowy mecz i drugiej podobnej okazji już nie będzie. A on rozegrał znakomite spotkanie. Jego trafienie było decydujące – kontynuował trener Górników. – Dziękuję władzom klubu i moim zawodnikom za szansę i zaufanie, jakie otrzymałem tutaj, w Polsce. To nie jest proste, zwłaszcza dla szkoleniowca z zagranicy. Cieszę się, że stałem się częścią tej historii. Ten klub dług czekał na taki sukces – dodał Gasparik.









