Trener Rakowa nie ma wątpliwości. To zadecydowało o porażce w finale

Raków Częstochowa w decydującym meczu musiał uznać wyższość Górnika Zabrze i nie sięgnął po Puchar Polski. Na konferencji prasowej finałowy pojedynek podsumował Łukasz Tomczyk, trener Medalików.

Łukasz Tomczyk (Górnik Zabrze - Raków Częstochowa)
Obserwuj nas w
Grzegorz Misiak/ PressFocus Na zdjęciu: Łukasz Tomczyk (Górnik Zabrze - Raków Częstochowa)

Raków przegrywa, Tomczyk nie szuka usprawiedliwienia

Udany początek, ale brak udokumentowania przewagi i ostatecznie porażka – Raków Częstochowa przegrał z Górnikiem Zabrze i nie mógł cieszyć się z drugiego Pucharu Polski. Na pomeczowej konferencji prasowej Łukasz Tomczyk nie krył rozczarowania.

– Ciężko mówić o tym spotkaniu. Dziękuję kibicom za wsparcie i frekwencję, a zawodnikom awans do finału. To nie był dobry mecz w naszym wykonaniu. Zdecydował jeden moment w pierwszej połowie – mieliśmy kontrolę, więc nie możemy tracić goli po takich sytuacjach. To było zdecydowanie zbyt proste i nie powinno było się wydarzyć. Nic nas nie zaskoczyło, a ja nie zamierzam szukać usprawiedliwienia – przyznał trener Rakowa.

Szkoleniowiec ekipy z Częstochowy musiał się odnieść do sytuacji z samej końcówki meczu i czerwonej kartki dla Jonatana Brauta Brunesa. – Jest jeszcze zdecydowanie zbyt wcześnie, by w tym momencie mówić o tych wydarzeniach. Trzeba ocenić to na chłodno, przygotować analizę całego spotkania i jego występu. Teraz z tego może wyniknąć tylko awantura – zakończył Tomczyk.

POLECAMY TAKŻE