REKLAMA
REKLAMA

Liverpool vs Bournemouth

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  14.04.2018 08:54
Liverpool vs Bournemouth

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Piłkarzom Liverpoolu pozostało w tym sezonie do rozegrania tylko pięć ligowych spotkań i choć zakończenie rozgrywek w najlepszej czwórce jest już niemal pewne, to walka o ligowe podium trwa w najlepsze. Podopieczni Jurgena Kloppa po fantastycznym wieczorze w Lidze Mistrzów muszą szybko wrócić na ziemię – w sobotę na Anfield zawita Bournemouth.

Liverpool - Bournemouth, historia


Sobotnie starcie na Anfield będzie dopiero trzynastym w historii pojedynkiem pomiędzy Liverpoolem i Bournemouth – bilans dotychczasowych konfrontacji jest zatrważający dla kibiców Wisienek, albowiem Bournemouth wygrało zaledwie jedno spotkanie, przy trzech remisach i ośmiu triumfach The Reds. Grudniowy mecz na Vitality Stadium zakończył się wysokim zwycięstwem piłkarzy Kloppa – po golach Coutinho, Lovrena, Salaha i Firmino, Liverpool wygrał 4:0.

Liverpool - Bournemouth, ostatnie wyniki


W środku tygodnia piłkarze Liverpoolu przypieczętowali awans do najlepszej czwórki Champions League – rewanżowe spotkanie na Etihad Stadium rozpoczęło się od szybkiej bramki dla gospodarzy, ale po zmianie stron The Reds odwrócili wynik i po raz drugi w odstępie tygodnia pokonali Manchester City. Pomiędzy ćwierćfinałowymi potyczkami z Obywatelami, Liverpool zanotował remis w derbach Merseyside z Evertonem.

Luźniejszy kalendarz w ostatnich tygodniach mają piłkarze Bournemouth, którzy walczą już tylko w Premier League – w poprzedni weekend podopieczni Eddiego Howe’a wyszarpali punkt Crystal Palace, dzięki bramce Kinga w 89. minucie gry. Wynikiem 2:2 zakończył się także ostatni marcowy pojedynek Wisienek, w którym piłkarze z Vitality Stadium mierzyli się z Szerszeniami z Watford.

Liverpool - Bournemouth, ciekawostki


W ostatnich latach starcia Liverpoolu z Bournemouth obfitują w gole – cztery ostatnie pojedynki przysporzyły ich aż 18 (średnio 4,5 gola na mecz). W 2016 roku raz wygrywał Liverpool (2:1), a raz Bournemouth (4:3), natomiast w poprzednim roku pierwszy mecz zakończył się remisem 2:2, natomiast drugi – zwycięstwem Liverpoolu (4:0).

Bournemouth zdobyło bramkę w każdym z 14 poprzednich ligowych spotkań – po raz ostatni Wiśnie nie trafiły w lidze do siatki rywala 23 grudnia, kiedy to przegrały 0:4 z Manchesterem City na Etihad Stadium. W kolejnych 14 meczach, podopieczni Eddiego Howe’a zaaplikowali rywalom 26 bramek.

Zarówno Liverpool, jak i Bournemouth, należą do grupy zespołów, które mają już na swoim koncie dwucyfrową liczbę remisów. Wiśnie z Vitality Stadium dzielili się punktami z rywalami 11-krotnie, natomiast The Reds mają na swoim koncie dziesięć remisów. Liderem w tym rankingu jest Southampton (13).

Anfield pozostaje jedyną niezdobytą twierdzą w tym sezonie angielskiej Premier League – w 16 domowych meczach, podopieczni Jurgena Kloppa zanotowali dziesięć zwycięstw i sześć remisów. Jeszcze przed tygodniem takie stadiony były dwa, jednak po porażce z Manchesterem United status niepokonanych przed własną publicznością stracili Obywatele.

Liverpool - Bournemouth, dyskusja


Do dyskusji na temat sobotniego meczu zapraszamy w komentarzach. Najciekawsze z nich pojawią się poniżej...

14.04.2018, godz. 18:30, Anfield w Liverpoolu

LIVERPOOL FC - BOURNEMOUTH


Przewidywane składy:

Liverpool (1-4-3-3): Karius – Robertson, van Dijk, Lovren, Clyne – Milner, Henderson, Oxlade-Chamberlain – Mane, Firmino, Salah

Bournemouth (1-4-4-2): Begovic – Daniels, Ake, S. Cook, Francis – Pugh, Gosling, L. Cook, Fraser – King - Defoe

Nie zagrają:

Liverpool: Can, Gomez, Lallana, Matip (kontuzje)

Bournemouth: Mings, A. Smith, Stanislas (kontuzje)

KURSY STS:

wygra Liverpool: 1.25
remis: 6.00
wygra Bournemouth: 9.21

Liverpool - Bournemouth, typ redakcji: 3:0


Uskrzydleni awansem do półfinału Ligi Mistrzów, podopieczni Jurgena Kloppa nie powinni mieć żadnych problemów z pokonaniem Bournemouth przed własną publicznością.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 7 komentarzy

Rob66 | 13.04.2018 13:35

Czas zejsc na ziemie Panie , Panowie.
Walka o top4 trwa nadal nie zapominajmy.
Macius widze ty to niepoprawny optymista jestes.
Ja mysle , ze bedzie ciezko.

Liara | 13.04.2018 13:42

Trzeba zapomnieć o LM i skupić się na najbliższych meczach. Zostało 5 meczów, trzeba wygrac co najmniej 3 i najlepiej zrobić to jak najszybciej, aby potem koncentrować się już na LM.

Sarmata73 | 13.04.2018 14:59

Będzie ciężko bo w głowie siedzi LM. Ale trzeba zdobyć jeszcze 9 pkt i tu powinny być 3.
Szarpany mecz i uciułane 1-0.

wyalienowany | 13.04.2018 15:07

Inny scenariusz niż 3 punkty dla gospodarzy będzie dużą niespodzianką.

SCOUSER1892 | 13.04.2018 22:12

luźne 3-0, dostaliśmy kopa, jesteśmy drużyną która pierwsza pokonała w lidze Man City, awansowaliśmy do półfinału LM po 2 zwycięstwach z City, nasza pewność siebie rośnie i myślę że rzucimy im się do gardeł, mój typ uskrzydleni the Reds wygrają 3-0

Szymser1 | 13.04.2018 23:10

Dziwi mnie pewność niektórych kibiców Liverpoolu,że tak łatwo ogramy Wisienki.Nie zapominajcie,że  Liverpool grał dwa bardzo męczące mecze z City,do tego nie mamy kim rotować.Moim zdaniem to wcale nie będzie taki łatwy mecz,ale obstawiam 2-1/3-1 dla LFC.

SCOUSER1892 | 14.04.2018 08:12

tę pewność siebie można uzasadnić, drużyna która gra już tylko w lidze i LM, następny mecz w LM mamy za 2 tygodnie, teraz nie mamy meczu co 3 dni, można dojechać wisienki i tydzień odpoczywać więc LFC wejdą w ten mecz na pełnych obrotach, jesteśmy jedyną drużyną niepokonaną w PL na własnym stadionie, każda passa się kiedyś skończy ale podejżewam że ta passa w tym sezonie ligowym się nie zakończyw LM jesteśmy jedyną drużyną która jeszcze nie przegrała


nie rozumiem czemu twierdzisz że ponosi niektórych fanów pewność siebie, ja sądzę że takie 'wisienki' na Anfield to leciutko pykniemy, mój typ to 3-0 i to z uśmiechem na ustach, nawet się tym meczem nie stresuje, Klopp ma głowe na karku, wystawi mocny skład na wisienki i na WBA żeby jak najszybciej zakończyć walkę o top4 i skupić się na LM a w lidze końcówkę sezonu dogra młodzikami, takie mam przeczucie choć Jurgenem nie jestem



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy