REKLAMA
REKLAMA

Tylko remis Barcelony, przewaga topnieje

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  01.03.2018 22:56
Tylko remis Barcelony, przewaga topnieje

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Już tylko pięć punktów przewagi nad Atletico Madryt ma zespół Barcelony. W czwartkowy wieczór Duma Katalonii straciła kolejne punkty, tym razem niespodziewanie remisując z Las Palmas.

Do czwartkowego spotkania na Estadio de Gran Canaria w roli murowanego faworyta przystępowali podopieczni Ernesto Valverde. Barcelona od początku ruszyła do ataku. W ósmej minucie do sytuacji strzeleckiej doszedł Luis Suarez, ale jego uderzenie wybronił Leandro Chichizola. Kilka minut później celnie strzelał również Lionel Messi, ale bramkarz Las Palmas odbił piłkę na rzut rożny.

Duma Katalonii wyszła na prowadzenie w 21. minucie. Wówczas kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego z około 18 metrów popisał się Messi. Mocno uderzona piłka wylądowała w samym okienku. Las Palmas starało się odgryzać. Pod bramką gości groźnie zrobiło się w 40. minucie, ale Etebo uderzył nieznacznie niecelnie. Ostatecznie w pierwszej połowie wynik nie uległ zmianie.

Druga połowa rozpoczęła się bardzo dobrze dla gospodarzy. W 48. minucie prowadzący to spotkanie sędzia podyktował rzut karny dla Las Palmas za faul Vermaelena. Jedenastkę pewnym strzałem wykorzystał Jonathan Calleri.

Gospodarze byli w pełni usatysfakcjonowani takim wynikiem i starali się go bronić. To udawało się im się bardzo dobrze. Barcelona nie potrafiła wypracować sytuacji do zdobycia zwycięskiego gola i mecz zakończył się podziałem punktów.

UD Las Palmas - FC Barcelona 1:1 (0:1)
0:1 Messi 21'
1:1 Calleri (k.) 48'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 56 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

KingMessi | 01.03.2018 22:58

sedzia  to po swoim wystepie niech sie  modli zeby goz  maczeta kto nie odwidził co za  smiec jeden okrada Barce z  punktów  tak waznych  arrgghhh dno totalne ta liga  

KrzychuFCB | 01.03.2018 22:59

Brawo dla Las Palmas. My nie zasluzylismy nawet na remis! Odechciewa się cokolwiek pisać. Z Atletico dostaniemy w cztery litery i wszystko się sypnie... Nie ma dla mnie żadnego wytłumaczenia, brak zaangażowania i tyle w temacie.

Apollo677 | 01.03.2018 23:04

Koncert Lahoza. Mecz skończył się w 45 minucie, kiedy przy stanie 1:0 powinien wylecieć bramkarz gospodarzy.
Trzeba bezwzględnie wygrać z Atletico na Camp Nou.

18mquc99 | 01.03.2018 23:07

Beton w La Liga, taki sam jak kiedyś u nas Dziurowicz, Listkiewicz i Lato. To jest skandal, co to krety tam robią. I nieistotne jest, że Barca grała słabo, bo nawet kiedy grają dobrze to są okradani. A ty KrzchuFCB yebnij się w łeb i załóż białą koszulkę sezonowcu.

Ermac | 01.03.2018 23:08

Dyskusja na temat VAR, a tutaj trzeba wymienić głupków z gwizdkami, bo tylko na takie miano zasłużył dzisiejszy "gwiazdor" tego spotkania.
Chichizola powinien wylecieć z boiska za zagranie ręką i Las Palmas na drugą wychodzi w dziesiątkę, jak można było tego nie widzieć, wie tylko pan Mateu. Karny dla Las Palmas w momencie gdy wcześniej faulowany był Vermalen, kabaret. Później ręka w polu karnym Las Palmas, karny?, a gdzie tam, nic nie widział nic nie słyszał.
Trzeba o tym  zapomnieć, jak mawiał klasyk "kiełbasy do góry i jedziemy dalej".

AndrewNight | 01.03.2018 23:08

Jak wygląda sędziowanie w Hiszpanii wszyscy wiedzą ale dzisiaj to był skandal, to jest niewytłumaczalne. Oczywiście kibice ligi angielskiej oglądali pewnie dziś wielki \"hit\" \"najlepszej\" i najbardziej wyrównanej ligi swiata gdzie jest 3-0 po 33 minutach więc dla tych ekspertów mogę powiedzieć że uefalona ciągle w formie...
W niedzielę bardzo możliwa pierwsza porażka w lidze po wyczerpującej podróży ustalonej nie wiadomo dlaczego 3 dni przed prawdopodobnie najważniejszym meczu w lidze. Skład grał podstawowy i mecz dziś był wyczerpujący przez cyrki sędziego więc z Atletico na pewno to się odbije.

WorldX | 01.03.2018 23:10

Wstyd. W kreacji żaden z naszych nie zasłużył na jakiekolwiek wyróżnienie, może poza Dembele, który  przez te 20 minut i tak niewiele mógł zrobić. Z obrońców stoperzy bez większy błędów, natomiast boczni beznadziejni. Do pełni "szczęścia" brakuje tylko żółtej kartki dla Suareza, który wyraźnie grał jak najostrożniej, przez co obniżył swoje umiejętności pewnie o 70%, za co trudno go jednak winić.

KrzychuFCB | 01.03.2018 23:13

@18mquc99

Kibicowalem Barcelonie jak jeszcze na stojąco pod dywan wchodziłeś...

A moderatora proszę o interwencję bo koleś się chyba zagalopował

adi619 | 01.03.2018 23:15

Arbiter po tym spotkaniu powinien odpocząć od sędziowania porażka.  W 45 minucie mecz mógłby być rozstrzygnięty ale po co dawać czerewo dla bramkarza masakra.  Teraz musimy wygrać bezwzględnie z AtVeb. ico to będzie bardzo trudne spotkanie do tego Griezmann w gazie ale trzeba wygrać w niedziele!  Veb

18mquc99 | 01.03.2018 23:16

Ten koleś ma 42 lata i 17 meczów Barcelony na żywo, 18 już za tydzień z Chelsea. Chcesz mordeczko się spotakać i przy Estrelli porozmawiać to wal na priva, choć i tak jak dla mnie to masz co najmniej dekadę mniej na karku.

18mquc99 | 01.03.2018 23:18

Przy okazji, ilu fanów Barcy z FCBP siedzi na tym forum? Jakoś na wyjazdach nikogo nie poznałem jeszcze...

KrzychuFCB | 01.03.2018 23:19

@18mquc99
I nie tykaj mnie bo kolegami nie jesteśmy. Zamiast obarczać Dziurowiczów i innych Lahoz\'ów obejrzyj sobie powtórkę meczu. Było grać! Jakby było zaangażowanie to byłby wynik. Gdzie jest Las Palmas to wszyscy wiemy ale przynajmniej zagrali z jajem.

18mquc99 | 01.03.2018 23:24

Gościu nie dyskutuję z tobą, bo znasz się na piłce jak Lahoz na sędziowaniu. Jakby w 45 Chichizola dostał czerwo, to skończyłoby się na manicie, a ty byś był pierwszy który się onanizuje przed meczem z Atleti. Żyj w swojej bajce i przymykaj oczy na to jak jesteśmy notorycznie okradani przez mafię Sancheza.

Apollo677 | 01.03.2018 23:24

KrzychuFCB

Barcelona nie ma obowiązku brać poprawki na błędy sędziowskie. Grają na 3 frontach o wszystko, za 3 dni mecz o ligę, zagrali na tyle, na ile było trzeba, mieli 1:0, mogli mieć 2:0 gdyby nie ręka bramkarza (bo Suarez prawdopodobnie dostałby piłkę i miał przed sobą pustą bramkę) lub 1:0 + 45 minut gry w przewadze. Karny dla gospodarzy to śmiech, tego też Katalończycy nie mieli obowiązku przewidzieć. Skoro ja siedząc przed laptopem byłem oszalały jak rój dzikich os, co musieli czuć piłkarze na boisku? Zapewniam, że w takich warunkach nie gra się w piłkę świetnie, szczególnie, że od 70 minuty to gry było chyba z 10 minut, reszta to nieustanne przerwy; owe 6 darowane przez Lahoza to i tak zbyt mało, ale przyznam, że choć tym pozytywnie mnie zaskoczył.

KrzychuFCB | 01.03.2018 23:25

@18mquc99

Gratuluję wieku, obiektywizmu niekoniecznie, a liczba meczów nie jest żadnym wyznacznikiem, takie wyliczanki sugerują jakieś trzy dekady mniej...

Tyle ode mnie. Pozdrawiam.

mikepowell | 01.03.2018 23:27

Wszystkie groźne akcje Barcelony skasowane żółtą kartką...
Jak tylko Messi się rozpędził to kosa i po herbacie.

Duży minus za skład w tym meczu dla Valverde.
Graliśmy w 9 od pierwszej minuty meczu.
Suarez, który ma w głowie, aby nie dostać kartki to 1/10 El Pistolero.
Paulinho im bliżej własnego pola karnego tym bardziej widać skąd krytyka tego transferu. Zero kreacji z jego strony, od kilku spotkań jego zagrania to w 90 % podania do Ter Stegena lub Busiego.

Chyba, że na Atletico wychodzimy pomocą Cou, Busi, Rakieta i Dembele, ale to będzie kamikadze.

sk13 | 01.03.2018 23:27

Chyba wynik jest w dużej mierze winą Valverde. Paulinho był beznadziejny, praktycznie psuł każdą akcję gdy tylko piłka zaczynała krążyć szybciej. Faktycznie powinien odpocząć. Vidal się starał i nie grał jakoś tragicznie, ale jednak ma za małe umiejętności żeby grać w Barcy na skrzydle. Jednak najbardziej mnie dziś zawiedli Roberto i Umtiti. Niepewni w obronie, błędy przy wyprowadzaniu piłki. Sam przynajmniej 2x zlekceważył rywala i dał się wyprzedzić, raz dostał za to żółtą. Potem w prostej sytuacji podał piłkarzowi Las Palmas na klatę. Nie wiem czy to brak koncentracji czy po prostu ustawiony bliżej prawej strony gra gorzej. Sergi z kolei jak zawsze gra solidnie dziś wyglądał tragicznie, w ofensywnie nic, w obronie nie pewny. Do tego po drugiej stronie Digne... Ten człowiek nigdy nie powinien trafić do Katalonii. Może i jest solidny w obronie, ale: dośrodkowania beznadziejne, strasznie wolny, w ataku pozycyjnym nie daje nic. Kiedyś myślałem, że to wina kolegów, którzy często go olewają, ale teraz ich całkowicie rozumiem... Szkoda, że Coutinho i Dembele nie grali od początku, Suarez nie mógł grać tego co lubi i był bezproduktywny. Do tego zepsuł sporo kontr, to jego szukanie Messiego zaczyna być denerwujące. Ale cóż, Valverde wykonuje kawał dobrej roboty i ten mecz tego nie zmieni.

O sędziowaniu nie ma co wspominać, tą rękę bramkarza widział każdy... Nawet Ernesto wskoczył na boisko. To jest niemożliwe, że żaden sędzia tego nie widział, po prostu nierealne tak jak gole widmo z Betisem i Valencią jeśli dobrze pamiętam. Ogólnie piłkarze Las Palmas mieli dziś dużo szczęścia, na Leo było chyba z 5 żółtych, ale za każdym razem był to inny piłkarz heh. No cóż, trzeba wygrać z rozpędzonym Atletico...

18mquc99 | 01.03.2018 23:28

Apollo, nie tłumacz, bo i tak nie zrozumie. Co mecz Barcelona ma 4:0 wygrywać, choćby skały srały, a wszystko inne jest nie ważne.

KrzychuFCB | 01.03.2018 23:28

Apollo677 nie mówmy co by było gdyby... Bo to do niczego nie prowadzi... Najgorszy rodzaj dyskusji na świecie.

18mquc99 | 01.03.2018 23:32

KrzychuFCB, po ostatnim poście w końcu zrozumiałem twój tok rozumowania. Jesteś idealnym kandydatem na sędziego w Santander. Nic się nie stało przecież.

Apollo677 | 01.03.2018 23:35

KrzychuFCB

Dobrze, nie będę starał się dalej przekonywać, zadaj sobie jednak w duchu jedno pytanie. Czerwona dla Las Palmas, w bramce rezerwowy, w polu jeden mniej, Barca prowadzi 1:0, Lahoz wykonuje dobrze swoją robotę i nie ma karnego (tak powinno i musiało być). Barcelona przegrywa mecz? Ja tego nie kupuję :)

sk13 | 01.03.2018 23:36

A co do tego karnego to sam nie wiem. Już pomijając wcześniejszy (chyba) faul na Vermaelenie to ręka ewidentna, ale piłka zmierzała w stronę bramki i skąd Digne miał wiedzieć, że odbije się od słupka i go trafi. To było strasznie blisko i wydaje mi się, że to kolejny błąd lahoza, ale zauważyłem to dopiero na ostatniej powtórce i nie jestem pewny.

KrzychuFCB | 01.03.2018 23:40

@18mquc99

No skoro uważasz, że Barca dobrze zagrała i zły sędzia zabrał nam zwycięstwo to gratuluje twojego toku rozumowania.

Wymień chociaż dwa elementy w których zagraliśmy poziomie, który pozwoliłby nam wygrać ten mecz.

Jeżeli nie znajdziesz sportowych to możesz podać jakieś mentalne.

KrzychuFCB | 01.03.2018 23:46

Apollo wróżenie z fusów. Zadaj sobie pytanie jak graliśmy od momentu strzelania bramki. Podpowiem - nijak. Tak się nie wygrywa meczy nawet, 11 na 10. Jedna fartowna kontra i mamy remis, potem autobus w bramce i mamy 1:1. Ale to też wróżenie z fusów, także oceniajmy grę w naszym wykonaniu czysto sportowo.

18mquc99 | 01.03.2018 23:51

Nigdzie nie napisałem, że Barcelona dobrze grała, tylko że jesteśmy kolejny raz okradani, a to jest wielka różnica i kłania się czytanie ze zrozumieniem.
Jest coś takiego, jak intensywność meczów, co starał Ci się wytłumaczyć z niestety mizernym skutkiem kolega Apollo. Nie zawsze można i trzeba grać na 100% i to był właśnie taki mecz. Gdyby nie Lahoz, to wygralibyśmy go na stojąco i nasi piłkarze doskonale zdawali sobie z tego sprawę. Śmiem nawet twierdzić, że z takim założeniem jechali do Las Palmas.

Joker | 01.03.2018 23:53

Powiem tak, Lahoz skręcił Barce nie pierwszy już raz, bo dziś popełnił 2 jak nie 3 kluczowe błędy na niekorzyść Barcy (wystraczy żeby Chichizola wyleciał i byłoby po zabawie patrząc jak zawodnicy Las Palmas w końcówce padali jak muchy to w 10 na pewno nie daliby rady), ale fakty są takie że jakby Barca grała swoje dłużej niż 20-25 minut i dobiła Las Palmas na co były szansę to nie byłoby o czym rozmawiać, bo Lahoz skręcił Barcę tylko dlatego iż Barca mu na to pozwoliła swoją pasywną grą, zwłaszcza po przerwie...

Dla mnie 2 duże personalne błędy popełnił Valverde... Raz to nie wiem po co wystawiał Luisa, który dziś wyglądał tak jakby przepraszał że żyje, co chwile podnosił łapki i pokazywał, że go tu nie ma... Luis, który nie gra na 100%, a przez strach przed kartką nie grał to jest Luis dużo mniej groźny...  Drugi błąd to Paulinho, który jest totalnie bez formy... Myślę, że Ivan grając od początku zrobiłby więcej niż wchodząc na 20 minut, bo to nie jest jakiś super rezerwowy...

Rozczarował mnie Coutinho, bo dał fatalną zmianę, beznadziejny też był S.Roberto, Digne niewiele lepszy, ale po nim cudów nie ma się spodziewać... Brakowało Alby, bo było masę sytuacji gdzie Leo chciał grać na lewo, ale gdy tylko zobaczył Digne to dokonywał innego wyboru, czyli Francuz zwyczajnie nie ma zaufania... Umtiti jako półprawy stoper też sobie radził średnio, nie pasuje mu ta strona, bo mu jednak brakuje tej prawej nogi... Aha, i jeszcze jeden, Vidal to w ogóle był na boisku ?

Na Atleti wracają Pique, Alba i Ivan do składu, więc będzie inna gra. Luis też już bez kagańca, więc to też będzie inny Suarez, poza tym rywal i Camp Nou spowodują większą mobilizacje, niż dziś gdzie te Wyspy Kanaryjskie ich trochę w wakacyjny nastrój wprowadziły, hehe :)

Apollo677 | 01.03.2018 23:56

Krzychu FCB

Zwróć uwagę, że również wróżysz z fusów twierdząc, że gdybyśmy zagrali lepiej, wygralibyśmy ten mecz. Nie masz żadnej pewności, że Lahoz nie odstawiłby kolejnego kwiatka, mimo wpakowania przez naszych dodatkowej bramki. Twierdzę, że znacznie bardziej prawdopodobne jest założenie, że Barca wygrałaby, gdyby Lahoz sędziował jak należy, niż stwierdzenie, że wygrałaby, gdyby zagrała lepiej przy tak sędziującym Lahozie. Ponadto powtarzam - nie da się grać na najwyższych obrotach cały sezon w każdym meczu. Barcelona kontrolowała pierwszą połowę, nie było fajerwerków, ale co z tego skoro tablica wskazywała wynik 0:1, a gospodarze nie mieli nic z gry + powinni grać w osłabieniu? Ta mądra, wyrachowana Barcelona tak właśnie gra, niejeden mecz tak już wygrała i jestem pewien, że ten także by zwyciężyła. Wybacz, że złamałem obietnicę niekontynuowania wątku, ale poczułem się zobligowany do odpisania.

KrzychuFCB | 02.03.2018 00:16

Apollo677

Też już miałem dać spokój ale wydajesz się osoba, z którą można podyskutować w przeciwieństwie do niektórych. Dobrze sobie zdaje sprawę ze wszystkich przeciwności losu jak mecze co 3 dni etc. Ale w pierwszej wypowiedzi napisałem, że graliśmy bez zaangażowania (przez co bez pomysłu) i tak jak napisał Joker - trzeba było zamknąć mecz i Lahoz by się nie wtrącał. Poprostu jeśli jakaś drużyna gra źle to trzeba to jasno powiedzieć a nie od razu zwalać na sędziego (który popełnił błędy i wszyscy to widzieli), nawet jeśli jest to Twój ukochany klub. I wszystkie dywagacje co by było gdyby są bez sensu. Nie było czerwonej dla bramkarza - trudno. Wychodzimy na drugą połowę i ich lejemy... A co było? Kopanie w poprzek albo kiwanie się z czterema.

18mquc99 | 02.03.2018 00:26

A jak się odniesiesz do swoich słów- "nie zasługiwaliśmy nawet na remis"? Bo brzmi to dla mnie jakbyś był Kanonierem i oglądał mecz Arsenalu z City, a nie Las Palmas z Barceloną.

KrzychuFCB | 02.03.2018 00:38

Tzn, że strzelając bramkę i wkładając kiełbasę czyt. samo się wygra, oddając pole  Las Palmas dostając bramkę na początku drugiej połowy i fartem nie przegrywając a było blisko drugiej bramki dla LP przy czym dalej klepiąc piłkę wszerz czasami robiąc jakąś nieprzemyslaną akcję no to sorry ale jak za to że jesteśmy FCB to nam się należy? Napisałem że przeciwnik zagrał z jajem i dlatego brawa dla nich, dla nas już niekoniecznie.

KrzychuFCB | 02.03.2018 00:41

Gra się może nie kleić bo przegubowiec w bramce itd, ale przeciwnik grał odważnie..

Trzeba gonić wynik, końcówka, Messi traci piłkę i się patrzy choć przeciwnik dwa metry od niego.
W ostatnim bodaj meczu grał pod własnym polem karnym w końcówce spotkania a dziś?! Próba jakiegoś doskoku chociaż a tu nic... I to jest zaangażowanie?

KrzychuFCB | 02.03.2018 00:43

#wykładając kiełbasę

18mquc99 | 02.03.2018 00:45

Liczyłem na cytat o zrywaniu winogron z twojej strony... LP stworzyło dwie sytuacje w całym meczu. Karny z kapelusza i przechwyt Umtitiego. Jeżeli tak grający zespół zasługuje na zwycięstwo według Ciebie, to ja się poddaję.

KrzychuFCB | 02.03.2018 00:47

Ale takie drużyny z reguły mają dwie akcje. Nie patrz na wszystko inne tylko patrz na siebie tj. na Barce

KrzychuFCB | 02.03.2018 00:53

Złego słowa bym nie powiedział gdyby Barca przycisnęła ale nie przez 15 czy 20 min w meczu ale przez 60. Nie wyszło to nie wyszło, trudno, gramy dalej a dziś była lipa. Pressing? No ja nie widziałem. Jak Ty widziałeś to napisz które minuty to obejrzę jeszcze raz ten mecz. Np. Getafe bronili się w 11, trudno, nawet nie pomyślałem aby coś napisać bo mecz był ciężki ale dzisiaj? Las Palmas grało otwartą piłkę na tyle na ile było ich stać.
Ile Barca miała klarowny sytuacji w meczu? 2-3?

Apollo677 | 02.03.2018 01:05

KrzychuFCB

Wychodzimy i ich jedziemy, ale w maju, gdy jesteśmy w gazie lub w listopadzie, gdy jesteśmy świeżutcy. Nie na przełomie lutego i marca, nie będąc Barceloną.
Zawsze krytykuję postawę Barcy, kiedy uważam, że należy to zrobić. Możesz zerknąć na moje wpisy pod newsami choćby po meczu z Chelsea. Dziś Barcelona zagrała wystarczająco żeby wygrać. Przeszkodził jej Lahoz, tyle. Jeśli ta "fatalna" Barcelona klepiąca wszerz boiska prowadziła do przerwy 1:0 i wymusiła na bramkarzu ofiarną interwencję eliminującą go z gry, to jak zagrało Las Palmas, skoro ani przez moment nie dało mi jako kibicowi powodów do obaw? Nawet wychodząc w 11 na drugą połowę (choć nie powinni), bez karnego niczego by nie ugrali, grając tak jak w pierwszej połowie. Jeśli Barcelona nie zasłużyła na wygraną to gospodarze zasłużyli chyba na ujemne punkty. Nie widziałem u nich gry z jajem. Widziałem zespół, który po otrzymaniu drugiego prezentu od sędziego, bronił się do utraty tchu [dosłownie :) ] na własnej połowie, bo nie miał żadnych innych argumentów. Zupełnie inna byłaby moja retoryka, gdyby Las Palmas zdobyło gola samodzielnie i prawidłowo. Jednak w tej sytuacji po prostu nie mogę się z Tobą zgodzić. Równie dobrze moglibyśmy zawsze zaczynać mecze z jednobramkowym handicapem, bo i tak będąc Barceloną mamy obowiązek wygrywać ze średniakami. Dzisiejszy mecz nie był sprawiedliwy, po prostu, to chcę od początku przekazać. Mówienie, że Barcelona jest winna tej sytuacji jest moim zdaniem nie na miejscu. Twierdzisz, że Barca mogła, a może właśnie nie mogła? Może w tej chwili Barca nie może grać lepiej, więc nadrabia mądrością? Jakie znaczenie ma fakt, że mamy większe możliwości, skoro zwyczajnie nas oszukano? Stoch skaczący z najazdu o 5 belek niższego, bo sędziowie tak zdecydowali, też byłby przez Ciebie zbesztany za ewentualny brak zwycięstwa? Nie da się ukryć, że tak fenomenalny sportowiec powinien sobie radzić w każdych warunkach. Pozdrawiam gorąco i życzę nam obu zwycięstwa z Atletico :)

KrzychuFCB | 02.03.2018 01:24

No akurat Stoch to zły przykład.

A czego się spodziewałeś po tym karnym z kapelusza? Że LP będzie później grało czwórką w ataku? Wiadomo, że obrona Częstochowy. Barca dla mnie zagrała słabo. Nawet gdyby oni grali w 10 to my graliśmy w 8 bo Digne, Paulina i Vidal byli jedynie statystami.

Z mojej wypowiedzi wyszła niewiadomo jaka awantura tylko dlatego, że nie wziąłem w niej pod uwagę błędów sędziowskich. Bo uważam, że jeśli Las Palmas było takie słabe to powinniśmy to wygrać mimo błędów Lahoza. Sorki, ale dla mnie nie zagrali wystarczająco. Takie kalkulacje już nie raz nam bokiem wychodziły (że nam się przecież nic nie stanie bo ta czy inna drużyna przez połowę nie zbudowała żadnej konkretnej akcji)

Apollo677 | 02.03.2018 01:30

Krzychu

No to Las Palmas było mizerne czy jednak zagrało z jajem, bo już się gubię.
Dla mnie to normalne, że cofnęli się po golu na 1:1, ale to nie ja piszę, że zasłużyli na punkty swoją ambitną grą :)

szczepan95 | 02.03.2018 02:04

dobra zamknijcie już dupe

EmpiresCF | 02.03.2018 05:39

King Messi
Cytujac Twoje zdanie to dzis tez moge tak powiedziec ..  Hahaha ale zem sie usmial hahah

Teraz w przypadku wygranej wysmienitego Atletico na Camp zrobia sie 2 punkty straty xd oj wyczuwam mistrza dla materacy

KrzychuFCB | 02.03.2018 06:43

Apollo czytaj ze zrozumieniem.

KrzychuFCB | 02.03.2018 06:44

Szczepan95

Tylko tyle potrafisz konstruktywnego napisać... Brawo!

KingMessi | 02.03.2018 08:26

po pierwszej polowie bylo wszytsko ok dopoki sedzia nie zaczał grac w koszulce  Las Palmas jako   12   sty zawodnik  jak oni w lidze tak chca by  Barca jednak   majstra nie zdobyla

ejfus | 02.03.2018 09:30

Nie rozumie kretynów którzy jak Barca traci punkty wszystko zwalają na sedziow.mnie osobiście cieszy strata punktów bo liga się może jeszcze tak szybko nie skonczy.ps Barca i tak meczu z atletico nie wygra !! Max remis.ciekawe co potem będą żałośni kibice mówić po tym meczu na pewno znowu będą wina obarczać sędziów hehe żałosne !!

TysonFCB | 02.03.2018 10:22

No robi sie nerwowo...

Wczoraj Barca na wlasne zyczenie stracila pkt... oczywiscie gdyby nie Lahoz to bysmy to wygrali nawet taka gra jaka prezentowalismy, jednak jezeli wychodzi najskuteczniejszy duet La Liga w pierwszym skladzie i maja systuacje 2 vs 1 i nie potrafia tego skonczyc, to znaczy ze cos nie dziala. Ehhh Suarez mogl obiec obok GK, ktory juz przed strzalem mu sie polozyl.


Mecz ogladalem niestety tylko fragmentami, wiec wypowiem sie o niedzieli...

Bedzie piekielnie ciezko i trudno szukac pozytywow, ze Atletico nas nie pozamiata.

Oni grali w srode, my w czwartek. Oni grali u siebie... my na Wyspach Kanaryjskich !!!

Oni graja tylko w lidze i LE (poki co sredni rywale), my w lidze, CDR (od deski do deski) i LM.

Oni maja forme, my nie.

Oni maja Griezmanna, ktory strzelil w ost 2 meczach 7 goli... my mamy problem z konczeniem akcji.



Na Las Palmas wyszlismy naprawde dosc mocnym skladem. Tam nigdy nam sie nie gralo latwo, dosc specyficzny teren... Jednak...


Ciezko sie spodziewac ze w niedziele zobaczymy inna Barce, zmieniona o 180^.


Jednak gramy na Camp Nou i trzeba wierzyc!

Odliczamy!

ksg1906 | 02.03.2018 10:46

Prze dziwny mecz...nie jestem zwolenikiem teori spiskowych ale zastanawia mnie ile Buki na świecie zarobiły na tym meczu??może ludzie się podniecaja a w gre wchodziło kilkaset milionów euro...Sedzia nie wytumaczalny...Valverde nie do ogarniecia...Barcelona w drugiej połowie wyglądała że pozoruje że chcą strzelic...Las Palmas tragiczne(może poza ostatnimi 20 minutami)Napięcie w lidze jest...(frekwencja telewizja gazety w niedziele mecz o mistrzostwo!!!!kasa idzie strumieniami)buki zarobiły na cały sezon...z jednej strony to science-fiction  z drugiej a co jeśli to prawda??tak jak ktoś napisał po takim meczu odechciewa się piłki...ręka za polem karnym wiadomo ze widział...no dobra pomylił sie...nie widział... w przerwie napewno jak nie widział to chciał sie dowiedziec o co mieli pretensje....no i już wie że jest babol masakryczny...ok wychodze na druga polowe musze uwazac zeby mnie o stroniczosc nie posadzili...3 minuty karny...przeciez był faul na Vermie ok nie widział...musło go w ręke widział...a może poprostu zobaczył że zawodnicy Las Palmas podnieśli ręke przeciez kazdy potrzebowal kilku powtorek zeby z0baczyc to obcierke...nie wiem nigdy sie nie dowiem...ale żygać się chce tą szopką....

ban_ash | 02.03.2018 10:52

Strata punktów na własne życzenie... w takim meczu i z takim przeciwnikiem to więcej niż zbrodnia... to błąd...

Chyba pierwszy raz Valverde aż tak się pomylił ze składem... Vidal, Paulinho i Digne zupełnie zawiedli - właściwie poziomem bardziej pasowali do Las Palmas niż do Barcy. Suarez w ogóle nie powinien wychodzić na ten mecz - a właściwie nie powinien nawet lecieć, tylko w domu zostać...

W takim meczu, kiedy trzeba oszczędzać siły, zawsze najgorsze jest oszczędzanie od pierwszej minuty... a niestety już nie pierwszy raz Barca tak robi... Wcześniej kilka razy się udało, chociaż było blisko straty punktów - w końcu się nie udało...
Powinien być gaz przez 30-35 min. - z tak słabym przeciwnikiem powinno starczyć na 2,3-0 - i wtedy luz i gra w dziada...
...pobożne życzenia...

...i tylko na marginesie wspomnę, że taki oszust jak Lahoz (bo akurat w jego pomyłki nie wierzę) nigdy nie powinien być sędzią na poziomie pierwszoligowym - nawet w Polsce...

- ale to nie zmienia faktu, że tym bardziej wiedząc, jak łajza sędziuje mecz, Barca powinna mecz zamknąć w 30min.


Było, minęło... wygramy z Atletico i będzie pozamiatane :)

ksg1906 | 02.03.2018 10:56

Co do gry... gramy tak słabo od 10 meczy...z Gironą po prostu był wypadek przy pracy...widać że Valverde ma plan czyli ten trudny czas przegrać na stojaco i zdobywac punkty jak najmniejszym nakładem sił...Czy okaże się skuteczny zobaczymy na koniec sezonu...Valverde wie że najlepsza Barca to ta która po stracie chce zjeśc rywala ale pewnie wie tez ze caly sezon sie nie da...jezeli wrocimy do tego pressingu co byl w listopadzie i w grudniu to bedzie dobrze...jeżeli Trener ponad  ten pressin postawi swoje trenerskie wizje...to ja tego niewidze...

Islander | 02.03.2018 12:45

Lahoz trzyma poziom - jak to powiedzieli komentatorzy Eleven, dokonał rzeczy niebywałej bo juz wszędzie jest nielubiany. A Tebas i tak twierdzi że hiszpańscy sędziowie są świetni, więc z VARem nie ma pośpiechu... Na szczęście nastanie taki dzień.

Inna sprawa to postawa samej Barcy. Czasami samo się wygra. Ale jak widać nie zawsze.

kolubialy | 02.03.2018 12:53

http://combotips7.blogspot.nl/ - Kupon na dzis z kursem ponad 100 juz dostepny! polecam ich! na ostatnie 10 kuponow trafili az 9 i maja skany na blogu!

VdV23 | 02.03.2018 14:02

Świetnie, może jeszcze w tej lidze będzie ciekawie jeśli Atletico zwyciężyłoby na CN...:)

Gazza | 02.03.2018 16:03

Barcelona co by nie mówić sama jest sobie winna. Na stojąco sie nie wygra takich spotkań. A sędziowanie jest takie jak wszędzie. Dobrym przykładem jest ostatni mecz Monaco z udziałem Glika. :) Tam przynajmniej starali sie wygrać więcej niż 1:0...

A niżej komentarze pokazuja kto w jakim wieku \'niedorozwinietym\' kibicuje.

pyta123 | 02.03.2018 16:24

Przestańcie dramatyzować. Zagraliśmy słabo, ale i tak mieliśmy mecz pod kontrolą i byłby on wygrany gdyby nie karygodne sędziowanie Lahoza. Zwróciłbym jednak uwagę na to jak wymusza się minuty w Primera Division, tego się po prostu nie da oglądać. Nawet te 6 minut doliczone nie rekompensuje tego straconego czasu. Zauważyłem, że Digne zabiera nam ogromny potencjał w ataku, Alba jest nie do zastąpienia, genialny zawodnik, który w tym sezonie poza Messim jest decydujący. Z Atletico zobaczymy na pewno inną Barcę.

I proszę nie piszcie tych bzdur o zmęczeniu. Może Barca miała ogrom spotkań od początku roku, ale nasz styl jest tak ekonomiczny, że to my zamęczamy rywali. Średnio mamy około 65% posiadania piłki, Messi i Suarez nie bierze udziału w defensywie. Jedynie 2 zawodników, czyli  Busi i Rakitic mają prawo czuć się zmęczeni. Mądra decyzja Valverde o oszczędzeniu Alby, Pique i Rakiticia. Paulina też jest lekko zajechany, powinien dostać 2 tygodnie odpoczynku

Jednak w Niedzielę najważniejszy mecz Barcy w tym roku. Jeśli wygramy to mistrzostwo będzie praktycznie pewne. Zwróciłem uwagę na ławkę Atletico, oni jej kompletnie nie mają. Prędzej czy później przy ich stylu gry padną kondycyjnie. Nie oszukujmy się mamy lepszych piłkarzy i musimy to udowodnić w Niedzielę. Odkąd Simeone jest trenerem Atleti nigdy nie wygrał na Camp Nou, przegrał tu ponad 10 spotkań, jedyne 2 zwycięstwa to nieszczęsne porażki w LM na wyjeździe. Musimy to wygrać i rozstrzygnąć ligę już teraz. Remis uważam, że będzie dobrym wynikiem dla Atletico i nie możemy do tego pozwolić. Oby Valverde przejrzał na oczy i wystawił ofensywny skład bez kompleksów. Z Gironą zagraliśmy kapitalny mecz, bo Coutinho w końcu mógł zagrać na swojej wymarzonej pozycji. Z wielkim szacunkiem dla Andresa Iniesty, ale on od dłuższego czasu spowalnia naszą grę i uważam, że Valverde powinien go w tym meczu posadzić na ławkę. Jeśli chodzi o Dembele to jest to ryzyko, ale myślę, że Busi i Rakitic daliby radę w środku pola zadbać o balans całej drużyny i nie jest to żadne kamikaze wystawić Messiego, Suareza, Coutinho i Dembele w pierwszym składzie. Patrzyłem na skład w jakim ostatnio wychodzi Atletico to brakuje tu szybkich skrzydłowych. Sprzedali frajersko Carrasco, który zawsze błyszczał w starciu z Barcą. Pamiętam mecz jesienny i to właśnie on był najgroźniejszy. Teraz gra tam Koke, który będzie bardziej odpowiadał za defensywę razem z Saulem i Thomasem. Trzeba uważać na duet Griezmann-Costa, ale to Barca będzie prowadzić grę i Atletico będzie wybijać na pałę w stylu angielskim na Francuza. Jest w gazie i trzeba na niego uważać, ale uważam że jeśli wszyscy dadzą z siebie wszystko i zobaczymy dobrą Barcę w pressingu to wygramy to spotkanie. Obstawiam 2:1 lub 3:1.

Ysis | 02.03.2018 19:34

System sedziowania jest przestarzaly, archaiczny... tylko ze prawdziwy system sedziowania by zmienil pilke nozna w pilke reczna i roznica miedzy zespolami dobrymi i srednimi byla by tak ogromna ze przed gwizdkiem znalibysmy wynik.

Problemem nie sa sedziowie... problemem sa reguly gry ktora jest po prostu przestarzala i przydal by sie kompletny remanent.

Widac to dokladnie przy komentarzach przy bledach sedziowskich... 90% kibicow druzyna A uwarza... ze arbiter sie pomylil a 90% kibicow druzyny B ze mial racje...  Tak nie jest w innych sportach zespolowych a jak juz sa kontrowersje to sa wyjatki a nie regula jak w pilce noznej.

Cos jest nie tak nie ? ogladacie ten sam sport w tym samym momencie w bardzo zblizonej jakosci i macie absolutnie odmienne zdania... nawet specjalisci maja odmienne zdania :) Jak zle napidsane musza byc reguly danego sportu ze dwoch specjalistow ocenia to samo zachowanie (faul) zupelnie inaczej ?

Jakie reguly, tacy sedziowie.

Ysis | 02.03.2018 20:31

@TeamWand :

Ile razy slyszalem dwoch specjalistow w studio telewizyjnym ktorzy sie spierali czy byl karny czy nie bylo karnego... ze jeden by dal a drugi by nie.... to jezeli dwoch ludzi znajacych super dobrze reguly miejac powtorke i tryb zwolniony 100 razy i oceniajac na chlodno sie spiera... To jak w ogole mozecie sadzic ze sedzia bedzie dobrze to ocenial za zywo, bez powtorki, bez tryb zwolniony...

Ten "piekny" jak mozisz sport ma tak piekne reguly gry ze de facto ich nie ma i sedzia je ustala na boisku grajac tylko w pewnych konwenansach.

Ysis | 02.03.2018 20:35

Dla przykladu dzisiaj arbiter ustalil ze nie ma zagran reka w polu karnym i ze wprowadza nowe zasady dla bramkarzy. Proste. W nastepnym meczu bedzie innaczej. Arbiter stwierdzi ze nie gwizda spalonych np albo ze atak na kostki dwoma nogami w 5 minucie meczu nie zasluguje na czerwony ale w 75 juz tak np.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy