Cucurella chce do Barcelony. Klub ma inne plany?
Barcelona wkrótce powinna zapewnić sobie tytuł mistrza Hiszpanii. Wcześniej zdobyła też Superpuchar Hiszpanii, ale i tak nie zaliczy tego sezonu do w pełni satysfakcjonujących. Mówił o tym Hansi Flick, który liczył przede wszystkim na triumf w Lidze Mistrzów. Blaugrana zakończyła udział w tych rozgrywkach na ćwierćfinale, przegrywając z Atletico Madryt.
Gigant z Katalonii w kolejnym sezonie podejmie jeszcze jedną próbę. Aby zmaksymalizować swoje szanse, planuje latem odpowiednio się wzmocnić. Mowa o minimum trzech nowych piłkarzach – środkowym obrońcy, skrzydłowym oraz napastniku. To bezwzględne priorytety na najbliższe okienko.
Barcelona oczywiście nie zamyka się też na inne transfery, ale to zależy przede wszystkim od przyszłości zawodników, którzy są obecnie w drużynie. „Mundo Deportivo” ujawnia, że na przenosiny do hiszpańskiego klubu czai się Marc Cucurella, łączony z nim już wcześniej. Lewy defensor jest rozczarowany obecnymi wynikami Chelsea i uważa, że projekt zmierza w złym kierunku.
Cucurella byłby skłonny skorzystać z oferty Barcelony, gdyby taka się pojawiła. Chelsea ma go wyceniać na 50 milionów euro. Choć Duma Katalonii docenia formę Hiszpana oraz jego rozwój na przestrzeni lat, obecnie nie zamierza o niego zabiegać. Lewą obronę uzupełniają Alessandro Balde oraz Joao Cancelo, co najprawdopodobniej się nie zmieni.









