REKLAMA
REKLAMA

Milan wygrywa po sennym starciu

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: SerieA.pl  |  18.03.2017 22:40
W drugim sobotnim meczu 29. kolejki Serie A po niezłej pierwszej połowie i będącej praktycznie bez historii drugiej odsłonie piłkarze AC Milanu pokonali 1:0 CFC Genoę, odnosząc swoją szesnastą wiktorię w trwającej kampanii. Rossoneri dzięki swojej wygranej wskoczyli na szóste miejsce w tabeli.

Niezwykle osłabieni przystępowali do swojego spotkania zawodnicy gospodarzy, którzy w ofensywie musieli liczyć na Gerarda Deulofeu oraz Gianlucę Lapadule. Ponadto mediolańczycy wciąż mieli w głowach kontrowersyjną według wielu porażkę z Juventusem FC, która miała miejsce przed tygodniem.

Od pierwszych fragmentów rywalizacji drużyną aktywniejszą w ofensywie, był Milan. W pierwszych piętnastu minutach okazje do zdobycia bramki mieli Manuel Locatelli oraz Lucas Ocamps, ale bez efektu w postaci bramki. Z kolei w 21. minucie bliski szczęścia był Cristian Zapata, który oddał strzał z rzutu wolnego, ale próba byłą niecelna.

Na gola kibice zgromadzeni na Stadio Siro czekali do 33 minuty. W roli głównej wystąpił Matias Fernandez, do którego przypadkowo trafiła piłka. 30-latek natychmiast ruszył w kierunku bramki rywali i precyzyjnym strzałem pokonał Eugenio Lamannę.

W drugiej połowie milaniści szukali szansy na zadanie drugiego ciosu, ale sztuka ta ostatecznie ekipie z miasta mody się nie udała. Chociaż swoje próby podejmowali Argentyńczyka Ocamps i Hiszpan Deulofeu, ale piłka po próbach ou zawodników nie zdołała zatrzepotać w siatce bramki Genoi.

Do końca zawodów wynik się nie zmienił i genueńczycy ponieśli swoją czternastą porażkę w trwającej kampanii i dziewiątą w delegacji. Z kolei Milan po porażce ze Starą Damą przed tygodniem wrócił na ścieżkę zwycięstw, wygrywając swój dziesiąty meczu w sezonie w roli gospodarza.




AC Milan - CFC Genoa 1:0 (1:0)
1:0 Matias Fernandez 33'

Pełna statystyka meczu




OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 9 komentarzy

NewMaldini | 18.03.2017 22:45

Najniższy możliwy wymiar kary dla Genoi.

Cholernie niewdzięczny mecz dla nas. Dominowaliśmy praktycznie od 1 do 90 minuty, ale pomimo świetnych sytuacji nic nie wpadało do bramki gości. Na dobrą sprawę powinniśmy rozstrzygnąć to spotkanie już w pierwszej połowie. Ale nie ma co narzekać, najważniejsze, że są trzy punkty.

Tak dobrego meczu Zapaty nie widziałem od... hmm, nie wiem czy kiedykolwiek widziałem tak dobry mecz w jego wykonaniu.
Od momentu przyjścia do Milanu Deulofeu gra fantastycznie, ale dopiero teraz zwróciłem uwagę jak mocno pracuje w obronie. Odbiera piłkę w naszym polu karnym, a 5 sekund później jest już kilkadziesiąt metrów dalej na połowie przeciwnika. Niemożliwy grajek.

PS: Sytuacja z 78 minuty. De Sciglio wybija wślizgiem piłkę, bodajże Laxalt podeszwą wchodzi mu w kostkę, i to De Sciglio dostaje żółtą. Brzmi logicznie.

karpczonisko | 18.03.2017 22:48

Hmmmmm. To dało się wygrać nawet i 3-0, ale nie wykorzystywaliśmy sytuacji, co mnie smuci. Oczywiście cieszą mnie 3 punkty, ale przyjmuję bez euforii, ot po prostu jestem zadowolony ze zdobyczy punktowej. Skuteczność do poprawienia, zdecydowanie. Świetne spotkanie Locatellego, dłuższa przerwa wyszła mu na dobre. Nie jest to wciąż piłkarz na podstawę, ale ma zadatki na naprawdę wielkiego piłkarza. Natomiast kiepsko mi się widzi Lapadula. Miał tak dobre wejście, od kiedy zaczął grać i teraz co? Jak nie z Genoą, to kiedy będzie strzelał? Do końca sezonu oprócz meczy z Romą, Interem i Atalanty zostały same ekipy z dołu tabeli - jak nie zacznie takim zespołom strzelać, to niestety okaże się tylko piłkarzem na poziom Serie B, a szkoda, bo bardzo go lubię. Ale liczę, że jeszcze da nam kilka punktów w tym sezonie.

No, a Genoa? To była gra na poziomie średniaka, ale średniaka Serie B. Naprawdę szkoda mi Genoi, lubię te ekipę, a przez transferowe szaleństwa Preziosiego z uznanej marki, zespołu z najdłuższymi tradycjami we Włoszech, robi się zespół, który zbliża się do strefy spadkowej. Jasne, w tym sezonie mają już zapas punktów na utrzymanie, ale strach myśleć co się stanie, jeśli Preziosi się nie ogarnie/nie zmieni się właściciel. Gdyby Genoa z dzisiejszego meczu grała ze "starym" Milanem skończyłoby się pogromem. Na ich szczęście to nie był stary Milan.

No nic, ważne punkty, choć mogliśmy wygrać wyżej, to nie wykorzystaliśmy tego. Widać było też, że zespół przetrzebiony, czasem gra była nieco chaotyczna. Ale dalej jesteśmy w walce o miejsce w LE.

Rivera | 18.03.2017 22:48

Pierwsza polowa dobra - pelna dominacja. W drugiej juz slabiej, ale i Genoa jakos poprzeczki wysoko nie zawiesila. Bertolacci wypada, a szkoda, bo gral solidnie. Locatelli mi sie dzis podobal. Tylko 2 pkt straty do Interu i wszystko w naszych nogach, bo jeszcze Derby.

Zebry | 18.03.2017 22:53

Straszny zjazd zaliczyła Genua po przerwie zimowej. Milan praktycznie wygrał mecz na stojąco z nimi. Brawo dla Milanu, oby zahaczyli w tym sezonie o puchary!

03Maldini03 | 18.03.2017 22:56

Z kolei w 21. minucie bliski szczęścia był Cristian Zapata, który oddał strzał z rzutu wolnego, ale próba byłą niecelna.

Na gola kibice zgromadzeni na Stadio Siro czekali do 33 minuty. W roli głównej wystąpił Matias Fernandez, do którego przypadkowo trafiła piłka.
Czy ktos kto to pisał oglądał ten mecz?? Jaki Zapata?? Jak przypadkowe trafienie piłki do?
Sory ale pisanie wymaga profesjonalizmu i jak sie nie oglądało meczu powinno się chociaż nadrobić zaległości wiedzowe..... Wolnego strzelal Fernandez a podanie do niego było podaniem z akcji gdzie wspaniale zachował się niewidoczny cały mecz Lapagol.....

03Maldini03 | 18.03.2017 23:06

Nie mam pojecia co sie stalo z moim komentarzem ale w skrocie... Wolnego strzelal Fernandez podanie do niego nie bylo przypadkowe..... Osoba piszaca ten artykul wydaje sie byc osoba nie ogladajaca tego meczu a jedynie gdzies szybko lapiaca wiedze z dupy stron... Wiecej profesjonalizmu.

Les Girondins | 19.03.2017 00:33

Deulofeu naprawdę w Milanie gra tak dobrze i pracowicie w obronie jak tu niektórzy piszą? W niebieskiej części Liverpoolu zasłynął niestety bardziej z dryblingów bez głowy i upadania przy najmniejszym podmuchu powietrza niż z walki o każdy centymetr boiska. Ale nie ukrywam, że cieszy mnie jego postawa,  może odpali u nas albo uda się dostać więcej $$ przy sprzedaży.

Rivera | 19.03.2017 01:13

Deulofeu jesli chodzi o gre w ofensywie to wydaje sie bardzo nierowny za to ora cale boisko od pierwszej do ostatniej minuty i to trzeba mu oddac. W defensywie bardzo przydatny. Co do upadania po lekkich kontaktach to raczej niewiele sie zmienilo. Z reszta, powolanie do reprezentacji mowi samo za siebie.

Kempes | 19.03.2017 22:17


Skrzydła strasznie samolubne bo każdy walczy o transfer definitywny. Jack i Suso kontuzjowani to tym bardziej. Niestety z zerowym pożytkiem dla druzyny. Jak na ironie gola strzela zawodnik, którego kibice Milanu skreślili jako drugiego, po Sosie.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy