REKLAMA
REKLAMA

Gran Derbi na remis!

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  03.12.2016 18:15
Podziałem punktów zakończyła się 232. odsłona Gran Derbi - FC Barcelona zremisowała bowiem przed własną publicznością z Realem Madryt 1:1 (0:0). Gospodarze objęli prowadzenie w 53. minucie gry po golu Luisa Suareza, ale punkt Królewskim uratował Sergio Ramos, który w 90. minucie wykorzystał dogranie Modricia.

Katalończycy wystąpili dziś w identycznym zestawieniu, jak w zremisowanym przed tygodniem spotkaniu przeciwko Realowi Sociedad. Czterech zmian w stosunku do poprzedniego ligowego meczu ze Sportingiem Gijon dokonał za to Zinedine Zidane - miejsca Danilo, Pepe, Nacho i Jamesa Rodrigueza zajęli Marcelo, Varane, Carvajal oraz Isco.

Od pierwszych minut na murawie panowała wysoka temperatura, a zawodnicy obu drużyn nie odpuszczali choćby metra boiska. Nie przekładało się to jednak na sytuacje podbramkowe - najpierw Katalończycy po zagraniu Roberto reklamowali rękę Ramosa (której jak pokazały telewizyjne powtórki nie było), a w 19. minucie uderzenie Messiego z rzutu wolnego pewnie złapał Navas.

W końcówce pierwszej odsłony, groźniejsze sytuacje tworzyli sobie piłkarze z Santiago Bernabeu. W 38. minucie silnie z ostrego kąta kropnął Ronaldo, ale czujnie interweniował ter Stegen. W kolejnych minutach jeszcze raz próbował Ronaldo, a po dośrodkowaniu z rzutu rożnego główkował Varane, ale w obu przypadkach górą okazał się niemiecki goalkeeper Blaugrany.

Osiem minut po zmianie stron, wynik otworzyli gospodarze. Z rzutu wolnego z lewej strony pola karnego dośrodkował Neymar, a celnym strzałem głową z sześciu metrów popisał się Luis Suarez. Jak pokazały telewizyjne powtórki, były piłkarz Liverpoolu znajdował się w tej sytuacji na minimalnym spalonym.

W 68. minucie powinno być 2:0 dla gospodarzy - Iniesta zagrał na lewą stronępola karnego do Neymara, Brazylijczyk łatwym zwodem poradził sobie z Carvajalem, po czym w świetnej sytuacji posłał futbolówkę nad bramką. Chwilę później strzelał jeszcze Iniesta, ale piłka po nodze Carvajala ugrzęzła w bocznej siatce.

Choć to Real powinien gonić wynik, to Barcelona stwarzała sobie groźniejsze sytuacje. W 71. minucie Casemiro w ostatniej chwili zablokował Neymara, a dziesięć minut później, po świetnym podaniu Iniesty, niecelnie w kierunku dalszego słupka uderzał Messi.

Na sytuację stworzoną przez podopiecznych Zinedine'a Zidane'a trzeba było poczekać do 87. minuty, kiedy to po dośrodkowaniu z prawego skrzydła, niecelnie główkował Sergio Ramos. Dwie minuty później z drugiej strony boiska centrował Marcelo, a zamykający akcję Ronaldo trafił tylko w nogi Jordiego Alby.

Napór Realu w końcowych minutach przyniósł wymierny efekt w postaci gola w doliczonym czasie gry. Podobnie jak w pierwszej połowie, bramka padła po stałym fragmencie gry - świetną centrę z rzutu wolnego posłał Luka Modrić, a celną główką popisał się kompletnie niepilnowany Sergio Ramos.

Nie był to jednak koniec emocji - w trzeciej minucie doliczonego czasu gry piłkę z rzutu wolnego posłał w pole karne Denis Suarez, futbolówkę na przedpole wypiąstkował Navas, a na przedpolu na strzał głową zdecydował się Sergi Roberto. Piłka przelobowała wysuniętego bramkarza, ale została wybita tuż sprzed linii bramkowej przez Casemiro, a dobitka Alby trafiła w Pique.

Real Madryt dzięki trafieniu Sergio Ramosa przedłużył serię spotkań bez porażki do 34 i wciąż pozostaje niepokonany w tym sezonie. Królewscy zachowali także sześciopunktową przewagę nad głównym rywalem w walce o tytuł. W następnej kolejce, Real zagra z Deportivo La Coruną, a Barcelona zmierzy się z Osasuną.

FC Barcelona - Real Madryt 1:1 (0:0)
1:0 Luis Suarez 53'
1:1 Sergio Ramos 90'

Zobacz pełną statystykę meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 39 komentarzy

NewMaldini | 03.12.2016 18:16

Bardzo słaby mecz dla postronnego widza (a raczej jego większość). Ani nie było to porywające widowisko, ani taktyczna batalia. Emocje zaczęły się dopiero w okolicach 85 minuty. Trochę późno... W zasadzie tylko sędzia starał się uczynić to widowisko ciekawszym.

Hit czy kit? Oto jest pytanie.

Wisnia1990 | 03.12.2016 18:16

Dla mnie ten mecz byl bez zycia... Realowi ta 6 punktowa przewaga mogla przeszkadzac, bo jak dla mnie goscie zagrali bez charakteru... Stracili gola, a i tak sie nie wysilali... Na dodatek Ramos strzela gola w 90 minucie... Poza tym Suarez strzelil gola ze spalonego, ale sytuacja byla trudna do wychwycenia. Karny powinien byc dla Realu i Barcelony, ale sedziowanie bylo koszmarne. Dobre wejscie Iniesty, szkoda tego podanie do Leo, ktory powinien strzelic w takiej sytuacji. No i to co zmarnowal Neymar to dramat... Tyle miejsca, tak blisko, tyle czasu, a ten wali nad poprzeczka. Ten remis jest swietnym wynikiem dla Realu. Na VC wygrali, a z Barca na CN ugrali 1 punkt, co daje im az 4 oczka. Krolewscy musza wygrac mistrza, bo ta posucha za dlugo trwa, ale mam nadzieje, ze Barca bedzie walczyc tak dlugo ile sie da.


Pozdro.

Crash | 03.12.2016 18:17

Porównując do City-Chelsea to słabiutki mecz... Począwszy od poziomy gry zawodników poprzez sędziowanie. Remis zasłużony, oba kluby grają kaszane z wyjątkami no ale 6 punktów utrzymane. Teraz odpoczynek i atakować kolejne drużyny !

Ronaldo324 | 03.12.2016 18:18

Jako kibic Realu mogę powiedzieć tylko UFFFFF!!! Co do meczu poziom taki jaki prezentują oba zespoły czyli mega denny. Sędzia po raz kolejny dał popis gwiżdżąc raz w jedną raz w drugą jakieś sytuacje które nie miały miejsca. Co tu dużo mówić , Ramos jakby nie grał w obronie jest nie zastąpiony jeśli chodzi o gole w ostatnich minutach , Modrić super , Isco też nieźle , Varane dobra tylko pierwsza połowa. Zastanawia mnie tylko dlaczego taki zespół jak Real Madryt nie może mieć napastnika klasy światowej? Przecież Benzema dziś znowu tylko potwierdził że jest tragicznym napastnikiem. Zidane widać że nie uczy się na błędach grając wiecznie bezsensownym , bezproduktywnym i nudnym do potęgi 4-3-3. Status quo utrzymany lecimy dalej.

EmpiresCF | 03.12.2016 18:18

Jak dla mnie karny na Vazquezie więcej niż ewidentny  !  Ale to już historia dobry i ten remis :D

Cały czas +6 ale to chyba dziś nie było najważniejsze :) Do następnego roku

GorenOeynard | 03.12.2016 18:25

Powoli "porażka Realu" zaczyna być u mnie synonimem fatamorgany. Na tą chwilę nie mam pojęcia co się musi stać by Real przegrał, mogą przez cały mecz nie oddawać nawet strzału (nie dotyczy tego meczu), a i tak strzelą gola w 92 minucie. To jest tak cholernie frustrujące...Z tego powodu jestem niemal pewien, że Real jako pierwszy obroni LM, do tego dorzucą ligę i historyczny sezon stanie się faktem.

Dziwnie oglądało się ten mecz. Miałem wrażenie, że to pojedynek Barcelony/Realu z jakimś przeciętniakiem, w którym piłkarze oszczędzają siły, bo za tydzień... EL Classico.

Velldrin | 03.12.2016 18:27

Mecz raczej słaby. Tak jak forma obu zespołów jest raczej średnia. Sędzia tragiczny - zaskoczenia dla mnie nie ma. Ja naliczyłem 2 karne dla Realu i jeden dla Barcelony. Z tym, że jeden dla Realu na Lucasie był 100% ewidentny. Spalony przy golu był, ale nie dziwie się, że nie został zauważony skoro mi druga powtórka dopiero wyjaśniła. Real w pierwszej połowie nieco lepszy, Barcelona w drugiej szczególnie po strzeleniu gola mogła dobić i strzelić 2 bramki.

Nie rozumiem dlaczego Casemiro wszedł za Isco... Po tej zmianie były 2 sety dla Barcy bo się środek posypał. Benzema słaby mecz, ale nie mamy alternatywy, Morata kontuzja, a Mariano jak widać w ostatnich minutach trochę się "zes***" jak miał dobrą sytuację.

Wynik moim zdaniem sprawiedliwy. Oczywiście korzystny dla Realu.

Crash | 03.12.2016 18:28

Chciałbym jeszcze wspomnieć o golu Suareza a raczej o obronie Realu przy stałym fragmiencie. Tam Lucas i Marcelo byli w samym środku akcji, jak to możliwe żeby 2 krasnale miały zadanie bronić w takim miejscu...

Ricardo Roomest | 03.12.2016 18:29

Do 90 minuty mówiłem, że remis byłby najbardziej sprawiedliwym wynikiem, no i stało się. Zarówno Barcelona jak i Real zagrały słabo z małymi przebłyskami. W Realu najlepszy Kova i Modric. Najsłabiej oczywiście Benzema i Ronaldo, który w doskonałej sytuacji wolał strzelić w trybuny niż podać do wolnego Lucasa... Benzema dostaje podanie w polu karnym i zamiast oddawać strzał to szuka więcej miejsca jakby był co najmniej 20 metrów od bramki, a nie 7... Dobrze, że Ramos znowu to zrobił, ale tym razem zmieścił się w regulaminowym :)

Sędzia? Cóż w karnych, których \"nie było\" remis po jeden tak jak w meczu. Sytuacja z wolnym na Neymarze dziwna, bo kontakt dwa razy słabszy niż w przypadku faulu na Lucasie w polu karnym, a decyzję zupełnie inne. Chyba sędzia założył przed spotkaniem, że karnych nie będzie gwizdał i kropka.

Remis sprawiedliwy moim zdaniem :)

Trynidator | 03.12.2016 18:33

Ojojoj
Mecz faktycznie słabiutki. Podzielam zdanie.
Bez werwy w pierwszej połowie z życiem w drugiej trochę dla Barcelony. Messi do niczego Ronaldo do niczego... Suarez ugryzł tylko hmmm bramkę. Ot i tyle emocji w tej edycji Wielkich Derbów Europy.
Wywieziony remis pasuje, niestety z takim dzisiejszym Realem.

Oglądałem meczyk Londynu z City i zgadzam się, że byly lepsze wrażenia.

Teraz czekam na Juve...

Pozdrawiam

VanBasten | 03.12.2016 18:45

@EmpiresCF

Zatrzymanie piłki ręką przez Carvajal  to też więcej niż ewidentny czy już nie? :)

NewMaldini | 03.12.2016 18:51

Zawsze się zastanawiam dlaczego przez niektórych kibiców ten mecz jest nazywany "derbami Europy"? Barcelona ma 17 pucharów międzynarodowych, a Milan i Real po 18. No chyba, że występuje tu jakiś inny nieznany mi czynnik.

Derby Hiszpanii - ok. Ale derby Europy?

msn | 03.12.2016 18:52

[Jeszcze raz i ban.Moderator]

Kastro | 03.12.2016 18:52

VanBasten
A wiesz ze jest cos takiego ze jesli sędzia podyktowałby karnego za faul na Lucasie to przy wyniku (0-1) automatycznie mecz potoczłby sie inaczej i nie na 100% a na 200% nie byłoby sytuacji z Carvajalem?

Joker | 03.12.2016 18:53

Kolejny frustrujacy remis na CN... Bo może to nie było wielkie widowisko, ale jednak Barca mecz kontrolowała (nie pamiętam GD, w którym Real miałby tak mało okazji), i miała świetne okazję na 2:0 (to co mieli Ney i Leo po genialnym podaniu Iniesty to muszą być gole), a Real nawet za bardzo nie nacisnął i z gry niczego wielkiego nie stworzył...

Naprawdę świetnie wyglądał Busi (wreszcie), dobry też mecz Pique i Masche, super zmiana Iniesty, na poziomie Alba i S.Roberto, parę fajnych akcji Neya i Leo, Luis raczej psuł ale walczył i gola wcisnął, jedynie to tak naprawdę Ivan i A.Gomes niczego ciekawego nie zaprezentowali (choć pracy w defensywie im odmówić nie można), no i moim zdaniem ter Stegen mógł przy golu zrobić więcej, bo miał piłkę na palcach...

Także bardzo szkoda, bo jednak o tego jednego gola z przebiegu gry Barca była lepsza i generalnie zrobiła więcej aby wygrac, trochę podobny mecz jak z Atletico też zremisowany 1:1... W ten sposób trudno będzie gonić Real, któremu nawet jak nie idzie, nawet jak jest słabszy to potrafi gola wcisnąć i chociaż nie przegrać, Barca w tym sezonie tego nie umie i dlatego seryjnie traci punkty...

glizda164 | 03.12.2016 18:59

Słaby mecz.1 punkt nawet ok chociaż gdyby Ronaldo podał do Lucasa.....no nic:) prowokatorów pozdrawiam serdecznie bo karawana jedzie dalej.

ksg1906 | 03.12.2016 19:08

Mecz bardzo słaby a pierwsza połowa tragiczna

Proszę wszystkich kibiców Barcelony żeby nie pisali nic o sędziach bo po tym meczu jest to żenujące w naszym wykonaniu...Pamiętajcie że hronologia wydarzeń jest kluczowa i tak karny dla Realu w drugiej minucie był 100% ślepy powinien go zobaczyć...zachwanie Mascherano można spokojnie nazwać dywersją albo po prostu piłkarską emeryturą w momencie faulu piłka byla już dwa metry od zawodników...nie pojęta sytuacja...po tej sytuacji stwierdziłem że teraz pozostało nam tylko ich zniszczyć i to może zmazać plamę tego błędu sędziowskiego...niestety nic z tych rzeczy nie miało miejsca i tak naprawdę do bramki dla nas Real był lepszy a na pewno groźniejszy...potem gwóźdz do trumny i gol ze spalonego...potem zaczeliśmy cos tam grac ale w obliczu tych dwóch błedów to dla mnie bez znaczenia....było to dla mnie najgorsze Grand derby w historii ze względu na grę i sędziowanie...

Co do karnych za rece uważam że sędzia super zrobił że nie zagwizdał żadnego a były chyba trzy
ręka Ramosa totalny brak podstaw do podyktowania karnego
ręka Rakitica sędzia mógł zagwizdać i wybronił by sie z tego naszczęscie tego nie zrobił a cp ważniejsze nie zagwizdał również ręki Daniego...i super ze tak zrobił bo był w tych wszystkich sytuacjach konsekwentny

na koniec napiszę że bramka dla Realu bardzo mnie ucieszyła bo jakbyśmy dziś wygrali to padło by to cieniem na cały sezon ...jak by to mistrzostwo potem wygladało...:)a tak to jest o co grać  cały sezon przed nami!!! i będzie smakowac dużo lepiej!!!

MikeJ | 03.12.2016 19:09

Bardzo dziwny mecz... Przede wszystkim Barcelona biorąc pod uwagę całe 90 minut lepsza, z drugiej strony faul na Ronaldo czy Lucasie to oczywiste karne (nie no wiem Busi chciał Cristiano zrobić koszulke z dekoltem więc wykorzystał sposobność przy jego wyskoku do główki). Ręka Daniego to również karny ewidentny 2-1 w karnych, plus spalony Suareza... Niby byli lepsi ale z drugiej strony patrząc na ilość kontrowersji Barca również powinna być zadowolona z remisu choć grali u siebie.

MikeJ | 03.12.2016 19:10

Błąd nie Busi tylko Mascherano ;)

Ricardo Roomest | 03.12.2016 19:11

Joker03.12.2016 18:53

Serio Real nie stworzył nic z gry? A strzały CR, w tym ten gdzie wszedł w pole karne i przeszkodził mu Alba, bo pewnie mógłby pytać Stegena, w który róg chce... Albo te podanie od Benzema, które Pique wybił z trudnością i chyba niewiele brakło do swojaka. Była też sytuacja Benzemy gdzie za długo czekał i znowu Alba w interweniował. Były sytuacje po obu stronach tylko brakowało wykończenia.

ksg1906 | 03.12.2016 19:16

Joker Ty tak naserio??jak się potem nie dziwisz człowieku że tak Cie hajtują....

TysonFCB | 03.12.2016 19:36

Zawiodla Barca... zawiodl Real...

Pierwsza polowa tragiczna. Dla mnie w karnych 1-1. Ten na Lucasie i reka Daniego. Co do karnego na Ronaldo to hehe. Bez przesady... Takie starcia sa przy kazdym stalym fragmencie... to walka o pozycje. Jezeli mamy gwizdac takie faule... Bedzie po kilka karnych w meczu.

W drugiej polowie Barca juz lepsza (choc nadal slaba).  Super sytuacje mial Leo i Neymar z lewej strony. Sytuacje Ronaldo (gdzie zblokowal go Alba) porownalbym do sytuacji Neymara z prawej strony, gdzie rowniez ktos go swietnie zblokowal.

Czemu nikt nie pisze o fajnej akcji gdzie Suarez strzelal z 6 metrow (szczesliwe kolano Ramosa) i o  ostatniej akcji (wybicie Casemiro)

Gol Suareza z minimalnego, ale jednak spalonego... Ogolnie uwazam ze Barca minimalnie lepsza, bo od poczatku bylo widac ze Realowi remis pasuje... A Barca u siebie z -6 na gardle, zagrala dosc slabo.

Messi sie staral i kilka razy fajnie minal rywala, rozrzucil.. Dal fajna pilke... byl pod gra... Na prawde wedlug kogos to byl poziom Ronaldo, ktory wedlug mnie zagral na poziomie Benzemy?


Swietny wedlug mnie Alba i Pique! Dobrze Masche i Roberto. Bardzo dobrze Busquets. Slabo Raktic i Gomes. Po za golem slabo tez Suarez... Tragiczny Neymar... Okey asysta. Ale wyliczylem mu 4 grozne straty, 2x w dogodnej sytuacji sie poslizgnal. Zmarnowal 1000 setke i jedna dogodna sytuacje! Dosc! Jest tragiczny kolejny raz!


Swietnie wszedl Don Andres. Alez podanie do Messiego, alez spokoj, alez gracja... Oto "najbardziej przereklamowany pomocnik XXIw"


Szkoda nie wykorzystanej szansy:(

Real 33 mecz bez porazki...

ksg1906 | 03.12.2016 19:57

Kurde może jednak zemną jest coś nie tak bo czytam komentarze i nie wierze...

Jak można pisać że Mascherano zagrał dobry mecz...na litość boską zrobił karnego absurdalnego w sytuacji gdzie piłka była dwa metry od napastnika...
raz podał za krótko do bramkarza i gdy by nie Ter Stegen byłby kwas...
dał sobie założyć siatke Crisowi jak junior jakby nie Alba to była by seta i poślizgnął się przy bramce dla Realu nie zdążył wrócić i Ramos miał czystą sytuacje

tyle błędów w meczu gdzie sytuacji jest jak na lekarstwo...

Barca była lepsza??ok po bramce dla nas byłą lepsza i spokojnie można było mecz zamknąć tylko szkoda że stało się to dopiero po bramce ze spalonego dla nas i po ewidentnym karnym któy by ustawił totalnie mecz...powiedzcie mi cośmy stworzyli do bramki????zablokowany strzał Suareza??wiem że Real też był słaby ale Cris miał dwie sytuacje i rykoszte po centro strzale Benzyny i główka Varana

aha i jeszcze jedno jak widzicie karnego za zagranie Daniego który został trafiony w ręke z 1,5 metra...to szkoda że nie widzicie karnego za zagranie ręki Rakitica jak piłka leci 30 metrów...oboje nie mieli rąk przy ciele i tu i tu sędzia by się wybronił...ja natomiast się ciesze że nie zagwizdał bo taka ręka to nie ręka zero zamiaru totalny przypadek a to że ręka nie przyciele...kto gra wie że nie da sie grac z rekami na brzuchu....

Chłopaki wiecie że jestem naczelnym hajterem Crisa i Realu ale ludzie jak po takim meczu można pisać że Real miał farta...

ksg1906 | 03.12.2016 20:04

aha nie napisałem jeszcze o naszej gwieździe Ardzie który wchodzi żeby dać spokój a robi idiotyczny faulu gdzie zawodnik Realu leci na aut i w strone swojej bramki...moze sie pastwie ale taki jest fakt...

Soccer | 03.12.2016 20:22

Ktoś orientuje sie jaki był kurs na gola Ramosa koło 85 minuty? Gdybym miał możliwość byłym gotów rzucić te parę stówek. ;)

baZ | 03.12.2016 20:47

Biorę remis w ciemno. Real kompletnie nic nie pokazał, a i tak wywiózł punkt o_O

Fitch10 | 03.12.2016 20:48

To co różni na tym etapie Real od Barcy to umiejętność wygrywania/remisowania gdy nie jest się lepszym.
Pomijając wróżby co by było gdyby sędzie gwizdnął to Barca miała w tym meczu Real na widelcu i mogła go dobić w drugą stronę takiego momentu nie było. Tyle, obiektywny fakt o którym nie ma co dyskutować. Cała reszta to wróżenie z fusów.

6pkt i bezpośredni mecz to nie dużo. Real nie jest tak uzależniony od kontuzji jak Barca. Nam wypada Iniesta i środek nie istnieje. Wypada Messi i to samo.
Real ma jeszcze Valencie i Seville na wyjazdach. MA też do zagrania KMŚ.

A co do samej drużyny. i meczu.
MEcz ustawiała sytuacja w tabeli. Real wyszedł przede wszystkim nie przegrać a Barca wyszła najpewniej z podobnym założeniem do okolic 60m gdzie pewnie miał wejść Iniesta i miał nastąpić atak na 3pkt. Real po stracie gola zagrał bardzo słabo.

Niestety ten mecz utwierdził mnie już 100% że Lucho nie ma jaj by nakazać Neymarowi permanentną grę w obronie gdy przeciwnik atakuje większą liczbą. NAwet jeśli się wracał to w zasadzie statystował bo przy klepkach już nie biegł za swoim zawodnikiem.
Efekt tego jest taki że przeciwnik łatwo nas ogrywa na skrzydle. Albie pomagać musi środkowy pomocnik ale robi to na pół gwizdka bo jednocześnie nie może całkowicie zostawić środka.

Real w obronie grał 4-4-2 i zawsze miał podwojenie na bokach.
To samo było z RSSS. Oyarzabal zawsze pomagał obrońcy.
Super że Ney dużo asystuje ale co mecz notuje najwięcej strat i wiecznie zostawia pas startowy po swojej stronie...

Ricardo Roomest | 03.12.2016 21:06

Fitch1003.12.2016 20:48

Sytuacji było mało, ale były po obu stronach i akurat Real wcale nie zaprezentował się gorzej. Remis to sprawiedliwy wynik w tym meczu :)

MikeJ | 03.12.2016 21:17

"Pierwsza polowa tragiczna. Dla mnie w karnych 1-1. Ten na Lucasie i reka Daniego. Co do karnego na Ronaldo to hehe. Bez przesady... Takie starcia sa przy kazdym stalym fragmencie... to walka o pozycje. Jezeli mamy gwizdac takie faule... Bedzie po kilka karnych w meczu."
        Nie no proszę Cie nie rozśmieszaj mnie... Walka o pozycje? Ronaldo w powietrzu a ten targa nim od dołu jak jakąś szmatką... Bardziej klarownej jedenastki niż to nie było w tym meczu...

Wisnia1990 | 03.12.2016 21:27

Czy wiekszosc z Was sobie zdaje sprawe, ze w zyciu prywatnym bysmy mogli byc dobrymi kumplami, wyjsc na piwko i barwy klubowe nie mialaby znaczenia? Dajcie na luz... Sedzia byl tragiczny, ale to nie wina kibicow. Gol fartowny, bramka z tylka, itdp, itd... Bylo minelo... To juz historia. Nie ma co sie spinac, tylko dlatego, ze padl remis, nie ma co sie spinac, bo sedzia chcial lub zepsul widowisko. Real jest zasluzonym liderem i idzie po tytul. Barca jest pod forma, ale w ostatnich 2 sezonach zdobyli w Hiszpanii najwazniejsze trofea. Wiem, ze chcemy more and more, ale to sa tylko ludzie... Real to jedna z najwiekszych marek na swiecie, dlatego nawet remis w Klasyku jest dobrym wynikiem. Opanujcie sie, ostygnijcie, bo czasem lepiej odpuscic w kluczowych momentach.


Pozdrawiam.

MarcinAM | 04.12.2016 00:15

2 ewidentne karne dla Realu. Gol Suarezaza ze spalonego. Czyli powinno być 0-3... Sędzia jak zwykle gwiazdą meczu.... Powinno być + 9  ale tragedii nie ma. Oby na Santiago sędzia gwizdał tak pod Real jak dziś pod Barce i będzie wszystko ok.

Joker | 04.12.2016 00:37

MarcinAM
Tego spalonego to w życiu byś nie dostrzegł.gdyby nie te powtórki z kamery 360 stopni za to jak Real strzelał gola ze spalonego w finale LM to było to widać ze zwykłej kamery i wtedy Ci to nie.przeszkadzało... Zresztą te 2 karne dla Realu to też tak życzeniowo... O tym, że jakoś ewidentna ręka Carvajala też Ci nie przeszkadzała nie wspomnę :) także proponuje sobie darować już takie głupie prowokację i szukanie sensacji, bo sędzia był po prostu słaby jak każdy w Hiszpanii, i tyle...

Kempes | 04.12.2016 09:42


Balonik pękł. Miało być show, coś więcej niż mecz. A wyszło spotkanie jedno z wielu... Messi i Ronaldo u schyłku swoich możliwości. Powoli schodzą na drugi plan.

Karny za faul na Ronaldo? 185 cm wzrostu, jakieś 80 kg, b. niska tkanka tłuszczowa. Taka góra mięśni czasami mogłaby utrzymać się...

Ronaldo324 | 04.12.2016 09:55

Joker
Choćby człowiek chciał coś mądrego na Twój temat powiedzieć to najzwyczajniej się nie da :) 2 karne życzeniowe ? O ile na ciągnięcie koszulki przez Mascherano można przymknąć oko , choć sędzia gdyby gwizdnął to by się wybronił , tak nazywasz najbardziej ewidentny karny na Lucasie jak i w całym meczu życzeniowy?

Putifarre | 04.12.2016 10:43

Jako fan Realu Madryt mogę być zadowolony tylko z wyniku.

Zdarza mi się zasypiać na meczach granych o 20:45, ale żeby człowieka "muliło" na meczu o 16:15? ;-). Naprawdę, mało nie zasnąłem :-). Uratowała mnie książka, którą czytałem na przemian z rzucaniem okiem na ekran telewizora.

Nie pamiętam tak słabych Gran Derbi...

hugo_sanchez | 04.12.2016 10:44

Mecz ogólnie na remis. Chociaż więcej sytuacji miał Real to Barcelona była bliższa podwyższenia.

ps. mnie najbardziej denerwuje Urugwajczyk i jego machanie do sędziego, prawie w każdej sytuacji jak coś jest nie po jego myśli. Za to wybicie piłki po gwizdku w trybuny i skakanie do bocznego ( Suarez był na metrowym spalonym) powinna być piewsza żółta i pewnie by nie dograł do końca. W ogóle gościu powinien być inaczej niż inni traktowany przez sędziów po ostatnich zawieszeniach a czuje sie nietykalny.

Real Madridista | 04.12.2016 12:26

Najslabsze GD od lat ...
Z pkt. jestem zadowolony, bo wynik sptawiedliwy, choc ciekawe jakby sie mecz potoczyl gdyby slabiutki sedzia gwizdnal karnego na Vazquezie?
Podejrzewam, ze mecz bylby duzo, duzo ciekawszy...
A tak mielismy bardzo slaba pierwsza polowe i niec lepsza druga...
Suarez... co za gosc?!
Cala knajpa walnela smiechem po akcji z Varanem, jak Urus zrobil z siebie idiote :-)
Nie ma co sie jednak ciskac na jego gola ze spalonego, bo byl minimalny, ale gdyby mecz zakonczyl sie wygrana Barcy to bylyby podstawy do tego by na sedzim wieszac psy...
Pzdr.

Real Madridista | 04.12.2016 12:28

*sedzim :-)

MajsterKlepka | 04.12.2016 17:06

Oczywiście nikt nie musi się ze mną zgadzać, ale wybaczcie, sędzia wypaczył wynik. Mecz mógł się inaczej potoczyć, gdyby arbiter podyktował ewidentną "11" w 3 minucie. Barca musiałby się wtedy otworzyć i zacząć atakować, a zrobiła to dopiero po przerwie. Suma sumarum, dobrze wiemy, jak Real lubi grać z kontry. Oczywiście ręka Daniego była, to nie podlega dyskusji, ale kto wie, co by było, gdyby sędzia był konsekwentny od początku. Lećmy dalej. Gol Suareza - ze spalonego. Nieważne jest to, czy minimalny, spalony to spalony, gol nie powinien zostać uznany, tyle. Ostatnia kwestia. Ktoś tu pisał o "farcie Realu", bo Królewscy strzelają w końcowych minutach, a ja, do cholery, przepraszam bardzo, ile trwa mecz? 30 minut? 50 minut? Czy 90 + to, co doliczy arbiter? Real strzela regulaminowo, więc o jakim farcie jest mowa? Ktoś mi wytłumaczy? Ostatnia sprawa jest taka, że Barca zaczęła grać jak Barca dopiero po 60 minucie, nawet ten gol ich nie pobudził, ale mimo wszystko setki mieli, które powinny się zakończyć bramkami, co zapewne wywołałoby*****burzę w internecie, że Barcy sprzyjają sędziowie, no bo to wtedy wracamy do pierwszej połowy i bramki Suareza. Real swoje szanse miał, większość niestety w 1 części spotkania. Meczu na żywo nie oglądałem, ale na szczęście sobie nagrałem i wszystko fajnie mogłem przeanalizować. Pozdrawiam. :)



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy