REKLAMA
REKLAMA

El. MŚ: Biało-czerwoni z trzema punktami

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Goal.pl  |  08.10.2016 22:39
Nie bez kłopotów reprezentacja Polski pokonała w roli gospodarza Danię. Spotkanie drugiej kolejki eliminacji mistrzostw świata w grupie E zakończyło się wygraną polskiej ekipy 3:2, którą zapewnił Biało-czerwonym Robert Lewandowski, kompletując hat-tricka w 28 minut.

Pod znakiem rehabilitacji za zremisowany 2:2 mecz z Kazachstanem podopieczni Adama Nawałki przystępowali do potyczki z zespołem ze Skandynawii. Co prawda Dania miała przed sobotnim starciem trzy zwycięstwa z rzędu, ale Biało-czerwoni nie obawiali się swojego rywala i nie demonizowali jego potencjału, nie licząc kurtuazyjnych przedmeczowych wypowiedzi.

Zaledwie cztery minuty wystarczyły na to, aby przekonać się, że nie najlepszy dzień ma Kamil Glik. Obrońca AS Monaco lekko zaspał przy akcji Victora Fischera, ale ostatecznie polski defensor miał szczęście, bo jego złe ustawienie nie miało dalszych niekorzystnych konsekwencji.

Tymczasem od 20 minuty polscy piłkarze mogli cieszyć się z jednobramkowego prowadzenie. Wynik rywalizacji otworzył Lewandowski, który wykorzystał świetne zagranie Kamila Grosickiego i z bliskiej odległości wpakował futbolówkę do siatki. Z kolei w 34. minucie napastnik Bayernu Monachium wykorzystał rzut karny podyktowany za przewinienie na Arkadiuszu Miliku.

Tuż po wznowieniu gry w drugiej odsłonie Biało-czerwoni kontynuowali skuteczną grę z pierwszych trzech kwadransów rywalizacji. Świetne zawody rozgrywał w sobotni wieczór Lewandowski, który w 48. minucie wykorzystał świetne zagranie Łukasza Piszczka, po czym pomknął w kierunku bramki rywali oddał mocny strzał z prawej nogi. Polska prowadziła już 3:0.

Gdy wydawało się, że polski team spokojnie zmierza po cenne trzy oczka, to niestety swój słaby występ trafieniem samobójczym okrasił Glik i od 49 minuty tablica wynikowa na PGE Stadionie Narodowym wyświetlała wynik 3:1. Goście jednak na tym nie zamierzali poprzestać i w 69. minucie strzelili drugiego gola, którego autorem był Yusuff Poulsen, wykorzystując błąd polskiej defensywy.

Do końca zawodów wynik nie uległ zmianie i "Orły Nawałki" zapisały na swoje konto cenne trzy "oczka", mając po dwóch spotkaniach w grupie E eliminacji mistrzostw świata cztery punkty. Swój kolejny mecz Biało-czerwoni rozegrają już we wtorek, gdy rywalem Polaków będzie Armenia.




Polska - Dania 3:2 (2:0)
1:0 Lewandowski 20'
2:0 Lewandowski 36'
3:0 Lewandowski 48'
3:1 Glik 49'
3:2 Poulsen 69'

Żółte kartki:
Polska: Thiago Cionek 53'
Dania: Schmeichel 37', Eriksen 62'

Polska:  Fabiański – Piszczek, Glik, Thiago Cionek, Jędrzejczyk, Błaszczykowski (89' Peszko), Krychowiak, Piotr Zieliński, Grosicki (73' Rybus), Lewandowski, Milik 46' Linetty)

Dania: Schmeichel – Kjær, Christensen, Vestergaard, P. Ankersen, Kvist, Højbjerg, Durmisi, Fischer (75' Sisto), Eriksen, N. Jørgensen (46' Poulsen).

Sędzia główny: Gianluca Rocchi (Włochy)




OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 15 komentarzy

figarro | 08.10.2016 22:47

Glik koszmarny. 2 bramki dziś zawalił. I załatwił nerwową końcówkę. Dobry Lewy i Zieliński. Teraz rozumiem, dlaczego Klopp o niego się tak starał. Może to i dobrze, że mu się nie udało :)

Dania słabo zagrała, spodziewałem się więcej. Początek meczu przyzwoity, jednak po stracie bramki wszystko upadło. Brakowało napastnika, do którego można było podać piłkę, takiego jak Poulsen, za późno wszedł. Mieliśmy szczęście, że Lorda nie było.

Janusz_Tracz | 08.10.2016 22:49

Może i trzy punkty ale strasznie mnie irytuje gdy wbijemy bramkę od razu obrona Częstochowy. Dlaczego nie wszedł Teo za Milika? Nie rozumiem. Przecież gra dwoma napastnikami nam wychodzi a tak Lewy za bardzo się cofa. Na plus można zaliczyć grę Zielińskiego. Mam nadzieję, że jak najszybciej wygryzie swoich kolegów z pomocy w Napoli i będzie grał w podstawowym składzie.

pochmurny | 08.10.2016 23:07

Pewnie mnie niektórzy zjedzą, ale nie podobał mi się Lewandowski. Sportowo, owszem, klasa światowa, ale z niego zrobił się taki cwaniak. Bóg, którego przepisy nie dotyczą. Najpierw ręka a'la Henry (dlaczego nie dostał żółtej?), a później karny nieprawidłowo wykonany. Pamiętam z zeszłym sezonie mecz Bayernu z Borussią i kontrowersyjny karny Lewego.

http://www.sport.pl/pilka/1,65081 ,20116804,puchar-niemiec-kontrowers yjny-rzut-karny-lewandowskiego.html

Lewy wykonał można powiedzieć identyczną 11, a przepisy od tego sezonu się zmieniły i wedle nich powinna być żółta kartka i wolny dla Duńczyków. Ktoś powie, że sędziowie np. notorycznie puszczają akcje gdy bramkarze przekraczają linię bramkową przy karnych, ale to nie jest tak rażące bo golkiper i tak statystycznie ma bardzo małe szanse na udaną interwencje. Jeśli tak zaczną strzelać wszyscy to dajmy sobie spokój z karnymi i zapisujmy bramki z automatu.
Tak właściwie to dwie żółte i w konsekwencji czerwona w pierwszej połowie he he, ale pewnie gdyby dostał pierwszą karteczkę to trochę by go to utemperowało i nie oszukiwałby z karnym.

ElFenomeno99 | 08.10.2016 23:10

Gra Reprezentacji jest strasznie przewidywalna. Strzelamy, gramy jak z nut, a zaraz wpadają kartofle, bo wszyscy się cofają na 16 metr-dosłownie. Mentalność nie ta, trener nie ten. Nawałka wprowadza Karola, który daje kompletne zero w meczu. Zamiast wprowadzić Wilczka, Teo dla równowagi, wprowadza środkowego pomocnika. Beton taktyczny.

Glik? Sezon ma katastrofalny jeśli chodzi o grę w Monaco i Reprze. Idiota tego nie zauważy. Czy to brak aklimatyzacji jak z Krychą? Cholera wie.

ElFenomeno99 | 08.10.2016 23:13

Pochmurny, wrażenia z Lewandowski mam identyczne. Dużo daje, ale jednocześnie zbyt irytuje swoją postawą. Karny? Widziałem już 2 takie w L1, były zaliczane. Nie wiem jak mam się odnieść do obecnych przepisów. Chyba są równi i równiejsi.

dalmare | 08.10.2016 23:15

Rzadko ich ogladam. :Widziałam tylko 2gą połowę, smaku gola 3-0 nie chcę nawet zacierać sobie powtórkami z 1szej.
Tak, były błędy, tracenie dystansu, wielka wola (nie wiem jak grających w 1. poł.)Duńczyków, joker Poulsen, intensywność z obu stron, priorytet ataku nad obroną; widziałam parę pięknych rozegrań Polaków na Lewandowskiego nie mającego wsparcia drugiego gracza ofensywnego, samego wobec mnożących się obrońców. Ale zostaję tylko z tym 3-0: precyzyjny cross Piszczek> przyjęcie/ zgranie do ziemi/szybkość Lew. na 2ch, >rasowe wykończenie w walce fizycznej z obrońcą, po słupku, klasa.

dalmare | 08.10.2016 23:33

Zaskakujące: Polacy, z przyzwoitym składem, pomocnikami podszkolonymi w czołowych ligach, w osobie Lewandowskiego posiadają napastnika o jakim mogą tylko marzyć drużyny-faworyci. Grzechem byłoby nie spożytkować.

Joker | 08.10.2016 23:39

Jeśli chodzi o mecz to trzeba jednak powiedzieć, że graliśmy z mocnym rywalem który gra naprawdę fajna piłkę... Powiedziałbym iż mają nawet ciekawszy pomysł i styl niż my, ale my mamy lepsze indywidualności i to jest fakt... Oczywiście jak u nas te indywidualności zawodzą to są problemy, bo gra defensywna nam znowu szwankuje i ofensywa musi nadrabiać to co zawali defensywa :)

Przed meczem ja taki wynik brałbym w ciemno ponieważ ja nie byłem wcale pewny zwycięstwa... I początek meczu trochę potwierdzał moje obawy, bo to jednak Duńczycy mieli inicjatywę, jednak gdy się ogarnęliśmy się to stworzyliśmy sporo okazji, byliśmy zdecydowanie konkretniejsi od Duńczyków, którym brakowało tego ostatniego dogrania... Zresztą gdyby nie fatalny dzień Glika, który od początku grał beznadziejnie a na deser wsadził sobie gola w kuriozalny sposób, bo nie był nawet naciskany to prawdopodobnie Dania już by się nie podniosła, bo było w nich coraz mniej wiary, a tak Glik podał im rękę... Też oczywiście super zmianę dał Poulsen, a świetnie po prawej stronie spisywał się Ankersen i to ci ludzie utrzymali Danię w grze do końca...

Indywidualnie jeszcze oceniając plusy po naszej stronie to niewątpliwie Lewy - klasa, co tu duźo dodawać, prawdziwy lider i kapitalny snajper... Dalej trzeba wyróżnić Zielińskiego, to był jego najlepszy mecz od spotkania z... Danią, tego towarzyskiego za Fornalika... Fajnie rozgrywał, nie tracił tak duźo piłek jak ostatnio, próbował strzałów i niekonwencjonalnych rozwiązań... Grosik super pierwsza połowa, potem tradycyjnie osłabł. Niezwykle solidnie i odpowiedzialnie zagrała nasza prawa strona, może bez błysku ale dali jakość... Na duży plus Cionek, bo akurat po nim się cudów nie spodziewałem, a tymczasem był najpewniejszym defensorem... Też b.dobrze zaprezentował się Jędza, nie dawał się ogrywac, a dodatkowo ciekawie włączał się w akcje ofensywne i to mimo iż ciągle musiał przekładać piłkę na prawą nogę... Nic o Krychowiaku ? No cóż, Krycha nie jest w formie i ten transfer do Paryża na pewno dobrze mu nie zrobił, nie jest już takim dominatorem środka pola... Jeśli chodzi o zawodników, którzy zagrali po połowie to zdecydowanie lepszy i groźniejszy Milik, bo Linetty duźo biegał, ale często był spóźniony, źle dogrywał te kluczowe piłki, generalnie była to słaba zmiana, bo powinien bardziej wspierać Lewego...

Luciferrrroo | 09.10.2016 00:08

Dobry mecz polaków, gdyby nie tragiczny dzień Glika to Duńczycy by się juz raczej nie podnieśli po tym 3-0.

Zastanawia mnie Nawałka, ta zmiana Linettego to tak jakby trener Realu wpuścił Casemiro i wystawił go na ataku zaraz za Benzemą. Natomiast Isco wysłał na defensywną pomoc. Do tego nakazał grać długie piłki żeby przypadkiem Isco nie pomógł w rozegraniu od tyłu. W sumie by było lepiej bo Casemiro ma 184cm, natomiast Linetty 176cm. Zieliński grał ładnie w pierwszej połowie, ale niestety całą drugą przestał na defensywnej pomocy i tylko patrzył jak piłki latają nad jego głową czy to do Lewandowskiego, czy to do Poulsena. Szkoda, że Grosik nie poszedł do Premierleague, ale jescze bardziej szkoda, że przez te sprawy z hazardem i alkoholem nie dowiemy się czy dziś nie był by na jednej półce co Lewandowski, Krychowiak, Piszczek, Kuba. Przynajmniej jeśli chodzi o osiągnięcia bo umiejętności często pokazuje niemałe.

szaser | 09.10.2016 00:54

Oglądać Zielińskiego w koszulce z orzełkiem to sama przyjemność. W ogóle dziwne, że ktoś taki jest Polakiem. Bo takiego gracza w środku pola nie mieliśmy od lat kilkudziesięciu. Jasne, gra dwójką środku wymaga więcej dyscypliny niż trójką, jak w Napoli; ale gdy akurat nie walimy mu piłką nad głową i ruszamy się to Zieliński podnosi naszą reprę na zupełnie inny poziom - powiedzmy, że jest to faktycznie top8 w Europie. Trener Duńczyków mówił, że łatwo nas rozszyfrować i grając na ME rzeczywiście tak było. Wypada się cieszyć, że jest w Polsce gracz, który przez najbliższe 10 lat daje nam alternatywę wobec odwiecznych skrzydeł i odwiecznej kontry.  

V1ctor | 09.10.2016 10:53

Coś koleżanki i koledzy mało chwalą Grosickiego, którzy moim zdaniem nam wczoraj wygrał mecz. Nie bójcie się, nie zapomniałem, że Lewy strzelił hattricka, ale dwie pierwsze bramki to zasługa Grosika, a nie Lewego.

Matix | 09.10.2016 10:58

jak byśmy stracili trzecią bramkę w końcówce to można by się pochlastać

Joker | 09.10.2016 12:44

A tak w ogóle to gol dla Duńczyków na 1:3 ze spalonego, bo zgrywajacy piłkę Poulsen jest na wyraźnym spalonym przy podaniu Kjaera, także jak ktoś został skrzywdzony przez sędziów to na pewno nie Duńczycy...

Kempes | 09.10.2016 13:32


Lewy może i irytuje ale... gwiazdy tak mają. A on jest światowym topem. Nie wszyscy milionerzy dają się pokroić za kadrę. Szczególnie w drużynach drugiego szeregu. Lewandowski jednak nogi nie odstawia.

Irytuje mnie bardziej Nawałka. Zostawia samego Lewego, który jest poniewierany przez obrońców. Dobro narodowe, napędza koniunkturę. Powinien mimo wszystko być bardziej chroniony.

Krychowiak i Glik nie do poznania. Po zmianie barw klubowych grają grubo poniżej oczekiwań. Słabo również Kuba.

Grosik dwoi się i troi bo wie, że w kadrze ma większe szansę na załatwienie sobie lukratywnego kontraktu niż w klubie. Obok Lewego i Cionka ojciec wczorajszej wiktorii. Bez nich kompletu punktów nie byłoby. Szkoda Milika. Ale jak to Nawałka mówi, nieszczęście jednego jest szansą drugiego. A my potrzebujemy jokera.

MaciejManU | 09.10.2016 21:27

Ja uważam, że zawodnikiem meczu był Grosicki. Facet w pierwszej połowie stworzył kolegom 3 świetne okazje, po jednej z nich padł gol, po drugiej podyktowano karnego. Miał też świetny rajd na prawym skrzydle, pracował cały mecz, miał mało strat.
Nr dwa to dla mnie Lewandowski, który zrobił co do napastnika należało, a nawet więcej. Bramka nr 3 to klasa światowa, bo pokazał w niej wszystko co powinna mieć typowa 9: szybkość, siła, umiejętność przewidywania i precyzyjny, mocny strzał.
Zaskoczył mnie Cionek do którego nie mogę się przekonać, ale tym razem był solidny, Piszczek też zasługuje na wyróżnienie. Zieliński widać, że dobrze zrobił przechodząc do Neapolu, gra co raz lepiej.
Niestety Krychowiak ostatnio bardzo przeciętnie i nie czyści już tak środka pola jak dawniej, ale podejrzewam, że to chwilowe zachwianie formy.
Glik zagrał natomiast to co gra ostatnio bardzo często: jest nie zbyt pewny w obronie, popełnia błędy, ale zdobywa też bramkę. Szkoda tylko, że tym razem nie do tej bramki co trzeba.
Jestem dobrej myśli co do następnych spotkań, bo już jest dobrze, wygrywamy z chyba najmocniejszym zespołem w grupie, mimo, że Krychowiak, Glik czy Błaszczykowski nie są w najlepszej formie. 60% kadrowiczów pozmieniało kluby, podejrzewam jednak, że będzie tylko lepiej, o ile nie przytrafią się jakieś kontuzje, bo kadra jest bardzo wąska. Milik bardzo by się przydał w kolejnych meczach, na szczęście wydaje się, że akurat na jego pozycji mamy bardzo fajnego następcę, którego bardzo bym chciał zobaczyć w następnym meczu (Teodorczyka).



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy