REKLAMA
REKLAMA

Lewandowski dokończył dzieła

dodał: KMM  |  źródło: Bundesliga.goal.pl  |  14.03.2015 17:25
Bayern Monachium pewnie pokonał na Weserstadion Werder Brema 4:0. Dwa pierwsze gole zdobyli po strzałach lewą nogą Thomas Müller i David Alaba, dwa kolejne w końcówce meczu dołożył już Robert Lewandowski.

Bayern pojechał do Bremy bez wielkich gwiazd: Francka Ribery'ego, Arjena Robbena i Manuela Neuera, który po 42 rozegranych spotkaniach z rzędu dostał wolne. Mimo osłabień monachijczycy pozostawali bitym faworytem do odniesienia pewnego zwycięstwa. Zwłaszcza że w składzie Werderu zabrakło zawieszonego za kartki Franco di Santo.

Początkowe dwie minuty należały do gospodarzy, którzy zgodnie z zapowiedziami trenera Wiktora Skripnika wyszli na boisko pełni odwagi i wiary. Pierwszy kwadrans był więc nawet wyrównany, choć dominacja monachijczyków narastała stopniowo.

Pierwszą poważną okazję miał Robert Lewandowski, który groźnie główkował w 14 minucie po dośrodkowaniu Rafinhi, ale świetnie na linii spisał się Raphael Wolf. Bramkarz Bremy w 24 minucie wygrał ponadto pojedynek sam na sam z Thomasem Müllerem, lecz na jego nieszczęście nie był to koniec akcji. Piłka ponownie wróciła do skrzydłowego FCB, który stojąc na linii 16 metra kapitalnie uderzył z lewej nogi, wkręcając futbolówkę do bramki idealnie przy dalszym słupku.

Bayern podwyższył tuż przed przerwą dzięki lewej nodze Davida Alaby. Austriak mocno skupił się przed wykonaniem rzutu wolnego z mniej więcej tej samej pozycji, z której strzelał Müller, i następnie posłał piłkę nad murem, prosto pod poprzeczkę bramki Wolfa.

W 65 minucie futbolówka wylądowała także w bramce Bayernu, ale ze względu na zagranie ręką Sebastiana Prödla sędzia gola nie uznał. Debiutujący w oficjalnym meczu w barwach FCB Pep Reina dalej zachowywał więc czyste konto.

Stratę trzeciej bramki w 76 minucie musieli za to przełknąć gospodarze. Jerome Boateng zagrał na wolne pole na lewą stronę do Müllera, który pognał samotnie na bramkę i przerzucił piłkę nad wychodzącym za pole karne Wolfem. Akcję wykończył natomiast Lewandowski, kierując futbolówkę głową do pustej siatki.

Polak w pierwszej z doliczonych minut ustalił rezultat na 4:0, ponownie trafiając do siatki z najbliższej odległości, ponownie po odegraniu od Müllera. W tym sezonie dwumecz Bayernu z Werderem kończy się zatem podwójną wygraną zespołu Guardioli, przy skumulowanym bilansie bramkowym 10:0.

SV Werder Brema – FC Bayern Monachium 0:4 (0:2)
0:1 Müller 24'
0:2 Alaba 45'
0:3 Lewandowski 76'
0:2 Lewandowski 90'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 10 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Stormblast | 14.03.2015 17:26

Nic nie zagraliśmy. Smutne, ale prawdziwe. 4-0 to za duży wymiar kary, pomimo naszej bardzo słabej gry.

Natomiast sędzia to już inny rozdział. Całe spotkanie dziwnie gwizdał w dwie strony, nie rozdawał żółtych kartek, bo Rafinha nie skończyłby pierwszej połowy. Smutne, że nie odgwizdał faulu na Proedlu, bo mielibyśmy wtedy drobne szanse. A tak to Bayern nawet się nie spocił.

I teraz bramka na 0-3 - i gdybanie, co by było gdyby był karny...  Trzeba otrzeć "łzy" i zasuwać jak na początku rundy, bo 3 ostatnie mecze absolutnie mi się nie podobały.

4 kartka dla Proedla i to jest problem dopóki nie wróci Galvez - na szczęście on już zaczyna treningi z drużyną i mam nadzieję, że już za 2 tygodnie będzie gotowy do gry. Napiszę to ostatni raz: Hajrović wygląda jak cień zawodnika, który na Mistrzostwach Świata wyglądał dobrze. Nie mam pojęcia co miało na celu wprowadzenie Kroosa i to jeszcze za Bartelsa.

BTW, Ekici podobno dobrze gra w Turcji, ale w Werderze miał może jeden dobry mecz, a reszta wyglądała fatalnie. Także kariery poza Turcją mu nie wróżę.

MatiP | 14.03.2015 17:30

Bayern znów wygrywa na lajcie. Werder coś tam próbował ale zdecydowanie zabrakło jakości w środku pola.

adipadi1979 | 14.03.2015 17:33

Lewy duzo strat, nie pasuje do tikitaki, jednak perfekcyjny w kontratakach.

MatiP | 14.03.2015 17:38

Moim zdaniem Lewy zagrał dobre spotkanie - ta piłka do Mullera (przy akcji na 0:1) była świetna. Natomiast koledzy zbyt często do niego podawali kiedy miał na plecach kilku rywali - to musiało kończyć się stratą piłki.

adipadi1979 | 14.03.2015 17:59

Odegranie Lewego do Müllera bylo pierwasza klasa, wlasnie oto mi chodzi, to byl kontratak, zagranie na jeden kontakt, tak jak przy czwartej bramce. Jednak pod pressingiem Robertowi juz tak nie sie nie powodzi. Brakuje mu dynamicznego zwodu. Mimo to zagadzam sie, mecz rozegral dobry.

Monachijczyk | 14.03.2015 18:06

A Psychol Mantis, vel Snake i tak powie, ze Lewandowski jest cienki i nie odgrywa u Pepa zadnej roli :)

Dobry mecz, biorac pod uwage, ze trzech naszych najlepszych zawodnikow dzisiaj nie gralo (Robben, Neuer, Ribery). Druga polowa zbyt nerwowa i zbyt bierna w wykonaniu Bayernu, ale Lewandowski zrobil co do niego nalezalo pod koniec spotkania.

Na osobna wzmianke zasluguje uderzenie Alaby. Co za gosc! W tym sezonie chyba zyskalismy etatowego wykonawce rzutow wolnych. Ten gosc ma wspaniale uderzenie z dystansu :)

KaeM16 werder | 14.03.2015 18:43

Też Wam sie wydaje, że Polacy przeważnie strzelają Werderowi, albo zaliczają super mecze? Może się mylę, ale takie wlasnie wrażenie odnoszę już nie pierwszy raz.

Meczu nie widziałem i teraz się z tego bardzo cieszę.

Joker | 14.03.2015 22:40

Dziwne, że dziś nie zjawił się tu żaden "fachowiec", który bredziłby coś o tym jaki to Lewy słaby, że zaraz wyladuje na ławce, i że nie pasuje do Bayernu :) A fakty są takie, iż Robert rozegrał kolejne 90 minut, strzelił 2 gole (w tym roku ma ich już 7, a w sumie w całym sezonie 17) i rozegrał bardzo dobre spotkanie... Moim zdaniem obok Mullera zdecydowanie najlepszy gracz meczu... Zaraz oczywiście mogą się pojawić głosy, ze Robert tylko dobił do pustej, ale proponuje najpierw zerknąć na to co zrobił chociażby przy 4. golu przed jego zdobyciem, albo na podanie do Mullera przed golem na 1:0...

Feuerleben | 15.03.2015 01:16

Werder zagrał słabo ale karny przy stanie 0-2 był oczywisty kto wie jakby dalej się ten mec zpotoczył + żólta kartka dla Boatenga co oznaczałoby czerwoną sędzia poniekąd wypaczył wynik meczu, mimo że Werder zagrał słabo.

Rysiek | 15.03.2015 22:12

Wiedziałem jak to skończy, więc oszczędziłem sobie sobotnie popołudnie. Obecnie inne kluby, inne budżety, inna jakość - tyle wystarczy. Pod chodzę do tej porażki bez emocji i czekam na następną kolejkę.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy