REKLAMA
REKLAMA

Cassano: Pieniądze nie są dla mnie ważne

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Football Italia  |  25.07.2014 17:27
Największa obecnie gwiazda w zespole FC Parmy, czyli Antonio Cassano, zapewnił dzisiaj podczas spotkania z dziennikarzami, że nie zamierza opuszczać drużyny ze Stadio Ennio Tardini. Napastnik był łączony z transferem do innego zespołu, szczególnie, gdy okazało się, że Gialloblu z powodu problemów licencyjnych nie będą mogli zagrać w europejskich pucharach, na które zapracowali w minionym sezonie.

Więcej informacji o piłce nożnej na naszym profilu na Facebooku. Dołącz do nas >>

- Faktycznie otrzymałem jedną poważną ofertę. Jednak nie miała ona dla mnie znaczenia - powiedział w rozmowie z przedstawicielami prasy, Antonio Cassano.

- Jestem szczęśliwy w Parmie. Ten klub i to miasto są dla mnie, jak dla wielu Barcelona. Pieniądze nie są dla mnie ważne. Czuję się w tym miejscu bosko - dodał.

- Europa League? Staliśmy się zakładnikami pewnych niesprawiedliwych decyzji. Do nowego sezonu podejdziemy gniewni, chcąc udowodnić wszystkim, że zasłużyliśmy na grę w europejskich pucharach - kontynuował.

- Chcę, aby nasi przeciwnicy w momencie, jak będą przyjeżdżać na Stadio Ennio Tardini, obawiali się nas - mówił.

- Sam czuję się dobrze. Wróciłem pięć kilogramów lżejszy niż rok temu o tej porze. Teraz muszę dojść do pełni zdrowia. Waga nie jest w moim przypadku problemem, nie jestem gruby - zakończył w swoim stylu 32-latek.

GOAL.PL ćwierka na Twitterze. Obserwujesz? >>


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 4 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

Kokodzambo | 25.07.2014 19:03

Ech, gdyby on miał poukładane w głowie... bo możliwości ma nieprzeciętne. Wielka szkoda

wrobel1908 | 25.07.2014 21:49

Forza Fantantonio

SuperMario | 25.07.2014 23:00

Jak przypomnę sobie jak grał ten talent Immobille za Cassano na mundialu to aż do dziś mi się słabo robi.

skromny | 26.07.2014 10:17

Z jego wypowiedzi wynika że już na mundialu był opasiony. Brawo Prandelli...



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy