Wisła Kraków – Puszcza: jeden gol do przerwy, trzy po zmianie stron
Podopieczni Mariusza Jopa już w ten weekend mogli zapewnić sobie bezpośredni awans do Ekstraklasy. Jednym z warunków było zwycięstwo z Puszczą Niepołomice. Natomiast goście ciągle walczą o finisz w czołowej szóstce i także marzyli o wygranej. Wisła Kraków, z racji gry na własnym stadionie, była nieznacznym faworytem.
Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się remisem, Jakub Krzyżanowski znakomicie dorzucił do Frederico Duarte, a ten popisał się bezbłędną główką. Michał Perchel był bliski skutecznej interwencji, ale nie zdołał zatrzymać tego strzału i Biała Gwiazda zeszła na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem.
W 58. minucie Puszcza doprowadziła do wyrównania. Amarildo Gjoni otrzymał podanie od Wojciecha Hajdy, wygrał starcie z Darijo Grujciciem i uderzeniem z ostrego kąta zaskoczył Patryka Letkiewicza. Trzynaście minut później Wisła wróciła na prowadzenie. Jordi Sanchez poradził odnalazł się w zamieszaniu w polu karnym i oddał strzał, a piłka odbiła się od interweniującego Wojciecha Hajdy i zaskoczyła Michała Perchela.
Po zaledwie sześciu minutach goście znowu cieszyli się z remisu. Gjoni po raz drugi poradził sobie z Grujciciem, uprzedził Letkiewicza i skierował futbolówkę do siatki. Defensywa gospodarz w tej sytuacji mogła zachować się zdecydowanie lepiej.
Wisła Kraków i Puszcza Niepołomice ostatecznie podzielił się punktami. Biała Gwiazda po 30 meczach ma na koncie 59 punktów i prowadzi z przewagą ośmiu oczek nad Śląskiem Wrocław. Natomiast podopieczni Tomasza Tułacza mają n koncie 42 punkty i zajmują 8. lokatę.
Wisła Kraków – Puszcza Niepołomice 2:2 (1:0)
Duarte 45+3′, Sanchez 71′ – Gjoni 58′, 77′








