Polonia miała wszystko. Wojtyra i gorzka runda wiosenna

Polonia Bytom była blisko przełamania złej serii, prowadząc do przerwy 2:0 z Wieczystą Kraków. Ostatecznie znów straciła punkty. Po meczu nie brakowało frustracji.

Kamil Wojtyra
Obserwuj nas w
fot. PressFocus Na zdjęciu: Kamil Wojtyra

Polonia Bytom znów zawodzi mimo prowadzenia

Polonia Bytom znów zawiodła swoich kibiców, mimo że była bardzo blisko upragnionego zwycięstwa. W meczu z Wieczystą Kraków w zaległym spotkaniu 25. kolejki Betclic 1. Ligi ekipa Wojciecha Mróza prowadziła do przerwy 2:0 i wydawało się, że tym razem przełamanie złej serii jest na wyciągnięcie ręki. Ostatecznie jednak druga połowa przyniosła całkowite odwrócenie losów spotkania i kolejną stratę punktów.

Po końcowym gwizdku nie brakowało rozczarowania. – Ciężko powiedzieć, co się stało. To nie jest pierwszy mecz, w którym wychodzimy na prowadzenie i tego nie dowozimy. Może musimy być bardziej pragmatyczni i uprościć grę? – pytał retorycznie Kamil Wojtyra w rozmowie z Goal.pl, będąc wyraźnie zdegustowanym całą sytuacją.

– To bardzo nas boli. W tej rundzie jeszcze nie wygraliśmy, a trudno o lepszą okazję niż prowadzenie 2:0 do przerwy. W przerwie dobrze się nastawiliśmy. Druga połowa miała wyglądać podobnie jak pierwsza. Chcieliśmy dalej atakować i wysoko odbierać piłkę. Szybko strzelony gol bardzo napędził rywali, a my nie potrafiliśmy się temu przeciwstawić. Może trzeba było zagrać bardziej po seniorsku i uprościć grę – mówił nam napastnik.

Wojtyra zwrócił uwagę, że problemy zespołu mają charakter powtarzalny. – To bardzo ciężka sytuacja. Nie zdarza się często, żeby nie wygrywać przez tyle meczów. Kilka razy wychodziliśmy na prowadzenie i nie wygraliśmy ani jednego spotkania. Jesteśmy praktycznie tą samą drużyną, która w poprzedniej rundzie zajęła drugie miejsce, a mimo to nie potrafimy dowozić wyników – zaznaczył zawodnik.

Powtarzający się scenariusz i brak zwycięstw

Ofensywny piłkarz Polonii wskazał, co może być receptą na poprawę wyników Bytomian. – Nie zawsze trzeba grać pięknie. Czasem najważniejsze jest po prostu wygrać. Gdybyśmy przy stanie 2:0 dowieźli wynik, nikt nie analizowałby stylu gry. Teraz wszyscy mówią o kolejnej stracie punktów i to bardzo boli – powiedział zawodnik.

Zespół stracił tak naprawdę szansę na zbliżenie się do strefy barażowej. Chociaż scenariusz meczu był dla niego idealny. – Zwycięstwo dawało nam doskok do baraży. Mieliśmy szansę w krótkim czasie zdobyć sześć punktów i wrócić do walki. Niestety, mówiąc wprost, zawaliliśmy to i daliśmy sobie wyrwać wygraną – przyznał Wojtyra.

Teraz walka o punkty w Opolu

Na koniec napastnik odniósł się do zdobytej bramki. Podkreślił w każdym razie, że nie była ona w stanie poprawić nastroju. – Cieszę się z gola, bo był wypracowany na treningach, ale dużo bardziej cieszyłbym się ze zwycięstwa – podsumował 28-latek.

Tymczasem już w niedzielę Polonia rozegra kolejne spotkanie ligowe. Tym razem zmierzy się na wyjeździe z Odrą Opole. Mecz odbędzie się o godzinie 17:00.

Tylko u nas