REKLAMA
REKLAMA

Rozczarowanie na Emirates

dodał: Tomasz Matuszczak  |  źródło: anglia.goal.pl  |  23.12.2013 22:54
Rozczarował nas ostatni mecz 17. kolejki Premier League pomiędzy Arsenalem a Chelsea. Na Emirates byliśmy świadkami kiepskiego widowiska, które zakończyło się bezbramkowym remisem.

Gospodarze przystępowali do tego meczu bez zawieszonego Jacka Wilshere'a oraz kontuzjowanego Laurenta Koscielnego. Arsene Wenger dość niespodziewanie postawił od pierwszej minuty na Tomasa Rosicky'ego kosztem Santiago Cazorli, z kolei Jose Mourinho nie znalazł dziś miejsca w wyjściowym składzie m.in. dla Oscara i Juana Maty.

W pierwszej połowie nie brakowało walki, ostrych starć, sytuacji bramkowych było jednak jak na lekarstwo. Najbliższej szczęścia był w 32. minucie Frank Lampard, który huknął z woleja w poprzeczkę bramki Szczęsnego. Nie obyło się natomiast bez kontrowersji związanych z pracą sędziego Mike'a Deana. W 36. minucie Willian, zamiast w piłkę, trafił w kostkę Walcotta, a działo się to w polu karnym Chelsea. Chwilę później spóźniony Mikel brutalnie zaatakował Artetę i bez wątpienia niejeden arbiter bez zastanowienia wyrzuciłby z boiska Nigeryjczyka. Pomocnik Chelsea nie obejrzał jednak nawet żółtej kartki.

W drugiej połowie scenariusz spotkania niestety się nie zmieniał. Mnóstwo ostrej, ale zachowawczej gry, spięć pomiędzy zawodnikami i praktycznie żadnego większego zagrożenia pod bramkami Szczęsnego i Cecha. Dopiero w 79. minucie po podaniu Ramseya w znakomitej sytuacji znalazł się Giroud, jednak Francuz nie trafił w światło bramki.

Giroud jeszcze bliżej szczęścia był w 85. minucie, ale jego strzał z bliska został zablokowany przez Cecha. Żadna z drużyn nie zdążyła już rozstrzygnąć losów tego spotkania na swoją korzyść. Kanonierzy z dorobkiem 36 punktów zajmują pozycję wicelidera i przegrywają z Liverpoolem gorszym bilansem bramkowym. Chelsea z dwoma punktami mniej na koncie jest aktualnie sklasyfikowana na czwartej lokacie. W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia The Blues zagrają na Stamford Bridge ze Swansea, z kolei Arsenal czekają kolejne derby stolicy, tym razem na Upton Park z WHU.

Arsenal - Chelsea 0:0

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 115 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

arsenal&wisla | 23.12.2013 22:55

Hit o ktorym jak najszybciej trzeba zapomniec bo rozczarował strasznie. Arsenal spada na 2 miejsce ale teraz w porownaniu do Liverpoolu ma łatwiejszy mecz zobaczymy kto po tych kolejkach swiateczno-noworocznych bedzie przewodził w tabeli.

Ovi | 23.12.2013 22:56

Mecz tragedia wynik zasłużony dla obu ekip.

dandalini | 23.12.2013 22:56

przez całe 90 minut grać tym samym pierwszym składem to trochę ryzykowne.

Zbanowany | 23.12.2013 22:56

Bez emocji? Nie powiedziałbym.  Dość dynamicznie i ostro. Trochę kontrowersji na niekorzyść Arsenalu, Mikel ewidentnie czerwoną powinien dostać.

Defensywa Chelsea taktycznie zniszczyła Arsenal, prawie nic nie pokazali z przodu Kanonierzy.
The Blues nastawieni na kontry, szkoda, że żadna nie wyszła. Najlepsza sytuacja, ta od Lamparda.

Mike Dean powinien się pożegnać z posadą.

mack | 23.12.2013 22:56

Słaby mecz, przysypiałem już :P Nie mniej rezultat fajny.

sztEFFEn | 23.12.2013 22:57

Bida z nędzą. Szachy, mnóstwo niecelnych podań (szczególnie u Kanonierów) i brak emocji. Arsenal bez napastnika z prawdziwego zdarzenia jeszcze długo będzie kulał. Autobus + kontry Mourinho przyniosły efekt, bo chyba po remis przyjechali goście. Gdyby na siłę wybrać MOTM, to Hazard zrobił najlepsze wrażenie.

dandalini | 23.12.2013 22:57

To uwaga dotycząca Arsenalu a konkretniej pana Wengera.

Maciejas | 23.12.2013 22:57

Żałosny mecz, prawie tak samo żałosny Arsenal. 2 ptk w 3 meczach z silniejszymi przeciwnikami to jest wszystko co potrafimy ugrać? Strach myśleć co będzie wiosną na Stamford Bridge. A z City na bank u siebie zremisujemy bo jesteśmy bardzo gościnni i nie lubimy odsyłać przeciwników z niczym.

Ten mecz był przykładem że Arsenal gra jak przeciwnik pozwala, a że za dużo nie pozwolił to tylko albo aż 0:0

tabex | 23.12.2013 22:57

Hit czy kit? raczej to drugie. Mecz bardzo nudny, no ale nie można było się więcej spodziewać po Chelsea, która  od zawsze tak grała z Arsenalem. Murowanie i kontra. Tyle że nie ma już Drogby a jest Torres. Karny ewidentny i to bez dyskusji + dwie akcje Giroud. Ze strony Chelsea pamiętam tylko murowanie i poprzeczkę Lamparda.

Zefir | 23.12.2013 22:57

Tyle kontr zaprzepaścić ehh, nie ma wyjścia trzeba zainwestować w jakiegoś napastnika. Co do Mikela to ja sądzę, że zasłużył na kartkę, ale na żółta. Karny to wymysł jakichś ortodoksyjnych fanatyków. Walcot zmierzał na glebę przed kontaktem z Willianem.

Young Guns | 23.12.2013 22:59

Fani L'poolu chyba powinni być zadowoleni. Lider na gwiazdke, Suarez z kontraktem....
... ciąg dalszy nastąpi  :)

Pozdrawiam

arsenal&wisla | 23.12.2013 22:59

Chelsea ma ten sam problem co Arsenal czyli brak konkretnego napastnika a w takim City jest ich od groma moze by ktoregos wypozyczyli np Joveticia, ktory w ogole nie gra a moze ta liga by mu spasowała i byłby wyrozniajacym sie zawodnikiem.

tabex | 23.12.2013 22:59

Zefir -  kończ waść, wstydu oszczędź.

Zefir | 23.12.2013 22:59

tabex ciekaw jestem ile czasu upłynie zanim znów wyrwiesz bana.

Gurnik | 23.12.2013 23:00

Słaby mecz. Arsenal tylko 2 strzały w brame w całym meczu. Jak dla mnie Rosicky jest na ten moment lepszy od Ozila. Arsenal ma chyba najlepszą pomoc w Europie, obok Barcy, Realu, Juve. Choć nie pokazali jeszcze potencjału. W Chelsea podoba mi się Wilian.

Trias | 23.12.2013 23:00

Karny, nie karny. Normalka. Ja już nie pamiętam, kiedy Arsenal ostatnio dostał karnego w Premier League.

WiernySPURSluco | 23.12.2013 23:00

Zawiodl mnie ten mecz....ale wynik dobry......

Zbanowany | 23.12.2013 23:01

Karny ewidentny? No nie rozmieszajcie mnie, gdyby coś takiego gwizdać to by w każdym meczu za przepychanki w polu karnym wapno gwizdali. Kontakt był, ale Walcot dodał od siebie.

anfield92 | 23.12.2013 23:02

Zawsze, kiedy zapowiada się ciekawy mecz, a jedną z drużyn prowadzi Mourinho- kończy się to nudnym, brutalnym widowiskiem.
Arsenal też gra coraz słabiej.

mack | 23.12.2013 23:02

A tak w ogóle to Mou chyba nie chciał wygrać, na ławce pozostali Mata, Eto'o.. masakra. Tak traktować najlepszego asystenta zeszłego sezonu to ja nie wiem, w jakiejś tragicznej formie nie jest Hiszpan. Mou po prostu grał na remis, a nóż może coś wpadnie, taki styl, ktorego ja nie trawie.

narciarz | 23.12.2013 23:02

W zyciu tam nie bylo karnego, a faul mikela paskudny. pozdro

arsenal&wisla | 23.12.2013 23:02

Arsenal ma ten plus, ze ma mecze ciezki za soba a reszta potyka sie ze soba jak chociazby Liverpool dwa wyjazdy na mecz z City i Chelsea zobaczymy po 1 stycznia jak bedzie sytuacja wygladac

szogun | 23.12.2013 23:02

Lampard miał meczową. Mecz nudny, Murinio zaszachował najmocniejsze ogniwa Arsenalu.


arsenalwisla,
o Liverpool to niech się pan nie boi. Nikt by nie pomyślał że będziemy w święta liderować w tabeli i nawet jeśli dostaniemy bęcki od City to i tak jest zaebiście.

tabex | 23.12.2013 23:02

Zefir - niby za co? za prawdę? karny był ewidentny i nie wmawiajcie nikomu czegoś innego. Proponuję prześledzić powtórkę, bo Walcott nie zmierzał na glebę przed kontaktem z Willianem to raz, a dwa tak czy siak zawodnik nie trafił w piłkę tylko w kostkę. Ile razy trzeba to powtarzać? to trzeba komuś nogę złamać aby był przyznany karny?

rocco | 23.12.2013 23:06

Nie ma co kolejny hit (a raczej kit) rodem z najlepszej ligi świata. 90 minut błazenady. No nic.... Chelsea bliżej wygrania meczu, lepsze okazje mimo swojej defensywnej gry.  Wracamy do normy czyli Arsenal leci w dol tabeli, pewnie jakieś top 3 top 4 będzie na koniec.

arsenal&wisla | 23.12.2013 23:07

@szogun
Nikt by nie pomyslał, ze na samej gorze bedzie Liverpool i Arsenal miała byc City i Chelsea

z0la44 | 23.12.2013 23:08

straszna nuda, a specjalnie zorganizowalem czas by objrzec ten mecz.

Blue_luna | 23.12.2013 23:08

Taki to był hit jak United vs Chelsea czy Chelsea vs City z ubiegłego sezonu. Dramat, ale wynik korzysty. Robi się coraz ciaśniej na szczycie... :)

rafiszu | 23.12.2013 23:08

Mecz padaka.mialo być 4-1.a tu taki kicz . Remis zasłużony ale raczej 1-1

Trias | 23.12.2013 23:08

@tabex
"to trzeba komuś nogę złamać aby był przyznany karny?"

W przypadku Arsenalu, to po złamanej nodze sędzia by się w ogóle zaczął zastanawiać nad przyznaniem karnego. Ale pewnie i tak by uznał, że nic nie było ;)

dzichart | 23.12.2013 23:09

Takie szturchniecie to nie karny, czerwo dla mikela powinna byc ew zolta, z sedziowaniem zle nie bylo. Nudny mecz z perspektywy obiektywnego widza zas z mojej (kibica CFC) taki sobie.

Apovsky | 23.12.2013 23:11

Znów czuję się oszukany przez sędziego... Obyło się bez jedynastki dla Kanonierów i bez czerwonej dla kogoś tam z Chelsea...
Do tego kolejny raz Giroud który udowadnia jak bardzo potrzebny nam jest nowy napastnik i autobus od niebieskich...
Szkoda gadać.

Redrum333 | 23.12.2013 23:12

Plan minimum osiągnięty, ciężko narzekać.

Boli trochę oglądanie takich meczów - mam nadzieję, że takim stylem gry nie zabijamy talentu m.in. Hazarda.. Punkt do przodu na takim terenie jest ok.

KTBFFH!
4 POD CHOINKĄ

fogu | 23.12.2013 23:12

Fatalny mecz Arsenalu. Na dobrą sprawę nawet nie daliśmy sobie szansy wygrać tego meczu. Jedynym piłkarzem, który nie bał się wziąć odpowiedzialności na siebie był Rosicky, reszta zagrała zbyt bojaźliwie. Chelsea postawiła autobus i z łatwością broniła zdaje się zakładanego wyniku. Giroud ostatnio pod formą i przydało by się aby ktoś wywarł na nim presję. Generalnie zabrakło agresji, chęci zwycięstwa i odwagi. Wynik nie jest taki zły. Najcięższe mecze za plecami i teraz trzeba mozolnie gromadzić punkty z pozornie słabszymi ekipami.

szogun | 23.12.2013 23:13

arsenalwisla

gut story bro! zgadzam się

WIZARDofOZ | 23.12.2013 23:15

Wynik pod Everton, a nie United :P Podobno od 74 roku nie zdarzyła się taka sytuacja, żeby na tym etapie rozgrywek 1 miejsce od 5 dzieliło jedynie 2 pkt, a może tak jeszcze być długo.

brzusiek | 23.12.2013 23:15

Pilkarskie szachy dla Mou. Portugalczyk fenomenalnie ustawil defensywe. Wyeliminiwal mocne strony Arsenalu. Mecz moze nudny dla wiekszoci kibicow ale dla tych co lubia takie szachy byl bardzo dobrym spotkaniem. Blad sedziego przy faulu Obiego. Czerwien jak nic. I jak to powiedzial jeden z komenatorow C+Sport -5 meczy zawieszenia. Karnego po sytuacji Williana z Theo slusznie nie odgwizdano. 90% dolozyl od siebie Anglik.
Willian za lekki "strzal" przy zejsciu z lewej strony... podal do Wojtka. Mogl po ladowac w prawo albo dogrywac. Po tym powinno byc 1-0 dla Chelsea. Podanie ED17 do Frankiego-majstersztyk. Malo braklo i bramka by byla. Strzaly Torresa byly 2 ,ktore powinne byc grozne... a nie byly... tez "podawal" do Szczesnego...  Glowka Ramiego z I polowy-mial duzo czasu na lepsze ustawienie sie bo pilka leciala " powoli" . Chelsea zagrala dobry mecz, zabraklo bramek. Defensywa pozwolila na wiecej kolo 86 minuty dopiero. Pierwszy strzal Arsenalu w 76 minucie... do tego obok bramki i interweniujacego Cecha. Cech co mial to wylapal po stalych fragmentach lub dosrodkowaniach z akcji i wybil pilke nad bramke po starciu z Giroud.
Hazard fantastycznie w defensywie,kontry przeprowadzal bardzo dobrze. Nie wiem czemu Mou go zdjal... Azpi nie dal pograc Theo. Rami ciagnal gre do przodu,Lampard z Obim dzielili pilki. Szkoda Maty bo on z prawej i Eden z lewej i kontry z obu stron bylyby doskonale.
teraz wygrac ze Swanesa i zatrzymac jakkolwiek Liverpool.

Szalgado | 23.12.2013 23:16

Derby zawiodły. Chociaż plan minimum został wykonany, bo zagraliśmy na zero z tyłu. Nasza defensywa dobrze dzisiaj spisała się, armatki zostały zneutralizowane. Czas na  świąteczno-noworoczny  maraton...

rycerz17 | 23.12.2013 23:17

Remis sprawiedliwy, mecz bardzo przeciętny. Arsenal i Liverpool czekają teraz dwa nie łatwe wyjazdy i obie ekipy na pewno stracą jakieś punkty przed Nowym Rokiem.

marcinos1842 | 23.12.2013 23:19

Z dużej chmury mały deszcz.

Mou | 23.12.2013 23:19

Ważny choćby punkt...Trochę jesteśmy sami sobie winni,bo mieliśmy kilka naprawdę klarownych sytuacji do zdobycia bramki...Dobrze wyprowadzaliśmy kontry,ale brakowało wykończenia.Nasz najjaśniejszy punkt w tym spotkaniu to zdecydowanie był Hazard - przechodziła przez niego prawie każda akcja.Samo widowisko nie porywało,więc kibice mają prawo być rozczarowani.Szkoda,że na boisku nie pojawił się Mata...Wiadomo nie od dziś,że Hiszpan w bardzo krótkim czasie może zmienić przebieg gry na naszą korzyść,no ale widocznie taką taktykę obrał od początku Mou i się jej trzymał do końca.Podsumowując ważny punkt na ciężkim terenie,dobry wynik.

Trias | 23.12.2013 23:20

Mike Dean bardzo lubi Arsenal: http://tinyurl.com/ofuzg58

m7878 | 23.12.2013 23:24

Ten wynik jest bardzo korzystny dla nas. Awansowaliśmy na pierwsze miejsce po tej kolejce. Lepszego prezentu na gwiazdkę dostać nie mogliśmy!

Wszystkim kibicom Barclays Premier League życzę wesołych świąt !!!

Catalina | 23.12.2013 23:29

Wczoraj derby Mediolanu a dziś derby Londynu. Cały piłkarski świat czeka na takie widowiska a tu podwójne rozczarowanie. Wina leży chyba po obu stronach bo Arsenal będąc gospodarzem powinien bardziej zdecydowanie zaatakować tym bardziej jeśli myślą o mistrzostwie to muszą takie spotkania rozstrzygać na swoją korzyść. Z drugiej strony Mourinho który tradycyjnie z lepszym zespołem ma tylko jedną taktykę czyli postawić autobus w polu karnym i liczyć na cud że uda się jakąś kontrę wyprowadzić. Chyba z tego remisu najbardziej cieszą się City i Liverpool i w sumie może to i dobrze.

...

SaintCFC | 23.12.2013 23:38

Mecz wyrównany, szkoda poprzeczki Lamparda. Chelsea nieco przeważała, zwłaszcza w 1 połowie, ale nie udało się strzelić. No cóż, taki jest football. Teraz przydałoby się odprawić Swansea i to kilkoma bramkami.

Apovsky - bez komentarza.

Zbanowany | 23.12.2013 23:41

Już bez przesady z tym autobusem, jak się nie potrafi przejść obrony to się zwala winę na "autokary i autobusy"
Autobus to był z Barceloną na CN.
Pozdro

cohadeManUtd | 23.12.2013 23:42

Jak dla mnie Arsenal został dzis pokrzywdzony . Brak karnego na ewidetnym faulu na The i brak czerwieni dla Mikela. Ramires moim zdaniem też na pograniczu czerwonej kartki . Słaby i nudny mecz . CFC gra padake chyba jeszcze większą niz za kadencji Benka a te postawią ie budów prędzej czy później odwróci sie na niekorzyść portugalczyka bo ileż można mieć szczęście... No cóż już tylko albo aż -8 ,walczymy nadal :)

Azar | 23.12.2013 23:44

Ludzie, skończcie z tym śmiesznym pojęciem jakim jest "autobus". Chelsea była lepsza taktycznie dzisiaj, poukładana w obronie. Stworzyla więcej sytuacji. Gdy grali już atak pozycyjny, niczym nie ustępowali Kanonierom. Remis jest sprawiedliwy, jak już ktoś bardziej miałby zasłużyć na wygraną to chyba jednak Chelsea.

Co do karnego, Walcott spokojnie mógł ustać ten "kontakt" z Willianem, bo tak to trzeba nazwać. Mógł grać dalej, wolał leżeć, jego sprawa.

oldgunner | 23.12.2013 23:44

rycerz
Co do pewnych strat obu ekip do nowego roku to pogadamy za tydzień:)
Nienawidzę Mou za zabijanie widowiska grą w stylu Stoke czy Sunderlandu z ulepszonym wyjściem z kontrą.
Na to nie da się patrzeć.Mimo iż często taka gra przynosi efekty to rzygać mi się chce jak na to patrzę
Człowiek czeka 9 dni żeby zobaczyć takie gów..o...
Co innego,że gdyby Arsenal potrafił coś strzelić,to plan Mou by się szybko posypał i mogli byśmy .nacieszyć trochę oczy.

Podsumowując mamy mamy najlepszą sytuację wyjściową do kolejnej ucieczki czołówce.
Jeśli to spieprzymy to kolejny sezon bez pucharów murowany.

Chivass | 23.12.2013 23:44

Wiało nuda już 3854 odcinek mody na sukces był bardziej ekscytujący. Człowiek czeka na takie starcia a tu league one bardziej wciąga :)

RedManchester | 23.12.2013 23:45

Nie ogladalem meczu, ale wynik mnie bardzo cieszy. Zotalo juz 8 punkcikow straty do lidera i biorac pod uwage fakt ze Liverpool jak dla mnie ma zerowe szanse na Etihad a Arsenal jedzie na derby z West Hamem po swietach strata moze byc jeszcze mniejsza.... No ale zobaczymy... narazie ciesze sie ze w Londynie podzial punktow :)

A korzystajac z okazji zycze wszystkim forumowiczom i fanom angielskiej pilki zdrowych i wesolych swiat Bozego Narodzenia !!!

Payne | 23.12.2013 23:45

a W Manchesterze tylko i az -8 :)

LuisPD | 23.12.2013 23:45

Zapadł mi w pamięć komentarz przed meczem usera xXxMuZzoxXx:

"Na takie derby czeka cała Europa, to nie to co śmieszne Grandi Derbi, bo te śmieszne hiszpańskie derby to tylko zwykły mecz taki"

Teraz po takim piachu ze strony obu londyńskich drużyn trzeba wziąć na klatę brednie, które się wypisywało.

kzkmu | 23.12.2013 23:48

@Trias AFC nie wygrywal bo po prostu byl kiepski Dean nie ma tu nic do rzeczy...

Zbanowany | 23.12.2013 23:48

@cohadeManUtd@
Padake? Chyba tylko z przodu, bo w defie dzisiaj nie mal bezbłędnie.

cohadeManUtd | 23.12.2013 23:50

A z taka taktyka  wynik prędzej czy później *

Drakam | 23.12.2013 23:51

Mecz dno, ale mozna za to podziekowac panu Mourinho, ktory wprowadzajac Luiza za Torresa wyraznie pokazal po jaki wynik przyjechal na The Emirates i chyba nalezy mu pogratulowac kolejnego sukcesu, bo osiagnal to, co chcial.
Co do karnego, to w sumie ciezko powiedziec, Walcott tak nienaturalnie jakos upadl, ze pewnie malo kto by odgwizdal, ale czerwona kartka dla Mikela ewidentna.

Black_Jack | 23.12.2013 23:52

wynik super - no i peleton wchłonął tą ucieczkę kolarza w czerwonej koszulce .... tak jak myślałem;-)

Aureros | 23.12.2013 23:53

Chelsea osiągnęła co chciała - mają punkt. Choc przy odrobinie szczęścia i większego zaangażowania w 2. poł. (zmiany Mourinho) mogliby wygrac. Jednak Obi Mikel powinien był wyleciec z boiska i cały plan Mourinho ległby w gruzach. Wynik w szczególności cieszy kibiców The Reds ale także cały peleton na dalszych pozycjach.

cohadeManUtd | 23.12.2013 23:55

Zbanowany
Taktycznie spoko zagraliscie ,ale Mourinho zabił po raz kolejny widowisko . Aż żal patrzeć jak tacy gracze jak Hazard czy Maya marnuja sie i cierpią przez ten kabaret... Ale to już nie moj problem na szczęście .

cohadeManUtd | 23.12.2013 23:56

Mata oczywiście ...

oldgunner | 23.12.2013 23:57

LuisPD
Nie było by takich derbów gdybyś tu do BPL swojego szczura Mou nie wpuścił:)
Ten facet zabija wszystko to co mogło by być ekscytujące w takich meczach.

mrHS | 23.12.2013 23:59

Szkoda, że Chelsea nigdy nie chce podjąć walki, zawsze przyjeżdżają na tego typu stadiony po remis i to zabija widowisko.. A Wenger był dziś ostrożniejszy niż zwykle, głównie przez ostatnią kiepską serię. W konsekwencji wyszło co wyszło, czyli gniot. Teraz trzeba wypunktować West Ham, co przy ich obecnej dyspozycji nie powinno być dla Arsenalu przeszkodą, jeśli myślą o tytule.. I jest spora szansa, że w 2014 wejdą w roli lidera, bo wreszcie chwila wytchnienia w terminarzu, za to rywale mają teraz balangę.

Gurnik | 24.12.2013 00:00

Luis PD rozśmieszyłeś mnie :D

Chivass | 24.12.2013 00:03

Tak tak defensywa na 6 z obu stron tylko kibic nie pocieszeni.

Joker | 24.12.2013 00:05

W ogóle mnie nie dziwi, że ten mecz tak wyglądał... Raz, ze wiadomo jak ekipy Mourinho graja na wyjazdach z mocnymi zespołami... Przede wszystkim nie stracić, a wiec rygiel w tyłach i bezpośredni futbol do przodu, jak się uda coś strzelić to dobrze, jak nie to trudno... Na taka gre Chelsea jedyną receptą jest szybka gra, wysoki pressing i wcisnięcie ich w pole karne, ale Arsenal rzecz jasna tego w stanie nie był dziś zrobić, bo Kanonierzy od ładnych kilku tygodni graja coraz słabiej...
Dośc powiedzieć, ze Arsenal nie oddał przez prawie 80 minut celnego strzału, a w ogóle stworzył zaledwie 2 groźne okazje... Chelsea tych celnych strzałów miałą wiecej, ale był one na tyle kiepskie, ze Szczęsny nie miał namniejszych problemów ze złapaniem ich... Jedyna groźna akcja Chelsea to ta, która zakończyła sie strzałem Lamparda w poprzeczke i to byłboy na tyle... A w końcówce The Blues nawet nie ukrywali, że ich tu 0:0 urządza, co było widać także po zmianach, a najbardziej jaskrawym przykładem jest zejscie najlepszego do tej pory na placu gry Hazarda...

Duże farta miał Mikel, właściwie nie wiem jakim cudem on za tak brutalne wejscie nie wyleciał z boiska, ale jedynym logicznym wytłumaczeniem jest to, że Dean tej sytuacji zwyczajnie nie widział... Moim zdaniem Mikel powinien otrzymać stosowne zawieszenie, bo skoro sędzia nie widział i go nie ukarał to moze zrobić to odpowiednia komisja...
Zresztą blisko czerwieni też był Ramires, bo takie wślizgi z naskoku zwykle kończą się czerwienią i pewnie niejeden sędzia takową by pokazał...

Reasumując mecz generalnie dosyć słaby jeśli chodzi o jakość czysto piłkarską, sytuacje bramkowe, ale walki, tempa i zaangażowania na pewno odmówić nie można... Też warto pochwalić Chelsea za dobrą realizacje planu taktycznego i zaryglowanie własnej bramki... Arsenal za to ciężko za cokolwiek pochwalić poza chęciami odniesienia zwycięstwa, ale jednak niepopartymi konkretnymi czynami...

rafiszu | 24.12.2013 00:05

Mecz padaka.mialo być 4-1.a tu taki kicz . Remis zasłużony ale raczej 1-1

Chivass | 24.12.2013 00:05

Tak tak defensywa na 6 z obu stron tylko kibic nie pocieszeni.

9mmaciekk5 | 24.12.2013 00:08

uch, ależ nudny mecz... Niestety to juz drugi \"hit\" z udzialem Chelsea (po meczu z MU) ktorego nie da sie ogladac. A symbolem byla zmiana jakos tak pod koniec meczu za Torresa David Luiz...
Ale zespol Mou trzeba wreszcie pochwalic za solidna gre w defensywie. Choc byli to bardzo duzym kosztem, bo wystawienie 3 def. pomocnkow to lekka przesada. Szkoda, ze od poczatku nie gral Oscar czy Mata ale jak Chelsea zdobedzie mistrza to nikt nie bedzie wypominal zachowawczego stylu Portugalvzykowi.
Zawiodl tez Arsenal a wlasciwie glownie Arsenal, bo grali u siebie, byli faworytem a przed ta kolejka przewdzili ligowej tabeli. Dzis jednak nie byli w stanie sie przebic przez swietnie zorganizowana defensywe gospodarzy. To pokazuj ze Arsenal potrzebuje wzmocnien. Zarowno 1 skladu jak i lawki. Szczegolnie w ataku nie ma kim straszyc bo Giroud a w szczegolnosci Bendtner to nie sa zawodncy ktorzy sa w stanie poprowadzic Arsenal do mistrzostwa. Nie jest tez dobrze w srodku pola, ale akurat tu Kanonierzy maja ogromny potencjal,tylko ktos musi wystrzelic z forma.

Ja osobiscie jestem z wyniku bardzo zadowolony. To zdecydowanie najlepszy prezent na swieta-widziec Liverpool na szczycie tabeli. I choxiaz na Etihad szanse nawet na remis sa niewielkie, to jednak pojedziemy tam jako lider tabeli, a to juz cos znaczy:)

Ekste | 24.12.2013 00:10

Mourinho ma swoją filozofię, jedną z nich jest skuteczna neutralizacja poczynań przeciwnika, utrudnianie konstruowania akcji poprzez zwiększanie liczby graczy broniących. U niego praktycznie każdy uczestniczy w grze defensywnej zespołu, dlatego też w składzie nie ma miejsca dla Maty, który mimo swej nienagannej techniki, gwarancji świetnych podań czy umiejętnego rozprowadzania akcji nie potrafi bronić.

Nie można za to winić Mou, bo dopóki gracze Chelsea mieli siły Arsenal nie był w stanie stworzyć żadnej klarownej sytuacji. Skoro piłkarze Wengera nie potrafili poradzić sobie pod pressingiem Chelsea, jak zatem znajdą drogę do bramki Bayernu, który gra jeszcze bardziej agresywnie? Macie pretensje do Mourinho, a nikt nie zwróci uwagi na bierność jaką zachowywał w tym meczu Wenger pod względem zmian w ustawieniu zespołu czy personaliach. Jego zespół przez całe spotkanie grał tak samo niemrawo, bez pomysłu, oddał dwa celne strzały (pierwszy z nich bodajże w drugiej połowie) na bramkę The Blues, a on nie zrobił nic, by ten stan rzeczy zmienić.

Odchodząc od samych derbów, tak jak niedawno pisałem, że Arsenal może stracić lidera, tak teraz sądzę, że Liverpool pierwszym miejscem zbyt długo się nie nacieszy ze względu na dwa arcytrudne spotkania, jakie teraz ich czekają. Przyjrzałem się meczom, w jakich do tej pory obecni liderzy Premier League inkasowali 3 punkty. A więc Liverpol wygrywał z: Stoke, Aston Villą, Manchesterem United, Sunderlandem, Crystal Palace, WBA, Fulham, Norwich, West Hamem, Tottenhamem, Cardiff. Najwyżej notowanymi rywalami biorąc pod uwagę obecny stan rzeczy w tabeli, jakim udało im się pokonać był Tottenham, z którym grali kiedy Koguty były w konkretnym dołku oraz Manchester United, drużynę, która od początku sezonu jest jednym wielkim rozczarowaniem.

Przed Liverpoolem dwa bardzo ważne testy, gracze Rodgersa mają teraz wiele do udowodnienia. Ja osobiście uważam, że jeszcze przed nowym rokiem stracą pierwszą pozycję.

Choć kto wie, mogę się mylić, a The Reds pokażą nam, że są materiałem na prawdziwego mistrza.

JanekTerry | 24.12.2013 00:13

Tragedii nie ma,chociaż liczyłem na skromne 0:1.
Teraz trzeba ograć Łabędzie i jakkolwiek zatrzymać Suareza.

Joker | 24.12.2013 00:21

Ekste
Pytanie jednak brzmi, czy majac tak ogormny potencjał ofensywny jak ma Chelsea w ogóle wypada myśleć głównie o neutralizacji poczynań przeciwnika? Ok, to sie fajnie udało, nie ma się czego czepiać... Tylko Arseanl był dzis tak słbay, że przy odważniejszej grze można było ich ograć...
Jak dla mnie to Mourinho kompletnie nie wykorzystuje potencjału ofensywnego swojego zespołu i dlatego ta gra Chelsea w tym sezonie wygląda jak wygląda... Większość zwycięstw to zasługa indywidualnej klasy zawodników lub stałych fragmentów, a nie jakiejś wielkiej gry całego zespołu i totalnej dominacji nad rywalem i to niewątpliwie kamyczek do ogórdka Mourinho, bo nikt mi nie wmówi, że z tymi piłkarzami których ma Chelsea nie da sie grać otwartej piłki i dominować nad większością rywali...

kubbak92 | 24.12.2013 00:29

Myślałem że Chelsea zagra o wiele bardziej defensywnie a tutaj Arsenal został rozpracowany perfekcyjnie ;) tu nie było oblężenia bramki, tutaj było niszczenie każdego ataku Kanonierów. zresztą Arsenal również nie poszedł na całość, nie postawił wszystkiego na jedną kartę. Mourinho i Wenger byli zadowoleni z takiego przebiegu zdarzeń, nie mieli zamiaru zmieniać czegokolwiek. Zresztą gdyby jeden z nich zaszalał to wysoce prawdopodobne że drugi cieszyłby się z 3pkt.
MOTM - Eden :) piłkarz robiący różnice i w sumie nie odczułem braku Maty czy Oscar... Willian gdyby był skuteczniejszy mógłby Chelsea poprowadzić do zwycięstwa. Jego gra była przyzwoita :)

Krytyków Jose nie da się przekonać... Aczkolwiek niektórzy wchodzą na poziom absurdu Niby czym zabił Portugalczyk grę ? Że jego zespół umiejętnie rozbijał ataki Arsenalu ? Ze obrona zagrała w końcu prawie perfekcyjne spotkanie ? Bałem się o defensywę a Mourinho wykonał kawał dobrej pracy... Jego decyzję były kontrowersyjne ale pozwoliły na dyktowanie swoich warunków, nie było przypadku... Bez 9 to nasze kontry będą zawsze mało skuteczne. Potrzeba nam kogoś kto będzie wykańczał te koronkowe akcje. Kto miał lepsze sytuacje ? Ten zespół który miał dłużej piłkę przy nodze czy ten który zabił tą grę ?

Btw. Frank zagrał na pozycji środkowego pomocnika bardzo dobre spotkanie ! Myślałem że nigdy nie zobaczę Lampsa grającego dobrą piłkę na tej pozycji a tutaj taka miła niespodzianka. Mikel jak zawsze świetny odbiór ale piłki to wyprowadzić nie umie...

Mecz jakby panowie się dogadali :) podobny do United ale tam nasze kontry były o wiele gorszej jakości...

Arsenal i Chelsea bez napastników daleko nie zajedzie...

oldgunner | 24.12.2013 00:39

kubbak
No chyba nie napiszesz tutaj ,że gdyby Mou  nastawił ekipę bardziej ofensywnie,to widowisko nie było by dużo lepsze.
Wengerowi się nie dziwie,bo ostatnie mecze trochę wystraszyły chłopa i wiedział,tez co zaproponuje Jose,ale mimo wszystko liczyłem,że Portugalczyk nie będzie jak ma to w zwyczaju głównie murować tylko postawi na otwarta walkę.
Najwidoczniej się bał podjąć to ryzyko,nie można go za to winić bo liczą się pkt.

Ekste | 24.12.2013 00:39

Joker - być może wyjdę na przeciw powszechnemu przekonaniu niektórych ludzi, ale Chelsea wcale nie ma tak dobrego składu, jak się o tym mówi. Nie mają żadnego rozgrywającego w środku pola z prawdziwego zdarzenia, brakuje im także napastnika klasy światowej. Przede wszystkim brak tego pierwszego powoduje, że Chelsea często oddaje pole gry rywalom. Wbrew pozorom to bardzo duże braki, jak na drużynę, która mierzy w trofea.

Przy okazji, jeśli chwytamy się poniekąd tematu napastników, to Giroud dzisiaj udowodnił swoim występem, że jest napastnikiem maksymalnie dobrym, i do najlepszych snajperów ligi brakuje mu sporo.  

dalmare | 24.12.2013 00:41

Ze  strony  oby  wodzów  był  to  skok  na   3  pnkty,  niewątpliwie.  Obu  on  nie  wyszedł.
Zespół  Wengera  nie  lideruje  z  2ma  punktami  przewagi,  a  zespół  Mourinho  nie  wskoczył  na  podium  z  36ma  pnktami,  co  niewątpliwie  było  jego  celem.

Nie  podzialam  opinii,  że  "mecz  był  nudny".
Osobiście  spodziewałam  się  nudniejszego.
Pierwsze  pół  godziny  było  szachami,  i  mogło  wydawać  się  nudne  -  o  ile  nie  wciągnęła  kogoś  obserwacja  rewelacyjnej  realizacji  taktyki  przez  obrońców  i  DMów  Mourinho.  Mnie  wciągnęła,  no  ale  może  z  powodu  dewiacji  fana  Serie A.
Niezależnie  od  tego,  co  poza  tym  wydarzyło  się  w  tym  meczu  -  obie  formacje  defensywne,  z  naciskiem  na  Chelsea,  były  rewelacyjne  w  tym  meczu.  Walcott  wyłączony  przez  Azpilicuetę,  Giroud  odcięty,  Hazard  nakierowany  na  funkcje  defensywne,  reżyser  Rosicky  wycinający  faulami.
Brak  gry  ofensywnej  nie  pochodził  z  nieudolności  ofensyw  -  lecz  z  mistrzostwa  destrukcji.

Mogę  nie  lubić  Mourinho,  ale  wogóle  nie  wiem  o  tym,  gdy  patrze  na  jego  zachowania  taktyczne  w  tych  meczach,  które  mu  wychodzą.
Ostatnie  kwadrans  -  mecz  się  zmienia.
Schuerrle  za  Hazarda.  Oscar  za  Williana.  Mourinho  chce  póżnego  gola  w  końcówce,  tak  aby  mieć  ostatnie  słowo.
Lecz  przyciska  Arsenal:  Ramsey> Giroud:  ach  jak  było  blisko.  Tak  jak  w  1. połowie  przy  poprzeczce  Lamparda.
I  zaraz:  Rosicky> Gibbs> Giroud,  blokuje  Cech

Odpowiedż  Mou:  David Luiz  za  Torresa.
Reakcja  błyskawiczna.
Arsenal  nadal  w  natarciu:  Dwa  Rożne  dla  Arsenalu> Sagna  główka> Azpilicueta  wybija  z  linii,  jest  naprawdę  gorąco.
Czas  dodany:  atakowana  bramka  Cecha:  Luiz  z  dystansu,  Lampard> Luiz,  >> Rożny.

Nikt  nie  osiagnął  swego  celu,  ale  nie  dlatego,  że  nie  chciał  lub  był  nieudolny:  zostało  to  uniemożliwione.  Jedno  z  wielu  oblicz  futbolu  było  dziś  do  oglądania,  i  jak  dla  mnie  nie  był  ten  mecz  słaby  ani  nudny.  Mecz  obron,  kontry  gasnące  z  konieczności  w  próbach  pozycyjnych.  Na  końcu  obaj  się  otworzyli,  nie  udało  się.

Czy  ten  mecz  poprawia  humor  chwilowemu  liderowi?  Powinien  go  niepokoić,  ponieważ  ma  mniej  silną  defensywę,  a  rywal  umie  wykluczyć  napastników.

Strzały  w  Światło  oddali,  po  1nym:
Giraud,  Sagna,  oraz:  Ivanovic,  Lampard,  Willian,  Torres.



Dominik_S | 24.12.2013 00:48

Mecz faktycznie nie należał do tych ciekawych.Szkoda tego remisu-Arsenal trochę zbyt zachowawczo, Chelsea zresztą też, no ale  Arsenal grał przed własną publicznością.
Teraz WHU i już trzeba wygrać,zwłaszcza, ze ścisk w czołówce  jest niesamowity no i zostaje Newcastle, gdzie łatwo nie będzie.
Inni też łatwo nie mają na szczęście, bo grają ze sobą.Zobaczymy co będzie, ale zapowiada się ciekawie.
Dobranoc

kubbak92 | 24.12.2013 00:49

oldguuner
Chelsea bardziej ofensywnie równa się Chelsea o wiele gorsza defensywnie...a z Arsenalem grać otwartą piłkę ze strasznie dziurawą defensywą ? Samobójstwo. Lepszy jeden pkt od zera - nieprawdaż ?
Dla mnie oboje mieli interes w takim wyniku. Zwłaszcza że następne mecze to ze stosunkowo słabszymi zespołami i tam sobie odbiją. Zwłaszcza że Liverpool nie odskoczył na 3 czy więcej punktów ale tylko na 2 :) i jadą do Manchesteru gdzie chyba punktów nie zdobędą.

Dominik_S | 24.12.2013 00:51

Niech Nowonarodzony Chrystus oświeca drogi codziennego życia, obdarza błogosławieństwem i pomaga życie czynić szczęśliwym. Radosnych i ciepłych świąt Bożego Narodzenia

ted_drake | 24.12.2013 00:58

Joker&dalmare

Świetne analizy aż miło sie czytało, bardzo obiektywne.

Po ogloszonym składzie mourinho wiedziałem że ten mecz to będą pilkarskie szachy do tego dochodzi Mike Dean (dla ciekawskich zobaczcie statystyki wygranych Arsenalu z tym panem) który w meczu "mało widział" albo po prostu "nie chciał widzieć"
Dla zwykłego oglądacza meczy nudny, dla tych co się delektują BPL to były szachy zakończone patem bo wynik odzwierciedla to co działo sie na boisku.

jedno jest pewne że świeta bedą bez śniegu i komisja dopadnie Obi Mikela ;)

Zbanowany | 24.12.2013 01:04

Może te remisy z najmocniejszymi to właśnie sposób na mistrzostwo? Punktować średniaki, a z czołówką po prostu nie gupić punktów. Co prawda przegraliśmy z Evertonem, ale ten zespół dla mnie też w końcu złapie zadyszkę(za wąska ławka, etc) i brylować w TOP4 nie będzie.
U siebie z Liverpoolem musimy wygrać, dobra defensywa jest prognostykiem, tylko, że tam zamiast Giroud będzie Suarez. The Reds nam nie leżą, w dodatku kiedy ostatnio z nimi wygraliśmy na SB? Za Carlo...
No ale Mou nie przegrał jeszcze nigdy na Stamford w lidze, tak więc mnóstwo pozytywów, które i tak w ostatecznym rozrachunku nie mają znaczenia :p

didieryves11 | 24.12.2013 01:21

Gdyby Wilian oraz Ramires w nielicznych kontrach podejmowali lepsze decyzje oraz celniej podawali to rzeklbym, iż zalozenia taktycznee Mou zostaly zrealizowane perfekcyjnie. A tak powiem tylko, ze realizacja byla na 90%.
Co do kontrowersji:
1) Mikel mial dzisiaj szczęście, ze nie wylecial.
2) Gdyby Dean podyktowal karnego toby byla dopiero kontrowersyjna decyzja.
3) Ciekawy tez jestem dwóch sytuacji, w których Mertesacker sponiewieral Torresa (raz przed polem karnym, drugi raz juz w polu karnym). Niestety nie doczekalem sie powtorek...

Lucaas | 24.12.2013 01:36

Miło w końcu wyczuwać respekt kibiców innych drużyn do Liverpoolu przed meczami z nimi.  :)

klosiek | 24.12.2013 01:42

Mecz strasznie nudny ,ale nie narzekam. Do czwartku mamy lidera :).

MasterArsenal | 24.12.2013 07:53

Najslabszy mecz w tym sezonie i akurat z udzialem Arsenalu :)

- czerwona dla Mikela
- brak 4-5 podan z rzedu
- Giroud król pola karnego
- milion niecelnych dlugich podan przy tak sliskiej murawie
- zero zmian przez 90 minut

To tyle na temat meczu

Teraz moge wszystkim kibicom zlozyc zyczenia, nawet tym z Liverpoolu i Manchesteru :)

O tym meczu mozna zapomniec i trzeba jechac z ogorkami, jesli z czolowka nie mozna wygrac.

Putifarre | 24.12.2013 07:54

Około 60 minuty dałem sobie spokój...

Absolutnie nie przekonują mnie twierdzenia, że byliśmy świadkami świetnych taktycznych szachów, dlatego pod tym względem mecz mógł się nawet podobać. Fani ligi angielskiej w tym właśnie upatrują wyższości swoich ulubionych rozgrywek nad innymi, że w Anglii cały czas coś się dzieje, że piłkarze non stop biegają od jednego do drugiego pola karnego, a pod bramkami obu zespołów co chwila jest gorąco. W tym spotkaniu "momentów" było jak na lekarstwo, dlatego w pełni podzielam zdanie Redakcji - obiektywnie patrząc mecz, jeśli chodzi o emocje, całkowicie rozczarował i nie ma potrzeby zaklinania rzeczywistości, że było inaczej. Rozczarował tym bardziej, jeśli weźmie się pod uwagę oczekiwania co do spodziewanego przebiegu tak hitowego spotkania i emocji z nim związanych. Co innego końcowy rezultat - ani fani Arsenalu, ani fani Chelsea nie powinni szczególnie narzekać.

Londyńskie derby nie były więc szczególnie wspaniałym prezentem pod choinkę. Człowiek czekał na klocki Lego i kolejkę elektryczną, a dostał plastikowe bierki "made in Bangladesh" i talię kart do "Czarnego Piotrusia" Spółdzielni Pracy "Samopomoc Chłopska" w Przasnyszu ;-).

rycerz17 | 24.12.2013 08:16

Remis sprawiedliwy, mecz bardzo przeciętny. Arsenal i Liverpool czekają teraz dwa nie łatwe wyjazdy i obie ekipy na pewno stracą jakieś punkty przed Nowym Rokiem.

szogun | 24.12.2013 08:45

''no trzeba wrocic na pozycje lidera, bo aktualnie to tam jakas pomylka jest w tabeli''

Antonio13 | 24.12.2013 09:24

Czemu w meczach na szczycie zawsze takie beznadziejne sedziowanie. Z City uznali nam z dupy 3 spalone, a teraz czerwo dla Mikela i karny. To jest przegiecie pały. Ciezko sie gralo z tak ustawiona na kontry CFC>

kefir344 | 24.12.2013 09:49

Śmieszne są osoby co krytykują Mou i Chelsea. To, że dobrze ustawił defensywe to jest gra autobusem? Barany. Chelsea miała więcej z gry niź Arsenal, bo potrafili jakoś obejść obrone Kanonierów. Gdyby tylko jedna z ich sytuacji wpadła to byłoby, że fuks mourinho. Arsenal pierwszy strzał oddał bodajże 15minut przed koncem, gdzie Chelsea miała ich juz z 10. To jest gra autobusem?

qb | 24.12.2013 10:01

Arsenal powinien wygrać. Czerwona kartka dla Mikela i karny za faul na Theo. Theo został ewidentnie podcięty, przeciwnik nawet nie dotknął piłki i zahaczając o nogi Walcotta powalił go na murawę.  Równie rozczarowująca co wynik była taktyka Chelsea. Chyba niezbyt dobrze się dzieje u niebieskich skoro Murinho przyjeżdżając na Emirates stawia autobus i jest zadowolony z remisu po który jak otwarcie mówił przyjechał. Wracając do Arsenalu, potrzebny napastnik, Giroud kiedy był w pełni sił sporo dawał drużynie, ale teraz to już znowu klapa. Potrzebny napastnik typu np. Suareza ( nie mówię o klasie piłkarza ale o typie) czyli taki który jest groźny już 30-35 metrów od bramki. Giroud jest dobry na odegranie lub wykończenie w polu karnym, potrzebny ktoś kto kiwnie, zrobi mały rajd, strzeli z dystansu, jak dawniej Henry czy teraz w Liverpoolu Suarez. Moim zdaniem tego brakuje najbardziej. To już zamiast Giroud obecnie wolę Wilshera w ataku.

ted_drake | 24.12.2013 10:03

kefir

mowisz o tych 10 strzalach po ktorych pilka ledwo co sie dotaczala do bramki?

mecz sie rozbijal w srodku boiska. jedyne dogodne sytuacje mieli lampard i giroud w tym meczu

mamutnik | 24.12.2013 10:11

Ale gówniany mecz...

oldgunner | 24.12.2013 10:18

Wracając do pomyłek sędziowskich to ciekawe gdzie byli byśmy teraz gdyby nie dwa mecze wydrukowane przez sędziów.
Co do karnego na Theo i expertów którzy piszą że go nie było to może wrócę do sytuacji z bramkarzami,Liorisem i Szczęsnym.
Tam według wszystkich karne oczywiście były,bo według zasady gdy bramkarz zostawi nogę czy nawet będzie ją wycofywał i lekko dotknie atakującego to karny się należy,ba nawet atakujący ma obowiązek zachować się tak by karnego odgwizdano.
Wczoraj mieliśmy dokładnie taką sytuację,Wiliam lekko dotknął butem Theo,ale zabrał nogę,Walcott chciał to wykorzystać ,ale karny się nie należy bo to przecież Arsenal a nie chelsea czy Mu....
Albo" experci "na tej stronie będą konsekwentni,albo będą powiewać jak chorągiewka zależnie od wiatru.

O czerwonej kartce już nie wspomnę ,bo tu na szczęście wszyscy są zgodni,ciekawe tylko jakby grała chelsea gdyby tak wypadło jedno koła z tego autobusu:)

xXxMuZzoxXx | 24.12.2013 10:22

[tak się nie bawimy. ma Pan czas na wymyślenie nowego nicka i zaszczycenie nas nowym kontem.Moderator]

KuS | 24.12.2013 10:46

Błagam was chłopaki nie bądźcie hipokrytami. Macie coś do gry defensywnej Chelsea ale to też jest jakaś taktyka, nikt nie będzie ryzykował w takich meczach jak z Ars. Równie dobrze Wenger mógł zagrać bardziej ofensywnie i zagrać dwoma napastnikami... Co do karnego - nie było. Gdyby mieliby w PL gwizdać takie coś to szybko zmieniłoby się to w mecze Barcy. Walcott tyle dodał od siebie, że szkoda gadać. Co do faulu Mikela, ewidentna czerwona. Pozdro Eksperty, wesołych świąt

Redman9 | 24.12.2013 10:59

to widocznie autobus wersja 2.0, skoro taka taktyka pozwala na wiekszę zagrożenie pod bramką niż ciągłe 'atakowanie'. Zresztą kibice Arsenalu mają prawo wylewac tutaj swoje żale, bo zanosi się kolejny rok nawet bez jakiegokolwiek pucharu.

KuS | 24.12.2013 11:03

@Redman9
Autobus czy nie autobus, jeśli Ars chciał wygrać to trzeba było zagrać bardziej ofensywnie, postawić wszystko na jedną kartę, więc teraz nie płacz, bo najbardziej żałosne jest zrzucanie winy na przeciwnika bo zagrał za bardzo defensywnie... Tak, najlepiej trzeba było zagrać bez obrońców bo Ars miał wygrać...

kraroryfer | 24.12.2013 11:16

Karnego bym nie dał. Walcott upadał jeszcze przed kontaktem z Willanem. Za to czerwo dla Mikela bezdyskusyjne. Atak piłkarza Chelsea spóźniony, brutalny i jeszcze stopa leciała nad ziemią.

Ogólnie wynik zasłużony. Szkoda strzału Lamparda, "petardy" Williana i jednej kontry w drugiej połowie, gdzie Chelsea wychodziła z fajną przewagą (wtedy co Hazardowi osdkoczyła piłka na aut bramkowy).

Antonio13 | 24.12.2013 12:27

KuS jak nie było. Kazdy idiota widzial, ze gracz CFC trafil w noge Walcotta. Nie lubie takich ludzi jak by było na odwrót to bys plakal ,ze CFC nie miala karnego.

CFC 10 strzałów takie turlanki to smiech na sali. Byly tylko 2 dobre okazje strzał Lamparda i Girouda w meczu i to jest koniec. Czerwo niepodwarzalne nawet komentotrzy to mowili. Mecz wyrownany,ale pokrzywdzony jest tylko Arsenal przez sedziego. Gdyby sedzia normalnie sedziowal napisal bym,ze to sprawiedliwy remis i tyl.e

tabex | 24.12.2013 12:31

Karnego na Walcottcie nie było, za to na Ramiresie w meczu z WBA już tak. Co za hipokryci, szkoda słów.

Rasialdo | 24.12.2013 12:45

Tak już jest w hitach BPL często wieje nuda wynik remisowy nic nowego

shemekblues | 24.12.2013 12:55

Najbardziej śmieszą mnie userzy , którzy piszą, powtarzając jak mantre jeden za drugim , że Chelsea się broniła , a Arsenal chciał wygrać mecz hahahah. Ta Chelsea nie chciała wygrać , wy wszyscy wiecie co siedzi w głowach piłkarzy . Co by człowiek nie zrobił to i tak drugi go zbluzga !

szauowy | 24.12.2013 13:41

Zgodnie z planem ;) Teraz tylko gryźć trawe na Etihad.

Kubsson11 | 24.12.2013 14:38

Haha,co tutaj niektórzy piszą to ludzkie pojęcie przechodzi :)  Prawda jest taka,że większość meczu Arsenal próbował bezowocnie sforsować świetnie zorganizowaną obronę Chelsea,a ona wyprowadzała kontrataki,których po prostu nie umiała wykończyć,a strzał Lamparda to już zrządzenie losu,że piłka nie weszła to siatki.To fakt,że Mourinho ustawił zespół defensywnie,ale niedobrze mi jak słyszę o zabiciu widowiska...Czyli lepiej byłoby jakby się otworzył na całość? Chelsea zagrała lepszy mecz i zasłużyła na zwycięstwo,ale oczywiście skoro Arsenal nie miał sytuacji na zdobycie bramki to widowisko jest zabite...Ciekawe co by powiedzieli wraży hejterzy Portugalczyka,gdyby wszystkie 4 strzały Chelsea wpadły do siatki? Że nie było widowiska? :) Tak naprawdę to Chelsea zagrała świetny mecz - świetnie zrealizowane założenia taktyczne,było blisko triumfu.

tabex | 24.12.2013 15:31

Broniła się wyprowadzając kontry, tak jak zawsze zresztą, tylko że teraz nie ma już Drogby a jest Torres. Nie mienia to jednak faktu, że powinniście zarobić karniaka i pogódźcie się z tym, że sędzia uratował wam tym dupsko :) wtedy mógłby być strzał jeden jedyny na wagę 3 punktów :) nara znawcy :)

gilbert_3 | 24.12.2013 16:29

Smerfy jak zwykle anty futbol, a Arsenal bez pomysłu. Krótko mówiąc rzeźnia.

Mr_Devil | 24.12.2013 20:35

Panowie w studio mówili też o czerwonej kartce dla Rosickiego - czerwonej za dwie żółte. W pierwszej połowie ostro faulował i nie dostał żółtka.

Sędzia pozwalał na wiele obu stronom, nie tylko Chelsea - Arsenalowi również.
Co do Mikela:
http://bit.ly/1a6muSD
Zwracam uwagę gdzie jest sędzia :-) Widzi wszystko jak na widelcu..  Obaj agresywnie atakowali piłkę - z tym, że Mikel trafił Artete. Patrząc na to jak później  Dean poprowadził mecz(na ile pozwalał piłkarzom,i nie karał pochopnie...) dobrze,że nie pokazał czerwonej kartki.

A tego to nawet nie będę komentował :
http://bit.ly/JloX4o
Napiszę tylko,że tu również sędzia widział wszystko jak na widelcu - (gif nr.2).

migda90 | 24.12.2013 21:34

Ty juz lepiej nic nie analizuj bo twoja "obiektywnosc" bije na glowe.Byles chyba jedyna osoba ktora twierdzila ze faul Mirelesa na Suarezie nie bylo na czerwona kartke,to samo w meczu z Tottenhamem gdzie Paulinho faulował Suareza.Jak juz chcesz tutaj dzielic opinie to rob to prosze obiektywnie bo czytac sie nie da twoich glupot

Mr_Devil | 24.12.2013 22:28

@migda90 - a może Ty masz jakiś problem ze zrozumieniem tego co piszę :-) Jeżeli chodzi o Mirallasa to cała dyskusja zaczęła się od mojego wpisu "ostro,ale w miarę bezpiecznie..." Rozmawialiśmy, jak bardzo było to niebezpieczne dla zdrowia Suareza. a zakończyłem tą rozmowę tak: " przecież nie piszę,że na 100% nie należała się czerwona kartka "  - więc ja widzisz błądzisz :-)

Na temat Paulinho zdania nie zmieniam. Tak jak napisałem:
"Pewnie mnie zabijecie.. ale uważam,że ta czerwona kartka trochę na wyrost"
http://bit.ly/18K8Ofx
Ledwo go dotknął,a ten padł jak rażony piorunem..  Paulinhio nawet nie drgnął - stał na jednej nodze.. na dodatek tamtą cofał - wyraźnie widać. Gdzie tu ta siła,która powaliła Suareza?? Gdyby jakaś była sam Paulinhio zrobiłby pirueta,a on nic - stał jak stał :-)

więc mi nie pisz ,że nie jestem obiektywny,bo jak sam widzisz w pierwszym wypadku się mylisz,a w drugim - jak już napisałem - zdania nie zmieniam. Kartka na wyrost.

dalmare | 25.12.2013 00:55

Północ,  zwierzęta  gadają  ludzkim  głosem :)

"...strzały  w  światło  2-4..."
W  światło  nie  znaczy  grożny.  Paradoksalnie  armaty  w  poprzeczkę  lub  słupki  są  liczone  do  "niecelnych"...

(o  Mikelu) "...ciekawe  tylko  jak  by  grała  Chelsea  gdyby  tak  wypadło  jedno  koło  z  tego  autobusu..."
Też  jestem  tego  ciekawa,  mam  nadzieję,  że  to  zobaczymy.  Bo  lubię  patrzeć,  jak  ten  Mou  reaguje  taktycznie  na  zdarzenia  na  boisku.  Przypuszczam,  że  gdyby  w  80tych  minutach  Arsenal  tak  nie  wsiadł  na  pole  Chelsea,  lecz  był  przestraszony  -  za  Torresa  wszedłby  napastnik  a  nie  zawodnik  idealny  na  spacyfikowanie  plus  z  poleceniem  strzału  z  dystansu.

Putifarre
"Około  60  minuty  dałem  sobie  spokój..."

W  takim  razie  nie  komentuj  meczu  jako  całości.
Cóż,  twoja  strata.

"...Fani  ligi  angielskiej  w  tym  właśnie  upatrują  wyższość  swoich  ulubionych  rozgrywek  nad  innymi,  że  w  Anglii  cały  czas  coś  się  dzieje, że  piłkarze  non  stop  biegają  od  jednego  do  drugiego  pola  karnego..."

:) Widywałam  takie  mecze,  w  których  piłkarze  non  stop  biegają  od  jednego  pola  do  drugiego,  potrafi  być  to  strasznie  nudne.  Dlatego  sądziłam,  że  nie  znajdę  dla  siebie  niczego  w  "chłodnych  ligach"...
Trzeba  było  zderzenia  czołowego  z  Suarezem,  pod  jego  nieobecność  -  czarów  Coutinho,  trzeba  było  błysków  Eriksena,  rozegrań  Bainesa,  żebym  zmieniła  częściowo  zdanie.
W  tym  meczu  owszem  działo  się,  zachwycił  mnie  Azpilicueta.  Prawy  obrońca  z  Marsylii,  grający  na  lewej.

kibicklasyczny | 25.12.2013 10:39

Nie popieram żadnej z tych drużyn i czekam na starcie Man City z Liverpoolem. Zmierzą się ze sobą dwie konfiguracje ale obie w rewelacyjnych, moim zdaniem bardzo optymalnych składach.

kibicklasyczny | 25.12.2013 10:54

Moderatorzy również powinni mieć jakiś szacunek do zasad panujących na tym świecie, bo pewne rzeczy są nie zmienne i już. Nie próbujcie się bawić w Boga, bo tym się tylko ośmieszacie.

kibicklasyczny | 25.12.2013 11:00

To co tutaj piszą różni ludzie, to jest przede wszystkim ich sprawa i naprawdę nie warto się wtrącać. Gdybym ja był moderatorem to raczej nie zajmowałbym się poprawianiem innych, bo po co? Każdy niech tam ma swoją opinię i już.

didieryves11 | 25.12.2013 11:42

tabex
Skoncz juz nudzić z tym karnym.
Po pierwsze nigdy nie twierdzilem ze powinien byc karny przeciwko WBA za "faul" na Ramiresie.
Po drugie, tego typu zachowania (Wallcot, Ramires) powinny byc od razu karane zoltkiem.
Po trzecie,
Byla tez sytuacja, kiedy Mertesacker powalil Torresa w polu karnym. Chętnie dowiedzialbym sie czy to Torres symulowal czy faktycznie powinien byc karny ale niestety realizator uznal to zdarzenie za Malo istotne bo nie doczekaliśmy się powtórki...



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy