REKLAMA
REKLAMA

LE: Udinese wygrało na Anfield

dodał: MW  |  źródło: LigaEuropejska.goal.pl  |  04.10.2012 22:57
Trzy szybkie ciosy zadane w drugiej połowie sprawiły, że Udinese opuszcza Anfield z kompletem trzech punktów. Piłkarze Francesco Guidolina zdołali zatrzymać Liverpool i po emocjonującym spotkaniu wygrali 3:2.

VIDEO: Zobacz bramki z meczu >>

Komentatorzy nie pomylili się mówiąc, iż poziom widowiska nie odbiegał wcale od tego prezentowanego w Lidze Mistrzów. Mimo dość eksperymentalnego zestawienia, pierwsza połowa toczyła się pod dyktando gospodarzy. Pierwszy groźny strzał oddany został w 8. minucie przez Sebastian Coatesa, która próbował zaskoczyć bramkarza Udinese strzałem głową. W odpowiedzi na bramkę Pepe Reiny uderzał natomiast Antonio Di Natale.

Przyjezdni mogli znaleźć się na prowadzeniu w 14. minucie, kiedy do piłki dośrodkowanej z rzutu wolnego doskoczył Mehdi Benatia. Jego uderzenie zostało wybronione przez hiszpańskiego bramkarza. Ostatecznie na w pełni zasłużone prowadzenie wyszli gospodarze. Jonjo Shelvey, który zapoczątkował akcję swojego zespołu, zagrał na skrzydło do Stuarta Downinga, a następnie dopadł do dośrodkowania i skierował piłkę do siatki rywali.

Udinese, mimo że chwilami schowane za podwójną gardą, wyrównało tuż po wznowieniu gry po przerwie. Szybką akcję przyjezdnych wykończył Di Natale, pięknym strzałem kierując piłkę pod poprzeczkę. Jak się później okazało, był to dopiero początek złych wieści dla Liverpoolu.

W 71. minucie wielkim pechowcem okazał się być Coates, który rywalizował o górną piłkę z Domizzim i skierował ją do własnej siatki. Już kilkadziesiąt sekund później trzeciego gola dla Udinese zdobył natomiast Giovanni Pasquale, oddając mocny strzał zza pola karnego.

Gra The Reds ożywiła się przede wszystkim za sprawą Suareza, który na kwadrans przed końcem zdobył kontaktowego gola, idealnie uderzając z rzutu wolnego. Urugwajczyk stworzył sobie przynajmniej dwie dogodne sytuacje, a bliski doprowadzenia do remisu był także drugi z rezerwowych - Sterling. Ostatecznie wynik meczu nie uległ zmianie i trzy punkty trafiły na konto przyjezdnych.

Liverpool FC - Udinese Calcio 2:3 (1:0)
1:0 Shelvey 23’
1:1 Di Natale 47’
1:2 Coates (sam.) 70’
1:3 Pasquale 72’
2:3 Suarez 75’

żółte kartki:
Udinese - Benatia 67’, Pinzi 68’, Faraoni 90'

Liverpool: Reina; Johnson, Coates, Carragher, Robinson, Henderson (Gerrard 65’), Downing, Allen, Shelvey, Assaidi (Suarez 65’), Borini (Sterling 80’)

Udinese: Brkić; Danillo, Faraoni, Benatia, Pasquale, Armero (Lazzari 46’), Emmanuel, Pereyra, Pinzi (Domingos 70’), Di Natale (Ranegie 85’)

sędzia: S. Johannesson (Szwecja)


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 67 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Italia00 | 04.10.2012 22:58

Jestem pozytywnie zaskoczony. Udinese 15 pozycja w Serie A a tu pokonuje Liverpool na ich stadionie! Brawo:)
Oprócz Napoli wszystkie ekipy z Włoch wygrały w LE, nie jest źle.

Giggsy Santo Su | 04.10.2012 22:59

hehe dobre

wszyscy kibice LFC po jednym meczu ze slabiutkim Norwich mysleli ze L'pool wrocil do czasow chwaly, typowali Bog wie jakie zwyciestwo "mlodzieżą".  

Ale Udine to nie "ogorki" i Di Natale, bo ktoz inny ich wypuntowal:) pozdro

Stone1993 | 04.10.2012 23:00

Giggsy Santo Su
oglądałeś mecz?

MunaI | 04.10.2012 23:00

Udinese pokazało jak się wyprowadza perfekcyjne kontry:D Brawo dla Włochów, może nie zasłużyli na wygraną lecz 3pkt jadą do Włoch. ;-).

Ligo Europy czas się pożegnać.
Na dwa ostatnie mecze tym razem wymienić 100% składu i jcb tą Ligę Europy ;]

Meister_EMMA | 04.10.2012 23:00

Liverpool stacza się na samo dno - taka prawda.

Zefir | 04.10.2012 23:01

oj skaniutko , za slabi na lm , za slabi na lige europu , do czego to doszlo zeby tak wielki klub tak sie stoczyl , ale coz jak narazie to erozja postepuje i ja osobicie nie widze dla nich narazie swiatelka w tunelu .

okonJUVE | 04.10.2012 23:01

Wielkie brawa dla Udine. O to wlasnie chodzi zeby punktowac Angoli.

Eccezionale | 04.10.2012 23:02

super :)

Tesznarek | 04.10.2012 23:02

Giggsy Santo Su
Proszę Cie....

mrHS | 04.10.2012 23:02

Obejrzałem sobie końcówkę tego meczu.. co tu mówić..
Liverpool grając mocnym składem przegrywa u siebie ze słabiutkim w tym sezonie Udinese.. bardzo zły wynik.

kwazimodo | 04.10.2012 23:02

Stone1993 nie wazne czy oglądał mecz, ważne że my po raz kolejny daliśmy dupy w oboronie. W I połowie Tiki-taka fajnie funkcjonowała, no ale szybko stracona bramka w II połowie popsuła cały plan. Uważniej w obronie, bez błędów a będzie dobrze.

FANTAZJA | 04.10.2012 23:03

Kocham Udine. Za ich charakter i walkę do końca i zbijam dzięki nim majątek u buka XD

Stone1993 | 04.10.2012 23:05

giggs santo su
nikt nie typował pogromu dla LFC, po co specjalnie wywołujesz spiny? Man Utd z gupy w LM zeszlym sezonie nie wyszło, a jeszcze gorszych rywali miało.

Hmm, powiedziałbym, że pierwsza połowa mi się podobała, druga znacznie mniej. Świetny Suarez, wszedł pod koniec i strzelił piękną bramkę, a do tego popisowe siatki.
Młodzież się ograła, teraz jak mówi Munal na drugi mecz 100% rezerw, ograć wszystkich i odpaść by się skupić na lidze.
Gratulacje dla kibiców Udinese, bardzo mądra gra ; ]

Stone1993 | 04.10.2012 23:07

kwazimodo
ważne, bo to jest bardzo ważne przy wydawaniu opinii...to tak jakby powiedział, że w ostatnim meczy z LFC lepsze było United, bo wygrali.

kwazimodo | 04.10.2012 23:07

Poprawić gre w obronie i będzie dobrze. Potrzeba czasu! Najważniejsze teraz wygrac ze Stoke.

szogun | 04.10.2012 23:09

Świetny mecz dla oka nie ma co do tego wątpliwości. Podobał mi się Downing dziś bardziej niż Osama. Fajnie pograli piłka choć znów obrony w defensywie i przegraliśmy na własne życzenie. Skład na Stoke wyjdzie mocniejszy więc musimy się spodziewać 3 punktów. Brawa dla Udine ale z ta laga na Di Natale chyba zbyt wiele nie ugrają patrząc na sam wiek gościa.

Stone1993 | 04.10.2012 23:10

meczu*
no spoko, spoko. Co do gry obronnej, to w 1 połowie było ok. Potem padaka..

mack | 04.10.2012 23:10

Jestem dumny  z gry zespołu. Może poza początkiem 2 połowy. Poza tym niezła gra, szybkie klepki i pełne zaangażowanie. Suarez wreszcie zachwyca, szkoda że jego piękny gol nie dał nawet punktu.

Tragicznie zagrał Johnson, na Downinga też nie ma co liczyć, beznadziejny jest, szkoda że nie grał Suso.

mrHS | 04.10.2012 23:11

Sorry, że się wtrącę, ale nie wydaje mi się logicznym by teraz Rodgers miał nagle wystawiać rezerwy skoro Liverpool wciąż ma spore szanse na awans..

Giggsy Santo Su | 04.10.2012 23:11

@stone

bylem na stronie lfc.pl aby zobaczyc sklady i widzialem w koemntarzach co wypisywali kibice.

Nie ogladalem meczu, zapewne Liverpool atakowal, dlatego tez napisalem ze Di Natale wypunktowal LFC.

I nie przypominaj mi tutaj tego ze United z grupy LM nie wyszlo bo po 1 co Ty porownujesz a po drugie jak mozesz drwic z United skoro sie nawet Liverpool do stop  MU nie dorasta w wynikach ostatnich 5-10 lat.

Giggsy Santo Su | 04.10.2012 23:11

@stone

bylem na stronie lfc.pl aby zobaczyc sklady i widzialem w koemntarzach co wypisywali kibice.

Nie ogladalem meczu, zapewne Liverpool atakowal, dlatego tez napisalem ze Di Natale wypunktowal LFC.

I nie przypominaj mi tutaj tego ze United z grupy LM nie wyszlo bo po 1 co Ty porownujesz a po drugie jak mozesz drwic z United skoro sie nawet Liverpool do stop  MU nie dorasta w wynikach ostatnich 5-10 lat.

Catalina | 04.10.2012 23:11

Super spotkanie. Guidolin to jest naprawde bardzo dobry trener. Udinese zagrało mądrze i według mnie zasłużenie wygrali. Di Natale dziś znakomity przy 3 golu wręcz ośmieszył obrońców Liverpoolu. A komentatorzy to mogli by już sobie darować te porównania do Barcelony co jakaś drużyna przez dłuższą chwilę utrzyma się przy piłce to odrazu porównanie że grają jak Barca hehe z czym do ludzi. Liverpool w końcu chce grać piłką i to jest pozytywne i na duży plus a nie tylko długa na napastnika albo piłka do boku i szybko wrzutka w pole karne. Powoli widać pracę Brendona i wydaje się że zmierza to w dobrym kierunku. A Gerrard mógł by się nie ośmieszać kopnął w plecy piłkarza Udine i domagał sie karnego troche to żałosne. Brawo Udine

JUVENTUS 30

kwazimodo | 04.10.2012 23:12

Fajnie że Brendan daje tak dużo pograć naszej młodzieży. Fajnie jest podziwiać Robinsona walczącego na lewym skrzydle.

Giggsy Santo Su | 04.10.2012 23:13

@kwazimodo

Czy ja kogos prowokuje? Napisalem obiektywny spokojny komentarz. To Ty prowokujesz tymi "najlepszymi NA ŚWIECIE" kibicami.

Opanujcie się i chiil out. Bez spin

DolceVita | 04.10.2012 23:14

Pozdrawiam Munala i drzwi. ''Powodzenia'' w lidze.

pilot098 | 04.10.2012 23:14

niemozliwe ze jeszcze tu nikt nie napisal ze angielskie kluby olewaja LE ;)

clublland | 04.10.2012 23:14

FANTAZJA,

ile????;p

Stone1993 | 04.10.2012 23:18

mrhs
ale my się nigdy nie doczekamy LM, jeśli będziemy poważnie walczyć w LE. Wolę, żeby sobie młodzi pograli, niż pierwsza 11 męczyła.

ICE MAN9 | 04.10.2012 23:19

Mocno rezerwowym składem grał Liverpool więc wynik nie jest zaskoczeniem, jednak tym mecze bardzo mocno skomplikowali sobie sytuację w grupie, przed nimi dwumecz z Anży, której na pewno bardzo zależy na LE. Grając rezerwami Liverpool z tej grupy nie wyjdzie.

mrHS | 04.10.2012 23:23

Stone1993 - właśnie dlatego się wtrąciłem w wasze rozkminy, to, że kibice wolą olać LE to jedno, a to, że Rodgers w np. tym spotkaniu wystawił tak mocny skład (bo chyba jak gra Gerrard, Suarez, Reina, Sterling, Shelvey, Allen itp. to nie mówimy o rezerwach?) to drugie i o czymś to świadczy..  

Ericsoon5 | 04.10.2012 23:26

Standardowo wypływ prowokatorów oglądających mecze na Livescore.

Meister_EMMA - nie oglądałaś meczu taka prawda.

Giggsy Santo Su - nie oglądasz meczu ale jesteś pierwszy do komentowania...

Zefir - mam nadzieje że to sarkazm :]

mrHS- na sam koniec weszli 3 gracze z podstawowego składu.Tak to grały rezerwy + Johson,Reina,Allen i ew. Borini.

Mam nadzieje że taką gre po stronie LFC zobaczymy w PL. Szkoda pojedynczych błędów w obronie bo one dały niezasłużone(przynajmniej z przebiegu gry) zwycięstwo włochom. Lecz w tym meczu 3/4 obrony to rezerwowi więc wczesnych konsekwencji nie trzeba wyciągać.
Pozdrawiam , Dobranoc


FANTAZJA | 04.10.2012 23:35

Nie chce  się chwalić, ale mój damski zmysł piłkarski dał mi ponad 200 euro :)

hokus | 04.10.2012 23:37

Live wyszlo mocnym skladem a przegralo u siebie... Tak jak City wczoraj skompromitowali PL w europejskich pucharach.

Joker | 04.10.2012 23:48

Shelvey pokazał niesamowite umiejetności nie trafiajac do pustej bramki z 20 centymetrów:) Gdyby wbić w tym miejscu drewniany kołek to by się piłka od niego odbiła i wpadła do bramki... A ta sytuacja była przy 1:1, więc można powiedzieć iż była kluczowa dla losów meczu...
Piękne akcje Udinese na 1:1 i 1:3, a także cudowne trafienie Suareza z wolnego...

Adrian2805 | 04.10.2012 23:54

Gratulacje dla Udnese bo zasłużenie wygrali mecz. A co do fanów LIV i komentarzy że grali w rezerwach to troszkę jest to niezrozumiałe bo co za trener lekceważy tak LE skoro to jedyne trofeum jakie The Reds ma możliwość wygrać w tym sezonie. No a teraz już jest trzecie miejsce w grupie, i poprzedni wspaniały mecz w LE poszedł w zapomnienie.

Wierny_Romanist | 05.10.2012 00:02

No LFC jednak mocnym skłądem aż tak nie grał, bo brakowało Skrtela, Aggera, Gerarrda, Sterlinga, Sahina, a Suarez wszedł dopiero w 2 połowie. Zresztą nie graliśmy z taką determinacją jak z United.  A Udinese mnie zaskoczyło ;) Mam nadzieje, że teraz w lidze będą sobie poczyniać odważniej.

Jasiulkr | 05.10.2012 00:03

Jak można pisać, że Liverpool wyszedł mocnym składem... Mocnym składem to może oni grali przez ostatnie 25 minut ale nie cały mecz. Ale pomijając to to mecz nie był zły, naprawdę dobry mecz w wykonaniu Live jaki i Udine. LFC przespało połowę drugiej połowy ale pierwsza połowa i końcówka drugiej jak najbardziej na +. Nie ma co Jechać po LFC jak się nie oglądało meczu a mam wrażenie, że połowa komętujących meczu nie widziała...

Jasiulkr | 05.10.2012 00:05

komentujących * sorki za błąd

dalmare | 05.10.2012 00:10

:)  Mimo  to  Shelvey otrzymał  7ki,  jak  i  Suarez.
I  tam,  jeśli  chodzi  o  wysokie  noty,  to  tyle.

W  Udinese:  8ki:  trener  Guidolin,  i  Di  Natale.
7ki:  Brkic,  Benatia,  Pasquale,  Lazzari.
/u  większości  redakcji  sportowych /

Grazie,  Di  Natale  (wyrównanie  i  asysta)

Gajdzik | 05.10.2012 01:10

Brawo Udine !! :)

Guzix | 05.10.2012 01:13

Nie wiem jak można powiedzieć, że Udinese zasłużyło na wygraną/LFC zasłużyło na przegraną... Masakra ludzie.

Fowler9 | 05.10.2012 01:18

Żałosne są komentarze niektórych , tak Liverpool wyszedł w najlepszym składzie . Bez Skrtela , Aggera , Enrique , Sahina , Gerrarda , Sterlinga i Suareza . Mimo braku tych zawodników (oczywiście na jakieś 20 minut weszła trójka z podstawowego składu , ale co to jest 20 minut ? ) Liverpool grał naprawdę fajną piłkę . Nie liczę w tym sezonie na coś wielkiego , że niby będziemy w Top4 czy coś , ale widzę , że jest już coraz lepiej i przy kilku wzmocnieniach może za jakieś dwa , trzy lata powalczymy nawet o mistrzostwo . Pozdro dla normalnych kibiców , a nie hejterów którzy tylko sprawdzają wynik i hejtują .

rem1rem | 05.10.2012 01:33

Jesli ktos meczu nie ogladał niech go nie komentuje, bo sie to załosne robi. Ja powiem tylko tyle szkoda porazki, ale  gra w 2giej połowie  ktora ogladałem  była fantastyczna tak grajacy   w piłke  Liverppol chce sie ogladac. Bedzie coraz lepiej z meczu na  mecz,  widzę  niesamowity prostep drużyny, a ze  błedy sie zdarzyły  obrony wystepujacej w rezerwowym składzie, to niestety ryzyko ktore sie podejmuje.

adipetre | 05.10.2012 01:39



Jak na rezerwy Liverpool zaprezentowal sie korzystnie.



Ja jestem pewien ze Liverpool skonczy ten sezon w pierwszej czworce. Najbardziej poukladany zespol w calej PL.

FANTAZJA | 05.10.2012 01:47

Nie sądzę by Liverpool był w czwórce. Trochę lepiej grają niż na początku sezonu, ale to wciąż za mało. Niestety popełniają głupie błędy głównie w obronie. Ładny mecz mieli z Man U. póki co brak im skuteczności. To ,że Young Boys wpakowali 5 bramek nie znaczy, że są taką siłą i rozwalą każdego po kolei w lidze europejskiej. Zespół ma potencjał, ale nie do końca wykorzystany. Potrzeba im czasu jeszcze.

adipetre | 05.10.2012 01:54



W tej chwili nie ma zespolu w Anglii ktory by 'glupich bledow w obronie' nie popelnial.

Jest wielu chetnych, ale to Liverpool ma trenera ktory ma leb na karku i chce gonic Europe, stawia na wlasciwych ludzi, jeden transfer w styczniu i Champions League bedzie bankowo.

W tej lidze nie ma ludzi pragmatycznych, dlatego Liverpool sie liczy. Dzis w Anglii we wlasciwym kierunku idzie tylko Liverpool i Tottenham. Reszta czeka badz szanuje niewiadomo po co.

Young Guns | 05.10.2012 03:30

adipetre,

Troche wyolbrzymiasz stary. L'pool wkońcu ma ok trenera ale budżet jest w plecy. Dobrze ktoś powyżej napisał, że tutaj czas jest potzebny..
Jeden zawodnik? przy praktycznie 2 napastnikach?
Czy Real zgodzi sie odsprzedać Sahina po 1 rozpoznawczym sezonie? Jeśli jego forma zwyżkuje a on sprawdzi się na wyspach to the Reds po prostu nie będzie stać (zgodnie z filozofią Rogersa) na wydanie tej kwoty na 1 zawodnika.

Piszesz, że tylko L'pool i Spurs idzią we właściwym kierunku? a to niby dlaczego?

Pomijając City, Chelsea i United, które w ciągu ostatnich 3 lat wydały pojedyńczo tyle ile L'pool nie wyda w ciągu następnych 10 lat. Pomijając QPR, które bardzo powoli ale podnosi swoją poprzeczke i pomijając obecne benjaminki w tym Westham, które podobnie jak Arsenal i Newcastle, i właśnie Spurs (za kadencji Redknappa) małym nakładem obciążającym swój budżet uzupełniły swoje ekipy na brakujących pozycjach.........to masz chłopie racje hehe.......

Jest kilka ekip, które cofają się w rozwoju lub stoją w inpasie starając się trzymać swoje miejsce w szeregu jak choćby Aston Villa czy Stoke (przyrównuje do przykładów) ale trochę przesadzasz myśląc (bo tak zakładam,że kombinujesz), że kto wydaje rozsądnie lub obecnie nie wydaje ten jest w inpasie.
Trzeba mierzyć siły na zamiary...niestety. Okiem kibica.


A swoją drogą co takiego robi Spurs czego nie robi np. Padrew w Newcastle? że już o L'poolu nie wspomnę?

drzwi | 05.10.2012 05:59

Zgadzam się z @adipetre, ale stada hejterów nie przekrzyczysz, bo jest ich po prostu więcej i szczekają głośniej :)
Zwłaszcza tacy trolle jak @Giggsy Santo Su czy @mrHS (wcześniej: Blizzard), którzy pod newsami o The Reds pojawiają się tylko wtedy, gdy Liverpool przegrywa ;)

Co do meczu, trochę dziwna porażka, bo jednak przebieg spotkania na nią nie wskazywał i to pomimo tego, że Liverpool wyszedł wczoraj rezerwami. The Reds dominowali, utrzymywali się przy piłce, ale jednak brak konsekwencji w drugiej połowie sprawę przesądził. Cóż... mówi się trudno i jedzie się dalej :)
I tak dla Liverpoolu priorytetem w tym roku jest Premier League i powrót do Ligi Mistrzów. Liga Europy jest po to, żeby ograć rezerwowych i młodzież, dlatego byłoby fajnie dla młodych, gdybyśmy grali w niej jak najdłużej. Jeśli jednak z niej odpadniemy, to też żalu nie będzie, bo tak jak wspomniałem wcześniej, priorytety są zupełnie inne ;)

Pozdro dla normalnych, a nie hejterów! ;)

cookiecrisp | 05.10.2012 06:42

Powiem krótko: Brawo Udine!

Art00det00 | 05.10.2012 07:51

Krytykujecie ten Liverpool a ja oglądałem wczoraj bardzo fajny, żywy mec z na Anfield.
Nie można spodziewać się cudów bo ta drużyna musi się ograć. Ale widać u The Reds błysk, głód i perspektywę lepszego jutra. Wierzę, że ten skład może wyprowadzić Liverpool z dołka. Niech po prostu grają swoje.

AVE JUVE !!! | 05.10.2012 07:58

brawo Udine !!

Grande Alex | 05.10.2012 08:40

elegancko Udinese

DaKo_SSL | 05.10.2012 10:20

Gratulacje dla Udinese, cenne zwycięstwo.

Inspektor Gadże | 05.10.2012 10:25


Proszę was,nie pitolcie o tym olewaniu EL przez angielskie kluby. Pamiętam jak szefostwo Borussii Dortmund mówiło że im się bardziej opłaca zdobywać punkty i trofea w Bundeslidze niż w europejskich pucharach ( i to w dużej mierze była prawda, w Niemczech mogą zarobić nawet więcej niż czołowe kluby angielskie w PL ) a jednak niemieckie zespoły nabiły w tym mniej prestiżowym pucharzemasę punktów w ostatnich latach choć w Niemczech zarobiliby dużo więcej.Ryzykowali więc słabsze wyniki w Bundeslidze i stratę kasy.
Bilbao też wczoraj olało Spartę ? A Napoli olało PSV ?Ludzie ogarnijcie się, angielskie zespoły nie są tak silne jak się powszechnie uważa i dlatego czasami dostają w tyłek tak jak inni.Nowa dekada nie jest najlepsza dla Premier League.Wiadomo że niektórzy emocjonują się tymi rozgrywkami i kochają angielski futbol ale w europie nie jest lekko.

Zbanowany1 | 05.10.2012 10:28

Miałem racje że Liverpool przegra ;) ale przegrać w taki sposób wystawiając rezerwy. Trener po sezonie do zwolnienia, bo nie zależy mu na trofeach tylko na utrzymaniu w lidze.. Gratulacje dla Udinese bo ostudzili trochę zapał kibiców The Reds. Dobrze że jeszcze nikt nie wspomniał o pracy sędziów, że pomogli gościom.

Gigantozaur | 05.10.2012 11:09

Kiedy niby pomogli gościom?

angielska | 05.10.2012 11:26

Nie gadżet. Bilbao nie odpucilo bo gralo najlepszym zestawieniem. Liverpool jak widzisz grało rezerwami. Albo trollujesz albo naprawde tego nie widzisz ;)

angielska | 05.10.2012 11:27

I nie jest prawda, że niemieckie kluby zarabiaja wiecej w BL niz ang w PL. ANg zarabiaja najwiecej a beda zarabiac jeszcze wiecej bo wchodzi rekordowa umowa na prawa do transmisji od nastepnego sezonu. Tottenham nie olewa w tym sezonie LE i narazie 2 razy pechowo zremisowali. Liverpool gra rezerwami

drzwi | 05.10.2012 11:28

@Zbanowany1
Broniłem cię pod zapowiedzią tego meczu, jak się niektórzy rzucali na twój typ, ale powiem ci, że teraz trochę przeginasz. Ja też pisałem, że wynik w tym meczu jest sprawą otwartą i tak rzeczywiście było. Udinese zatem nie ostudziło naszego zapału, bo tego zapału po prostu nie było ;)
Gdybyś czytał wypowiedzi Rodgersa, wiedziałbyś, że zdecydowanym priorytetem klubu na ten sezon jest Premier League. Natomiast Liga Europy, Puchar Anglii i Puchar Ligi schodzą na plan dalszy i będą szansą na wykazanie się dla młodych zawodników :)
Twoje docinki odnośnie sędziowania też są trochę nie na miejscu, bo przecież nikt nie krytykuje pracy sędziów, jeśli nie ma ku temu powodu, to chyba jasne? ;)
Rodgers do zwolnienia?? Ty chyba nie wiesz o czym piszesz. Dzięki niemu gra Liverpoolu nareszcie zaczyna wyglądać tak, jak powinna wyglądać od dawna. The Reds grają nowocześnie i widowiskowo, krótkimi podaniami i utrzymują się długo przy piłce. Wpadki się zdarzają i będą się przytrafiać jeszcze długo, bo nowej filozofii gry nie wszczepisz do zespołu w ciągu tygodnia. Natomiast chyba nikt nie ma wątpliwości, że kierunek obrany przez Liverpool jest docelowo słuszny? :)
The Reds potrzebują czasu i wzmocnień, a w pewnym momencie to wszystko zatrybi ;)
Pozdrawiam!

Giggsy Santo Su | 05.10.2012 13:18

Kurde nie wiem o co chodzi, kibice liverpoolu są chyba hipokrytami.

Rozumiem że żyjemy w kraju gdzie IQ jest towarem deficytowym ale ludzie- trochę powagi.

W każdym komentarzu atakujecie MU mówiąc że ich kibice  to Muły i hejterzy, dając mój przykład. Więc ja się pytam gdzie ja hejterowalem?

Obrażacie mnie za komentarz który był normalny mówiąc że jestem hejterem a więc podsumowując Obrażacie mnie że jestem hejterem za komentarz który nie był hejterski i komentujecie tak że sami stajecie się bezczelni. Czysta hipokryzja.

Adipetre robi sobie chyba jaja a zaślepiony kibic LFC który mnie obraża przy okazji mu wtóruje. A jeśli Adipetre i drzwi naprawdę wierzycie w to co piszecie to ujawnijcie się proszę, i wejdę z Wami w zakład 1 do 10 że Liverpool nie będzie w 6 w tym sezonie. Mało tego mogę wejść w zakład że Liverpool przez najbliższą dekadę nie wróci do LM. Mowie to otwarcie, proponuje męski zakład.

Tak więc podsumowując: nie nazywajcie kogoś hejterem bez powodu przy okazji samym stając się hejterem i szanujcie ludzi. A po wtóre wychillujcie. Bo kłócicie się jakbyście walczyli za kraj Ci o których się bijecie mają Was w dupie zarabiając takie pieniądze jakie niestety większość stad może sobie jedynie wyobrazić.

Pozdro

anfield92 | 05.10.2012 13:57

pominę wszelkie spiny i spamy, które tutaj wypisują idioci (imbecyle jak kto woli), którzy nawet na mecz nie zerknęli.

Napiszę tak. Do 48 minuty (do tej oglądałem) wszystko wyglądało dobrze. Owszem, było pare mankamentów, ale wszystko szło sprawnie. I to pomimo szybko strzelonej bramki po mistrzowskim rozegraniu piłki przez Di Natale.

Mam parę uwag do tej "tiki-taki" czy jak ona się tam zwie. Ale o tym w połowie sezonu, albo pod koniec jak już Rodgers wyleci.

Mimo to mamy powody do optymizmu. Mamy zdolną i ambitną młodzież, która powoli się ogrywa, zdobywa doświadczenie, zdobywając przy tym ważne punkty dla zespołu, a co za tym idzie- trochę kasy.

KingOfRome | 05.10.2012 15:14

Brawo Udine, widać kto jest lepszy.

angielska | 05.10.2012 16:52

Widać, że 1 skład udine jest minimalnie lepszy od 2 liverpolu :P

adipetre | 05.10.2012 16:58

Young Guns


Borussia Dortmund jest najlepszym dowodem mojej teorii. Sukcesy przyszly nie wtedy gdy byly duze pieniadze, ale wtedy gdy na czele tego klubu stanal fachowiec. Liverpool nie musi dzis wydawac tyle co kiedys, bo i tak bedzie stawal sie lepszy, juz teraz w grze tego zespolu widac pomysl i automatyzmy, zawodnicy wiedza co maja robic, z kazdym miesiacem bedzie to wygladac coraz plynniej, do tego dochodzi rozwoj takich zawodnikow jak Suso, Sterling czy Ibe.

Jesli chodzi o Sahina wszystko zalezy od Mourinho, konketnie przyszlosci tego trenera, jezeli to nie jest ostatni sezon Mou na Santiago to wg. mnie Nuri nie ma czego szukac w Hiszpanii, i zostal wyslany po to by cena poszla w gore. Jezeli nie bylo dla niego miejsca w zeszlym sezonie, to dlaczego ma sie nagle znalezc teraz gdy doszli Essien i Luka? W Liverpoolu z tego co wiem pieniadze sa, wladze po prostu boja sie pomylki, jezeli Nuri sie sprawdzi to The Reds te 15-20 mln wyloza, dojdzie przeciez jeszcze kasa za Carrolla.

Co z tego ze Chelsea wydaje tyle pieniedzy skoro nie potrafi nawet pilki rozegrac? To jest dopiero mistrzostwo, wydac niemal 100 mln glownie na pomocnikow i grac dzide na Torresa. W grze Chelsea nie ma zadnego pomyslu. Nie mowie ze nie wywalcza mistrzostwa, przypadek czesto w tym sporcie jest czynnikiem decydujacym, ale zwyczajnie nie dostrzegam w The Blues niczego trwalego.

Jesli chodzi o City, to ja napisalem przed meczem z BVB ze to jest mecz prawdy dla Manciniego. Roberto ten egzamin oblal. Borussia to zespol zbyt silny, by wygrac z nim sama jakoscia kadry, Mancini przez te kilka lat pracy nie wypracowal zadnych schematow, sposob gry, mechanizmy, tempo, intensywnosc to wszystko zasluga pilkarzy, wystarczy obejrzec mecz City bez Yaya Toure albo Silvy, nagle zespol jest zagubiony i chaotyczny. City nie wykorzystuje swojego potencjalu, nie rozwija sie jako zespol, wiec podobnie jak Chelsea nie idzie we wlasciwym kierunku. W obu tych klubach potrzebne sa zmiany na lawkach.

Jesli chodzi o MU, to sprawa jest prosta, ten zespol nie czyni zadnego progresu od kilku lat, nie wyciaga zadnyc wnioskow, z mniej lub bardziej taktycznych klesk, wiec nie rozumiem po co to ciagnac. Dlaczego Ferguson nagle ma zaczac wygrywac? Zostal zmasakrowany przez Bielse, Guardiole nawet Manciniego. Jesli chodzi o taktyke, nie widze tam zadnego postepu.


Jesli chodzi o te slabsze kluby PL, to powiedzmy ze jakis pomysl widac w Wigan, Aston Villi, moze Southampton reszta nic ze soba nie reprezentuje. Ale to wszystko ma logiczne podloze. Jezeli na Wyspach za fachowca uchodzi O'Neill to nie dziwne ze tak czesto kluby PL dostaja taktyczne baty w Europie.


Newcastle gra bez taktyki. To jest podstawowa roznica miedzy Spurs a Srokami. Pardew uchodzi za fachowca, choc nic ze soba nie reprezentuje. W grze Newcastle nie ma zadnej mysli. Przypadkowe podanie, przypadkowy strzal, jakas dzida na Dembe albo drybling Ben Arfy, oto cala taktyka tego Srok. Newcastle mimo dobrych pilkarzy nie potrafi swojego, konkretnego sposobu gry narzucic nawet najslabszym zespolom PL.

Tottenham nie umie rozegrac pilki, ale przynajmniej nie pozbywa sie jej zbyt pochopnie, niezle organizuje sie po stracie pilki, w kilku meczach mozna nawet bylo zorganizowac calkiem zgrabny pressing. To wszystko nei wyglada tak dobrze jak w Liverpoolu, ale tak jak wczesniej wspominalem The Reds maja kadre lepiej zbalansowana niz Tottenham.

Inspektor Gadże | 05.10.2012 18:54


angielska@

Nie, poczytaj sobie to co całkiem mądrze powyżej wyłożył adipetre.Premier League ma dużo kasy
ale wcale nie więcej niż Bundes a przynajmiej nie na tyle żeby usprawiedliwić jakieś olewanie.
Gdybanie o tych nowych umowach,o tym co się stanie za rok czy pięć lat jest nie poważne.
Co z tego że będą mieli nawet dwa razy więcej kasy skoro nie wiedzą co z nią zrobić ?

Premier League leży taktycznie,kompletnie nie wykorzystuje się potencjału i albo gra się żenująco słaby ale czasami skuteczny futbol jak United albo gra się w barbarzyński bałagan jak to ma miejsce w Chelsea i po części w City.

Jeśli chodzi o Liverpool to prawdą jest że oni zagrali lepiej niż włosi i na pewno nie olali bo jednak kilku podstawowych piłkarzy zagrało.Gdyby im nie zależało to zagraliby Ibe, Morgan,Wisdom i inne dzieciaki.
Liverpool jako jedna drużyna z całej angielskiej stawki broni się grą,widać tam jakiś pomysł.
Reszta gra żenadę,nawet Chelsea która ma stosunkowo dobre wyniki.
Waszych potentatów ( United, Chelsea ) ogrywają zespoły nazywane przez niektórych z was "ogórkami","dziećmi do bicia" dla Barcelony i Realu.
Tu właśnie widać ogromną różnicę w tym że kultura nie jest w pełni zależna od kasy. Porażka Barcelony z Chelsea była przypadkiem i jednym z największych fuksów w ostatnich latach. Finał z Bayernem onaocznił to jeszcze bardziej. Najbardziej fuksiarski zwycięzca w historii CL,to nie świadczy o jakiejś wyimaginowanej sile ligi.W zwycięstwach Bilbao i Atletico nie było żadnego przypadku i to jest ta mała różnica.
Kasa jest ważna ale trzeba jeszcze wiedzieć co z nią zrobić. W Anglii od kilku lat zapomnieli i dlatego już nie są najlepsi.Są tylko najciekawsi,dla tych którym jeszcze się nie znudziło.Licz kasę a ja porozkoszuję się dobrą,ciekawą piłką z dala od waszego napompowanego ( przez was drodzy kibice ) balonika.
Troluj dalej,rozłączam się z tobą i spadam.


Ding Dong

StamfordTheLion | 05.10.2012 19:21

Jestem zaskoczony...myślałem ze Liverpool wygra...

da_lombardi | 05.10.2012 19:24

Liverpool jest bardzo slaby, nie ogladam ich za czesto ale wyniki mowia same za siebie, ogladalem ich z City w lidze Rodgers caly czas notuje byc moze zdola jakos to poukladac ale prawda jest taka, ze nie ma kto im ciagnac gry,moze Sahin to zmieni ale jeden gracz na dluzsza mete nie pomoze wPremier League jest ciezko. ja ich w czolowce nie widze



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy