REKLAMA
REKLAMA

Klopp: Pozostał niedosyt

dodał: MW  |  źródło: Soccerway  |  04.10.2012 09:21
Juergen Klopp wyznał na konferencji, że jest nieco zawiedziony remisem w Manchesterze. Mimo gry na wyjeździe, mistrzowie Niemiec przez długi czas dyktowali warunki gry, a stuprocentową okazję do zdobycia drugiego gola zaprzepaścił choćby Robert Lewandowski.

The Citizens doprowadzili do wyrównania w samej końcówce, gdy kontrowersyjny rzut karny na gola zamienił włoski snajper - Mario Balotelli.

- Jestem nieco zły z powodu tego rezultatu, chociaż trzeba przyznać, że City z przebiegu meczu zasłużyło na remis. Nasi rywale mają wielki potencjał. Można ich powstrzymać, ale ciężko to robić przez pełne 90 minut - oznajmił Klopp.

- Przycisnęliśmy gospodarzy i oczywiście chcielibyśmy wrócić do domu z trzema punktami. Pomimo gry na wyjeździe, stworzyliśmy sobie mnóstwo sytuacji podbramkowych.

- Bez względu na końcowy wynik, który może budzić niedosyt, nasza postawa jest dobrą prognozą na przyszłość. Uczyniliśmy wielki krok naprzód i trzeba się z tego cieszyć - podsumował szkoleniowiec mistrza Niemiec.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

Meister_EMMA | 04.10.2012 09:51

Niedosyt i to ogromny , cholerny pech BVB w końcówce ... i cholerne pudło Lewandowskiego . Ale i tak jest pięknie , Real niech lepiej trzęsie portkami.

Teddy | 04.10.2012 13:39

Prawdę mówiąc nie oglądam meczy Bundesligi i nie miałem pojęcia co reprezentuje sobą Borussia, ale ich gra była przepiękna. Mam nadzieję, że zajdą dalej w LM, a w przyszłości nie posprzedają swoich atutów jak Arsenal. Największe wrażenie zrobił na mnie Gotze, a i byłem zdziwiony jak wiele Lewandowski nauczył się w Dortmundzie, bo znam go jedynie z meczy reprezentacji i paru występów Lecha w LE.

Cialko | 04.10.2012 17:46

Meister_EMMA
wątpię, żeby Real trząsł portkami przed kimkolwiek ;P Real ma świetny środek obrony, więc nie będą tak wchodzić jak z City ;D



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy