REKLAMA
REKLAMA

Marsylia rozgromiona w Valenciennes!

dodał: Maciej Pietrasik  |  źródło: Francja.goal.pl  |  30.09.2012 15:51
Po sześciu zwycięstwach z rzędu w Ligue 1 piłkarze Olympique Marsylia znaleźli wreszcie pogromcę. Lidzerzy tabeli przegrali z Valenciennes aż 1:4.

Piłkarze valenciennes od samego początku spotkania starali się atakować bramkę rywali. Pierwszą okazję do zdobycia gola mieli cztery minuty po pierwszym gwizdku arbitra, ale strzał Le Talleca dobrze obronił Mandanda. Po chwili pod druga z bramek znalazł się natomiast Gignac, lecz przestrzelił. Gospodarze raz po raz atakowali bramkę Marsylii, początkowo byli jednak nieskuteczni i kolejne strzały mijały bramkę gości.

Wszystko zmieniło się na początku drugiego kwadransa gry, kiedy Mandanda musiał po raz pierwszy wyciągać piłkę z siatki. Akcję Valenciennes skutecznie wykończył Gael Danic. Piłkarze Olympique starali się odpowiedzieć na gola, lecz Cheyrou i Valbuena nie trafiali w światło bramki. Po drugiej stronie niecelnie strzelał również Danic.

W końcówce pierwszej części gry gospodarze strzelili jednak jeszcze dwie bramki. W 34. minucie spotkania po podaniu Danica piłka trafiła do Le Talleca, który pewnym uderzeniem podwyższył prowadzenie Valenciennes. Już pięć minut później padł natomiast kolejny gol, a tym razem na listę strzelców wpisał się Kadir. Dzięki temu gospodarze schodzili na przerwę przy pewnym, trzybramkowym prowadzeniu.

Początek drugiej części gry toczony był w dość spokojnym tempie. Pod koniec pierwszego kwadransa tej części gry szansę na swojego drugiego gola w tym spotkaniu miał Le Tallec, ale dobrą interwencją popisał się Mandanda. Co się odwlecze, to nie uciecze - już w 63. minucie meczu było bowiem 4:0, a do bramki trafił właśnie Le Tallec. Po szybkiej kontrze głową wykończył akcję swojego zespołu.

Trzy minuty później szansę na gola miała także Marsylia. Głową uderzał wówczas Loic Remy, lecz piłka przeleciała obok lewego słupka bramki gospodarzy. W 74. minucie spotkania spudłował również Valbuena, a strzał Gignaca obronił z kolei Penneteau. Jedenaście minut przed końcem regulaminowego czasu gry golkiper gospodarzy gospodarzy dobrze zachował się także po uderzeniu Amalfitano. Gdy wydawało się, że wynik nie ulegnie już zmianie, Olympique zdobyło gola honorowego. Już w doliczonym czasie gry wynik spotkania na 4:1 dla gospodarzy ustalił Ayew.

Valenciennes FC - Olympique Marsylia 4:1 (3:0)
1:0 - Danic 16'
2:0 - Le Tallec 34'
3:0 - Kadir 39'
4:0 - Le Tallec 63'
4:1 - Ayew 90+1'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 10 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

bartekm123 | 30.09.2012 15:59

Valenciennes pokazało klasę :)

Kan | 30.09.2012 16:19

Niespodziewałem się takiego wyniku Valenciennes jest bardzo grożne na własnym boisku ;) Niech OL dzisiaj wygra i będzie świetnie :)

DZINDYBRY | 30.09.2012 16:33

Wiadomo bylo ze kiedyś przegrają seria nie trwa wiecznie, tracimy 3 pkt, za tydzień zrównujemy sie z OM

FCGB ;) | 30.09.2012 17:28

byłem przekonany, że jak piłkarze OM wywiozą z meczu z Valenciennes choć ten jeden punkt to będzie dla nich dobrze, ale przyznam szczerze, że aż takiego pogromu to się nie spodziewałem.

edek40 | 30.09.2012 17:52

Dobry wynik

lephoceen | 30.09.2012 17:55

Żenada, zero gry, przypominało to poprzedni sezon, z taką grą to z PSG nie mamy czego szukać...

Adam89 | 30.09.2012 19:01

pomyslec ze wiadomosc o remisie Bordeaux na tym stadionie przyjalem z lekkim niezadowoleniem ;)

Joker | 01.10.2012 00:53

Marsylia się dziś sama rozgromiła... Gospodarze zagrali nieźle, ale bez pomocy Marsylczyków, by tych 4 goli w życiu nie strzelili... Po prostu dziś skumulowały się wszystkie mozliwe błędy jaki można tylko popełnić w defensywie, a to co się przytrafiło Mandandzie to się nie zdarza większości bramkarzy na świecie... I to chyba ten gol zabił kompletnie wiare chociaży w punkt...
Maa nadzieje, ze to tylko klasyczna wpadka, gorszy dzień, i w nastepnym niezwykle prestiżowym meczu Marsylczycy ponownie pokażą forme z poprzendich meczów... Muszą koniecznie utrzeć nosa zbyt pewnym siebie Paryżanom...

mlody_kosa | 01.10.2012 09:29

@Joker

Filmujesz sie. Na jakiej niby podstawie stwierdzasz zbytnią pewność siebie Paryżan? Na podstawie 5 zwycięstwa z kolei? To nie świadczy o zbytniej pewności siebie. Może pewność jest, ale umiarkowana i widoczna w ich grze. Z resztą Ancelotti studzi głowy chłopakom

Joker | 01.10.2012 23:43

Choćby na podstawie wypowiedzi takich ludzi jak DZINDYBRY, który już doliczył PSG 3 pkt za zwycięstwo z Marsylia:) Poza tym nie oszukujmy się... Paryżanie nigdy skormnościa nie grzeszyli, nawet jak byli słabi, a co dopiero teraz:)



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy