REKLAMA
REKLAMA

Gerrard: Musimy wygrać z Norwich

dodał: Michał Machowski  |  źródło: Sky Sports  |  28.09.2012 15:01
Steven Gerrard (fot) liczy na pierwsze zwycięstwo w tym sezonie jego zespołu w meczu z Norwich, które zapoczątkuje zwycięską serię w najbliższych tygodniach.

- Przed nami seria spotkań, które powinniśmy wygrać, ale będzie bardzo trudno po tak słabym początku. Gdybyś spojrzał na nasz występ przeciwko City czy United, to powinniśmy mieć sześć punktów więcej na koncie. Musimy się zebrać i wygrywać mecze te które powinniśmy - mówił 32-latek przed ligowym spotkaniem z Norwich. Następnie The Reds zmierzą się ze Stoke i Reading.

- Musimy grać tak jak dotychczas z nadzieją na szczęście, dobre decyzje arbitrów i wtedy możemy zainkasować pełną pulę punktów.

- Oczywiście ciąży teraz na nas większa presja. Gdybyśmy pokonali United czy City, wszyscy wyjazdowy remis z Sunderlandem ocenialiby pozytywnie. Nie możemy tracić więcej punktów na wyjazdach, musimy pokonać Norwich - dodał.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 20 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Ripcio | 28.09.2012 15:05

Bardzo szkoda ze Liverpool raczej ma zerowe szanse na walke o top 4 bo brakuje ich w LM. Ja bym bardzo chcial zeby ten sezon zakonczyl sie z Chelsea na 1 miejscu, potem ManU, Arsenal i Liverpool.

drzwi | 28.09.2012 15:08

Wypadałoby wygrać większą ilością bramek, żeby błędy pana gwiżdżącego znowu nie wypaczyły wyniku :)

drzwi | 28.09.2012 15:20

Też bym miał dobry nastrój, gdyby sędziowie gwizdali Liverpoolowi tak, jak to robią Manchesterowi... ;p
Granie kupy + kilka karnych z kapelusza i co chwilę trzy punkciki... :D

szogun | 28.09.2012 15:33

drzwi,
odpuść, każdy i tak wie po naszym meczu z United o co chodzi, nie ma co dalej hejtować. ;) było minęło i skupiamy się na kolejnych meczach.

Ciekawi mnie forma Stevena, niby zagrał z MU dobre spotkanie, ale znając jego może znów przejść sobie obok meczu jak to było np. z WBA w tym sezonie.

drzwi | 28.09.2012 15:33

Nie 90, ale kilka na pewno i to nie jest mój wymysł, tylko tabela błędów sędziowskich "debatabledecisions". Według niej Liverpool przez błędy sędziowskie stracił w poprzednim sezonie 10 punktów. Nie mam nic przeciwko temu, jeśli ktoś uczciwie wygrywa trofea czy zdobywa punkty, ale nie mogę zdzierżyć, jeśli widzę tak ewidentnie stronnicze sędziowanie jak w meczu Liverpool-Man Utd, które po prostu wypaczyło wynik spotkania. Chyba każdemu powinno zależeć na tym, żeby rywalizację rozstrzygnęły kwestie wyłącznie sportowe. Tam tymczasem na miano MOTM zasłużył sędzia, Mark Halsey ...

messenger | 28.09.2012 16:00

@drzwi
Weź najpierw naucz się angielskiego, a potem przytaczaj statystyki. -10 to jest różnica pomiędzy błędami na korzyść, a pomyłkami przeciw danemu zespołowi. To nie przekłada się bezpośrednio na tracone/zyskiwane punkty. Od tego jest tam "Real Premier League Table" od której trzeba odjąć punkty z tabeli oficjalnej. Pomogę ci wykonać arcytrudne działanie matematyczne i wg tej tabeli wychodzi, że LFC stracił 11 pkt, a MU też straciło tyle że 6 pkt. Tak wiem, pisanie że MU straciło punkty przez sędziów nie nadaje się do propagandowych postów i dlatego trzeba wymyślac własne statystyki.

machoborek | 28.09.2012 16:04

Po pierwsze odczepcie się od Pana Drzwi bo ma 100% racji. Mimo, że ManU jest mi totalnie obojetny (szanuje wielu piłkarzy z tego klubu) to już zaczyna mnie irytować wyciaganie meczy na 1:0 w 95 minucie, farciarskie remisy i niczym nieograniczona hipokryzja SAF'a (we wszystkich tych przypadkach widoczna przychylność sędziów). GDyby nie jakieś dziwne sytuacje meczowe Citizens wygraliby w tamtym roku zdecydowanie mistrza. W tym roku jest tak samo ManU gra bez fajerwerków a punkty doliczają regularnie. Jak to działa, np tak jak w meczu z Liverpoolem.  

messenger | 28.09.2012 16:12

machborek
Jak ty możesz oceniać, kto ma racje a kto nie, skoro sam kierujesz jest stereotypami, które nie mają pokrycia w rzeczywistości? MU wygrało tylko 4 z ostatnich 100 ligowych meczów dzięki bramce w 90+, czyli mniej więcej tyle ile Arsenal tylko w zeszłym sezonie. Oczywiście nie ma sensu czepiać się Kanonierów, bo oni od dawna nie zdobyli trofeum.

darek15 | 28.09.2012 19:08

Dobra Panowie dajcie sobie spokój. Nie ma co się użerać z nimi. Bo przecież United gra słabo i te wszystkie 19 mistrzostw to jest fart, wygrywanie w doliczonym czasie i pomoc sędziów, a biedny Liverpool od 20 lat nie wygrywa ligi bo zawsze sędziowie są przeciwko nim. Wyciąganie wyniku pod koniec meczu nazywa się raczej gra do końca a nie fartem. Gdzie w takim razie byliście po ostatniej kolejce tamtego sezonu. Tam City w ostatnich minutach strzeliło dwie bramki, chyba nawet obje w doliczonym czasie gry, wtedy mówiliście, ze maja charakter, ze graja do końca. Jak United wygra w końcówce to już jest fart itp. Do tego przestańcie, żyć stereotypami. Kiedy United ostatnio wygrało w ostatnich minutach meczu?

Stone1993 | 28.09.2012 19:34

darek15
United teraz nie musi wygrywać w końcówkach, już wcześniej kto inny ustala wynik ; ]

messenger | 28.09.2012 19:56

Stone1993
Tylko coś za często ten wynik ustala się na np. 2:0, 3:1 albo 4:0. Fakt, że strzelają najwięcej bramek  w lidze (ewentualnie zdarza się drugi wynik pod tym względem), to też nie zasługa graczy MU?

drzwi | 28.09.2012 20:36

@darek15
Jesteś naprawdę taki głupi czy tylko udajesz? :)
Ripostujesz zarzuty, które tutaj nawet nie padły, bo nikt nie zabrania Manchesterowi strzelania bramek w końcówce. Tzw. "Fergi time" to jest akurat element, za który zawsze ten klub ceniłem, bo świadczy właśnie o zaciętości i charakterze drużyny. Podobnie nikt nie odbiera Manchesterowi tych 19 tytułów mistrzowskich, bo skoro je zdobyli, to znaczy, że na nie zasłużyli. Jedyną rzeczą, o którą się czepiam jest pomoc sędziów i częste karne z kapelusza, które ustawiają im sytuację punktową, a o których inne drużyny w analogicznych sytuacjach mogą tylko pomarzyć. Jeśli zbierzemy kilka takich sytuacji, to już United ma te kilkanaście punktów więcej. Dlaczego przywołujemy ostatni mecz Liverpool-Man Utd? Nie tylko dlatego, że jest to sprawa świeża, ale również dlatego, że mamy pokazaną jak na tacy stronniczość w sędziowaniu. Jeśli Shelvey dostaje czerwień za wślizg, a van Persi i Evans jej nie dostają w analogicznych sytuacjach, to coś tu jest nie halo. Podobnie było z dyktowaniem jedenastek. Valencia zanurkował i dostał karnego, a Suarez w tym samym meczu już karnego nie dostał. W przypadku Suareza to jest już w ogóle śmiech na sali, bo on nawet jak jest rzeczywiście faulowany, to sędziowie go zlewają i puszczają grę dalej. Rodgers odbył ostatnio rozmowę telefoniczną z szefem kolegium sędziów i wytknął mu te wszystkie mankamenty, bo to już są sytuacje skandaliczne, które zauważają wszyscy kibice, poza tymi z Man Utd, którym obecna sytuacja po prostu pasuje, bo jest im na rękę :)

@messenger
Ja w przeciwieństwie do ciebie, problemów z angielskim nie mam i wiem jak się odczytuje tę tabelę. Każdy głupek wie, że punkty z tej tabeli odejmuje się od punktów z tabeli realnej, więc Ameryki nie odkryłeś. Ja po prostu pokazałem jak na tabeli błędów sędziowskich przedstawiała się sytuacja Liverpoolu i Manchesteru po zakończeniu poprzedniego sezonu. Przy Manchesterze widniało +3, a przy Liverpoolu dojebcze -11, więc nie siej zamętu na forum jak o czymś nie masz pojęcia ;)

messenger | 28.09.2012 20:53

@drzwi
Skoro każdy głupek wie jak to zrobić, to czemu tobie się akurat nie udało? Wyraźnie napisałeś "punkty", a nie różnica w błędach na korzyść i przeciw.  Tam też MU jest na minusie (-3).
Teraz próbujesz się wykręcać. Można nawet i teraz podejrzeć tabelę z zeszłego sezonu (FA jej nie podmieniła) i jak byk w tabeli oficjalnej MU ma o 6 pkt mniej niż w tej "real" uwzględniającej błedy sędziów. Niestety, to się akurat nie nadaje do kampanii "cały portal płacze z LFC i oskarża MU", którą tu prowadzisz cały tydzień. Poza tym, tobie wcale nie chodzi o sprawiedliwe sędziowanie. Skoro tak bardzo podpierasz się statystykami z debatabledecisions, to swoje pretensje powinieneś kierować do Stoke czy Newcastle. Tym bardziej, że są to bezpośredni rywale o pozycję w lidze dla Liverpoolu w przeciwieństwie do MU.

drzwi | 28.09.2012 21:05

@messenger
Po prostu użyłem skrótu myślowego, ale i tak każdy wie o co chodzi, więc łapanie za słówka to z twojej strony dziecinada :)
Nie prowadzę żadnej kampanii i nie płaczę nad Liverpoolem, tylko wytykam po prostu stronnicze sędziowanie, które jest dla The Reds brzemienne w skutkach, a dla Man Utd słuszne i zbawienne :)
Co do bronienia innych zespołów, również to robiłem. Każdorazowo kiedy przytaczałem tę tabelę, to wspominałem o Arsenalu, który był równie poszkodowany co Liverpool, więc nie próbuj mi niczego wmawiać. Co do Stoke i Newcastle, byliby to również bezpośredni rywale Man Utd o pozycję w lidze, gdyby nie ostatnie wsparcie, jakie United dostało od sędziego, więc daruj sobie te puste docinki ;)
Wiem, że akurat ty jesteś do tego przyzwyczajony, ale zaufaj, że nie każdemu klubowi sędziowie drukują mecze ;]

messenger | 28.09.2012 21:27

@drzwi
Taa, teraz tłumaczysz się skrótami myślowymi, choć dobrze wiesz, że stosowanie tego to poważny błąd. Jeśli np. drużyna X dostanie 5 niesłusznych karnych, dzięki którym wygra 5 meczów 4:0 zamiast 3:0, to będzie mieć w tabeli błędów bilans +5, ale zerową różnicę pomiędzy punktami, które powinna mieć, a tym które ma na koncie.
Usilnie lansujesz teorię, że MU zyskuje na błędach sędziów, choć statystyka na którą sie powołujesz pokazuje, że jest odwrotnie. Tak samo jak nie pokazuje, że MU walczyłoby o pozycję z NU i Stoke.
Lepiej skończ udział w tej dyskusji, bo co raz bardziej kompromitujesz się.

Tesznarek | 29.09.2012 09:57

MAm nadzieje, ze mecz z WBA był przełomem w naszej grze ;)
Tak w ogóle, to miałem dzis sen... 0:3 dla Liverpoolu ;) Serio
Dobra juz... przestańcie sie kłócić, bo do ncizego to nie prowadzi, a tylko zaostrza juz dość ostre stosunki miedzy LFC, a ManU ;)
YNWA



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy