REKLAMA
REKLAMA

Jemez: Rayo zasłużyło na remis

dodał: MW  |  źródło: Football-Espana  |  25.09.2012 09:53
Szkoleniowiec Rayo Vallecano, Paco Jemez uważa, że poniedziałkowy mecz przeciwko Realowi Madryt powinien zakończyć się remisem. Mimo kilku sytuacji pod bramką Ikera Cisillasa, gospodarze nie zdobyli ani jednego gola i przegrali 0:2.

- Zagraliśmy bardzo dobrze, ale gdy rywalizuje się z tak silnymi rywalami, czasem to nie wystarcza. Nie mam za co skrytykować moje zespołu. Zamiast tego, gratuluję im poświęcenia i zaangażowania - podkreślił Jemez.

- Na początku meczu byliśmy nieco stremowani, ale szybko sobie z tym poradziliśmy. Uważam, że po przerwie to my prowadziliśmy grę i mieliśmy lepsze sytuacje, ale wszystko załamało się, gdy straciliśmy drugiego gola. Bardziej sprawiedliwy niż dwubramkowa wygrana Realu byłby po prostu remis.

- Nasi rywale mają ogromny potencjał i nie muszą wcale rozgrywać wielkiego meczu, by pokazać swoją jakość. Popełniliśmy parę drobnych błędów, które zaważyły na tym wyniku, ale biorę je wszystkie na siebie - dodał opiekun Rayo.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 17 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

matek130 | 25.09.2012 10:06

Chyba go fantazja poniosła, jedna bramka może i im się należała, ale Real lepiej grał i mógł nastrzelać dużo bramek.

rycerz17 | 25.09.2012 10:26

może bramka im się należała, remis już nie - zagrali fatalny mecz, popełniali juniorskie błędy w obronie i niech się na Jemez cieszy że to się nie skończyło 5 zamiast 2...

rodriq | 25.09.2012 12:09

Przereklamowane Rayo zostało obnażone przez Real nie grający wybitnego meczu.
Trzeba było zagrać jak tydzień temu to może byście zasłużyli na remis, a tak nie. Nawet prezentu nie potrafiliście wykorzystać.


pozdrawiam

Real Madridista | 25.09.2012 12:21

Gdyby mecz zakończył się wynikiem 0-1 a Rayo grało tak jak do 65 min. to mógłbym uznać zdanie Pana Jemeza...
Gdyby...
Skończyło się jednak 0-2 i jest to wynik sprawiedliwy.
Pzdr.

KrwawyAhmed | 25.09.2012 12:56

zabawna wypowiedź, 2 niesłusznie nieuznane bramki dla Realu +słupek CR7 na pustą bramkę, niech się chłopaki z Rayo cieszą, że nie skończyło się gorzej.

Erebecza | 25.09.2012 13:37

mieli jedną100 i to stworzoną przez Arbeloe a on chce remis?  Real powienien wygrać 5 :0

dzike | 25.09.2012 15:12

HaHa kolega wyżej juz wszystko na ten temat napisał.

moumou | 25.09.2012 15:13

Mnie sie Rayo bardziej podobało niż Real. Nie oglądałem pierwszych 20 min. ale poźniej to praktycznie gospodarze grali i gdyby tylko nie chrzanili tego ostatniego podania, to kto wie...

Real miał kupę szczęścia z tym karnym, bo w tym momencie nie zasługiwał na druga bramkę, a tu taki fuks z niczego. I praktycznie wtedy już skończył się mecz.

Messi i Ronaldo w tym sezonie  strzelają  takie fuksiarskie bramki, że aż głowa mała.  Argentyńczyk snuje się po boisku, mało co gra, a tu proszę - 6 bramek. Ronaldo kopnie wzdłuż linii i jest gol. Za chwilę trafi w  bramkrarza, ale los daje dobitkę - jest drugi gol (to z Granadą). . Wczoraj marna akcja - jest ręka przeciwnika i jest karny. Żyć, nie umierać.

23 | 25.09.2012 16:12

moumou
jest Ci smutno z powodu farta Realu?
ze może niezasłużenie wygrali?
Tobie sie nigdy Real nie podobał więc po co wogóle komentujesz i tak wszyscy wiedzą co napiszesz... Real miał kupę szczęścia i byc może mógł zremisować ale wygrał a mogl  wygrać nawet 5:0, mówi sie trudno i gramy dalej :) a za 2 tygodnie GD :D

Bob | 25.09.2012 16:34

Zapomniałeś o nieuznanej bramce Benzemy i Ozila :)

Miły16 | 25.09.2012 16:54

Bob bramka Benzyny słusznie nieuznana , bo piłka odbiła się jako ostatnia od piłkarza Realu.

Co do meczu...
Rayo zagrało w obronie katastrofalnie. W ataku zaś byli beznadziejnie nieskuteczni co zaowocowało porażką (niezasłużoną , bo powinni 0:4 dostać ).

Bob | 25.09.2012 17:01

Obejrzyj powtórkę, a nie wyjeżdżaj z takim zabawnym tekstem.

dalmare | 25.09.2012 17:03

"...juniorskie  błędy..." ,  "...przereklamowane  Rayo..." ,  "...Real  obnażył  Rayo..."

:)   :)   :)   Co  wy  piszecie...
Po  boisku  biegało  20parę  milionów  euro  przeciw  około  pół  miliardowi.
Kto  tu  się  obnażył.

Też  żałuję,  że  Rayo  nie  zagrało  jak  na  Vicente  Calderon.  Stwarzali  okazje,  po  czym  oddawali  fatalne  strzały.

Teddy | 25.09.2012 19:32

Mimo, że Real grał kiepsko, Rayo grało dużo gorzej. Na początku niczym zbieranina ambitnych chłopaków z mojego dawnego osiedla :D Real powinien wygrać 4:0, a te 2 bramki ukradli beznadziejni sędziowie.

Miły16 | 25.09.2012 20:23

Zabawne to ty możesz mieć wpisy na tym portalu , ja nic śmiesznego nie nabazgrałem. Powtórki oglądałem , jest rykoszet , sędzia miał ciężką sytuacje do oceny , jeszcze bardziej niż my. Jeśli chodzi o mnie to bym to puścił ( mimo ,że wg "regulaminu" powinna być bramka nieuznana )

denilson71 | 26.09.2012 13:06

Miły16

To się zdecyduj w końcu. Moim zdaniem nawet nie trzeba oglądać powtórek żeby wiedzieć ,że jeśli piłka poleciała nie w tą strone którą chciał podać Di Maria to raczej powinien to puścić.

iZgone | 27.09.2012 09:21

Denilson71 - sędzia nie miał do dyspozycji powtórki. Zrobił w sumie błąd, ale na pierwszy rzut oka wyglądało to tak, jakby to di maria to podał po tym, jak został sfaulowany.
Real, pomimo, że zrobił wiele okazji bramkowych na 0:4 nie zasłużył, bo nie grał wyjątkowo dobrze. Do 65 minuty nawet grał słabo.
Nie zasłużyli na 0:4 bo mieli żenującą skuteczność. Tak samo, jak Rayo nie zasłużyło na bramkę z tego samego powodu - brak skuteczności, jeszcze gorsza niż w wypadku Realu.
Real był lepszy, bez dwóch zdań, ale, proszę, nie płaczcie, że sędzia nie uznał dwóch bramek, bo to tylko człowiek i też popełnia błędy. A trafienie w słupek to po prostu pudło.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy